Duża oferta stoiska rybnego może przyciągnąć klienta

Autor: dla handlu.pl 1 czerwca 2009 09:17

Duża oferta stoiska rybnego może przyciągnąć klienta

Rosnące spożycie ryb zachęca sklepy do poszerzania oferty stoiska rybnego. - Trudno mi podać dokładne dane , ale na pewno widzę wzrost zainteresowania produktami rybnymi. Staram się też sprowadzać do sklepu nowości rybne, by zaciekawić klienta ofertą sklepu - mówi Dariusz Janczewski, z sieci Verdes.

W sklepach Verdes ryby dostępne są przez cały tydzień. - Z jednego regału chłodniczego, w którym są zarówno sałatki śledziowe, jak i płaty fileta łososia mogę liczyć na 3 tys. obrotu. Wydaje mi się, że to niezły wynik - dodaje Janczewski. Sklepy Verdes stawiają na produkty pakowane, w tym także np. makrele wędzone pakowane, ale na rynku widać również zainteresowanie rybami świeżymi. Te akurat najchętniej kupowane są przed weekendem. Spośród ryb Polacy najchętniej wybierają pangi i tilapie, bo są tanie - wynika z badań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W 2008 r. cena kilograma tych ryb wyniosła średnio 3,39 zł. W 2008 r. spożycie ryb wzrosło o 4 proc. do 13,5 kg rocznie na jednego Polaka. W ciągu trzech lat import tych ryb wzrósł do 100 tys. ton i był prawie 3-krotnie wyższy od całkowitej sprzedaży ryb słodkowodnych przez krajowe gospodarstwa rybackie.

W strukturze spożycia dominują jednak ryby morskie (69 proc.). Najwięcej zjadamy mintai i śledzi, ale chętnie też sięgamy po makrele, tuńczyki oraz szproty. Spożycie ryb słodkowodnych w 2008 roku wyniosło 3,9 kg na jednego mieszkańca. Głównie były to: panga i tilapia (79 proc. spożycia). Wśród ryb rodzimych królowały: karp i pstrąg. Spożycie ryb charakteryzuje się znaczną sezonowością, najwięcej ich zjadamy w grudniu, a najmniej latem. Ok. 38 proc. kupowanych produktów rybnych to filety i mięso ryb, 31 proc. - świeże ryby, a 16 proc. - mrożone. Najczęściej importowaną do Polski rybą morską jest łosoś. Przeważnie kupowany jest w postaci świeżej. Importowano go głównie z Norwegii i Szwecji. Jak podał IERiGŻ, w 2008 r. sprowadzono łososia o ponad 23 proc. więcej niż rok wcześniej, tj. 63,6 tys. ton.

- U mnie w 70 mkw. sklepie tygodniowo sprzedaje się 15 opakowań łososia wędzonego 150 gram. Uważam, że to sporo jak na taką placówkę. Kiedyś po takie danie szło się do restauracji. Teraz Polacy nauczyli się przyrządzać nowe dania z wykorzystaniem ryb, sałatki, przystawki i chętnie sięgają po takie produkty w sklepie - dodaje Dariusz Janczewski. I podsumowuje, że oferta stoiska rybnego może być tym, co pozwoli danemu sklepikarzowi wyróżnić się na tle konkurencji. - Każdy powinien szukać swojej specyfiki. Może nią być dobre stoisko rybne - uważa.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Pan Ryba 2013-12-16 17:20:53

    ryby nie są drogie w porównaniu z rynkiem zachodnim, w markecie kg karpie to od 9 do 13zł z czego przecietnie wychowanie karpia do rozmiarów handlowych 1 sztuki to 8zł w polsce są karmione zbożami dla tego dużo zależy cena od ceny zbóż

  • Anda 2009-06-01 15:33:59

    Ryby są za drogie!!!!!!!

  • Anda 2009-06-01 15:31:24

    Ryby są za drogie!!!!!

ZOBACZ WSZYSTKIE (4)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,95

  • Śr

    3,35

  • Min

    2,22

» Produkty » Sklepy » Regiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10546

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane