Duże sieci handlowe polują na sklepy należące do GS-ów

Autor: Wiadomości Handlowe, portalspożywczy.pl 18 marca 2009 13:42

Prawie 14 tys. sklepów spożywczych i przemysłowych należących do ok. 1,4 tys. Gminnych Spółdzielni działających w Polsce jest łakomym kąskiem dla największych sieci handlowych takich jak Emperia, Spar czy Delikatesy Centrum.

Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Karsinie współpracuje z Grupami Emperia Holding oraz Bomi. Z danych serwisu portal spożywczy.pl z końca 2007 r. wynika, że w ramach sieci Delikatesy Centrum działało prawie 40 sklepów, należących do GS-ów. Obecnie ta liczba wzrosła przynajmniej o kilkanaście nowych placówek spółdzielczych.

Głównym atutem sklepów należących do GS-ów są przede wszystkim najlepsze lokalizacje w małych miejscowościach do kilku tysięcy mieszkańców. Poza tym wierni klienci, o których tak trudno w obecnych czasach. Dzięki dobrym lokalizacji i rozpoznawalności przez klientów GS-y coraz częściej stają się przedmiotem zainteresowania ze strony największych potęg rynku detalicznego.

Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Wilamowicach, nieopodal Bielska-Białej zarządza siecią 8 sklepów spożywczych, (a także piekarnią, składem materiałów budowlanych i rolnych). Ubiegłoroczny obrót sięgnął 18 mln zł, zaś sprzedaż w styczniu bieżącego roku była wyższa, niż 12 miesięcy temu o ponad 24 proc. - Ponad 90 proc. sprzedaży spółdzielni przypada na handel detaliczny - mówi prezes spółdzielni Józef Gawlik. - Spory dochód przynosi piekarnia, która dostarcza pieczywo do wielu okolicznych gmin, a nawet do Bielska-Białej i Wadowic. Ma prawie setkę odbiorców.

Gminna Spółdzielnia w Pieńsku to 3 sklepy detaliczne (oraz skład towarów masowych). Spółdzielcy nawiązali kontakt z siecią SPAR i pod tym logo unowocześnili swoje dwie placówki: pod Pieńskiem powstał SPAR Express, zaś w samym centrum miasteczka supermarket SPAR z prawdziwego zdarzenia.

Prezes Antoni Strzelczyk otwarcie mówi, że kooperacja z dużym operatorem stała się dla spółdzielni ratunkiem. - Wcześniej dostawcy nie chcieli z nami rozmawiać. Pozyskanie zaopatrzenia dla sklepów bywało naprawdę trudne, nie mówiąc już o możliwościach negocjowania cen, które zapewniłyby nam konkurencyjność. Odkąd na naszych sklepach pojawiło się logo SPAR, negocjacje są już zupełnie inne - mówi Strzelczyk. W efekcie, położona w najlepszym punkcie miasta, placówka stała się siłą napędową całej spółdzielni.

Więcej www.wiadomoscihandlowe.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11837

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane