REKLAMA
REKLAMA

Małe sklepy boleśnie odczuwają wysokie prowizje od płatności kartami

Autor: dla handlu.pl 4 czerwca 2009 12:06

Małe sieci sklepów nie mają wystarczającej siły przebicia, aby negocjować z operatorami kart płatniczych zmniejszenie prowizji od transakcji. - Dotychczas o jakichkolwiek ustępstwach z ich strony nie było nawet mowy. Teraz zaczyna się to trochę zmieniać - mówi Krzysztof Kowalnik z sieci Promyk.

REKLAMA
Przyznaje jednak, że dla sklepów jest to cały czas duże obciążenie, bo prowizje wynoszą ok. 2 procent. - Przy małych transakcjach, jakie głównie dokonywane są w naszych sklepach są to dla nas duże kwoty - dodaje Krzysztof Kowalnik. O jak spore kwoty może chodzić świaczy chociażby przykład sieci dyskontowej Biedronka , w której klienci nie mogą płacić kartami płatniczymi. - Rezygnując z płatności kartami możemy w znaczącym stopniu przyczynić się do utrzymania w naszych sklepach niskich cen - mówi Paweł Tymiński, rzecznik prasowy Jeronimo Martins.

Według niego korzyści z rezygnacji z możliwości płacenia kartą są na tyle duże, że trudno porównywać je z niewygodą wynikającą z konieczności płacenia gotówką. - Klienci wiedzą, że u nas płaci się tylko gotówką. Dodatkowo przy wielu sklepach są umieszczone bankomaty a ich liczba stale rośnie - argumentuje Tymiński.

Przedstawiciele mniejszych sieci handlowych zgodnie narzekają na wysokość prowizji odprowadzanych od transakcji realizowanych kartami płatniczymi. Nie wykluczają, że będą rezygnować z tej usługi, jeśli jej koszty ulegną podwyżce.

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11855

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA