REKLAMA
REKLAMA

Kasjerki często są zatrudniane na umowy zlecenia i o dzieło

Autor: Gazeta Wyborcza 26 sierpnia 2009 10:47

20 procent śląskich pracodawców podpisuje "tanie" umowy: o dzieło lub zlecenie. Wśród pracowników, na których pracodawcy chcą oszczędzać są kasjerki, robotnicy budowlani i ochroniarze - podaje Gazeta Wyborcza.

REKLAMA

 

Jeśli kasjerka ma umowę zlecenie, powinna tylko siedzieć przy kasie, a nie wykładać towar czy sprzątać sklep. - Gdy się pojawiamy, pracodawcy bez szemrania naprawiają błędy. Możemy nałożyć na nich mandat nawet w wysokości 5 tys. zł - mówi szef katowickiego oddziału Inspekcji Pracy.

Wyniki kontroli nie są gorsze od tych z poprzednich lat. Jednak oszustów wśród przedsiębiorców może być więcej, bo np. tzw. kopertówki trudno wykryć. Szef wpisuje do umowy 1500 zł, a drugie tyle wypłaca w kopercie. Dzięki temu odprowadza mniejsze podatki i składki emerytalno-rentowe.

Pracownikowi też się wydaje, że mu się to opłaca, bo dostaje dwa razy większą pensję. Nie myśli o emeryturze. Kłopoty pojawiają się, gdy dojdzie do wypadku w pracy albo ciąży, a pracodawca wręcza wypowiedzenie.  

PIP wylicza, co pracownicy tracą na umowie-zleceniu: - Gwarancję minimalnej pensji krajowej i terminu wypłaty, opłacane urlopy, bezpłatną opiekę medyczną, trzymiesięczny okres wypowiedzenia i odprawy.

Inspektorzy nałożyli mandaty łącznie na 70,9 tys. zł i skierowali do sądu 123 wnioski o ukaranie pracodawców. Tymczasem skontrolowani pracodawcy zalegają ze składkami na Fundusz Pracy 531,1 tys. zł. W czasie kontroli spłacili tylko 68,1 tys. zł.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13077

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA