REKLAMA
REKLAMA

Kary za fałszywe promocje mogą sięgnąć 10 proc. przychodów

Autor: TOK FM 29 czerwca 2009 10:30

Reporter TOK FM przed jednym z marketów natknął się na tabliczkę, na której drobnym druczkiem dopisano: "Wszystkie promocje obowiązują, o ile nie popełniliśmy błędów w druku". Klientom napis ten wydał się dziwny. Podobnego zdania jest Urząd Ochrony Konsumentów, który podkreśla, że przedsiębiorca ma obowiązek sprawdzić, czy nie ma tam błędów i ponosi odpowiedzialność za podawane przez siebie informacje - informuje TOK FM.

REKLAMA

Przed sklepami nierzadko spotykamy kolorowe tablice informujące o promocjach i obniżkach mających zachęcić nas do zakupów. Jednak napisy drobnym druczkiem niwelują atrakcyjność promocji. Umieszczenie takiego komunikatu jest niezgodne z prawem i sieci handlowe mogą za to słono zapłacić, nawet do 10 proc. przychodów.

Paweł Tymiński, rzecznik Biedronki, tłumaczy, że robi się z igły widły. I rzeczywiście, okazuje się, że podobne praktyki stosuje od lat większość sieci handlowych na rynku - podsumowuje TOK FM.

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12399

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA