REKLAMA
REKLAMA

Klienci galerii handlowych wracają na targowiska

Autor: Dziennik Łódzki 23 kwietnia 2009 13:10

Recesja omija bazary. Tam, gdzie rzadko widuje się markowe metki, panuje ruch jak za starych dobrych czasów. Ekonomiści się nie dziwią: kryzys nie dotknął jeszcze najbiedniejszych, a bogatsi częściej będą szukać oszczędności właśnie na targowiskach - podaje serwis bankier.pl za Dziennikiem Łódzkim.

REKLAMA
Mirosław Myśliwiec, prezes kupieckiego Stowarzyszenia Zielony Rynek w Łodzi, ma powody do zadowolenia: - W porównaniu z ubiegłym rokiem, mój utarg wzrósł o 10 procent.

- Generalnie całe nasze targowisko radzi sobie bardzo dobrze. Kryzys w ogóle nie jest tutaj zauważalny. Dlaczego? Wydatki ograniczają ci, którzy dysponują nieco większą gotówką. Tymczasem nasza klientela to ludzie bardzo biedni, którzy wydają jakieś socjalne minimum, by przeżyć. Kryzys czy nie kryzys, tak czy inaczej to minimum będą wydawać u nas, bo jest najtaniej. Poza tym zwraca się ku nam część osób, dotąd kupujących w hipermarketach - tłumaczy Myśliwiec.

Recesji nie widać też w wielkim centrum handlowym Ptak w podłódzkim Rzgowie. - W marcu liczyliśmy samochody na rejestracjach spoza naszego województwa, wjeżdżające na nasze parkingi. W pierwszą sobotę między godziną 9 a 10.30 rano wyłapaliśmy ich 6800. Już tydzień później liczba ta wzrosła do 9 tysięcy. To o czymś świadczy - mówi Paweł Babski, wiceprezes Ptak Media SA. - Oczywiście, nie powiem, że wszyscy mają się świetnie. Niektórym naszym najemcom sprzedaż spada, ale wielu rośnie. W ostatnich tygodniach ostrożniej zachowują się hurtownicy, jednak jeśli chodzi o detal, odwiedzają nas prawdziwe tłumy - dodaje Babski.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4835

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA