Małe sklepy coraz chętniej zrzeszają się w sieciach

Autor: Marcin Szczepański, dlahandlu.pl 4 września 2009 09:01

Małe sklepy coraz chętniej zrzeszają się w sieciach

Spośród 115 tys. sklepów spożywczych działających w naszym kraju aż 70 tys. uczestniczy w różnego rodzaju systemach detalicznych - twierdzi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. - Jest to warte odnotowania tym bardziej, że jeszcze pięć lat temu ta liczba wynosiła tylko około 30 tys. - dodaje.

Według niego w branży handlu detalicznego w Polsce będzie postępować dalsza integracja. - Będzie się to odbywać zarówno w płaszczyźnie poziomej - poprzez fuzje i przejęcia, jak i pionowej - na drodze rozbudowy istniejących sieci i dołączania do nich placówek niezależnych - twierdzi Faliński.
Na zmniejszanie się liczby niezależnych sklepów spożywczych, zwłaszcza placówek małych i średnich, największy wpływ ma rosnąca popularność formuły franczyzowej.

Przyjęcie marki którejś z sieci ogólnopolskich czy nawet lokalnych niesie ze sobą wiele korzyści i znacząco ułatwia bieżące funkcjonowanie placówki. - Inwestycja w biznes na licencji jest bezpieczniejsza. Niesie bowiem mniejsze ryzyko porażki, gdyż biznes oparty jest na sprawdzonym pomyśle, funkcjonuje pod marką rozpoznawalną przez odbiorców i poddany jest rygorom określonym w umowie franczyzowej - mówi Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa w Profit System.
Jednak co ważne, pomysł na biznes rzeczywiście musi być sprawdzony aby można było popularyzować go poprzez franszyzę. - Sieć franczyzową można rozwinąć jedynie wtedy, gdy licencja na biznes, która jest oferowana sprawdziła się wcześniej w praktyce biznesowej. Innymi słowy biznes, który ma być prowadzony na jej podstawie okazał się być rentowny - podkreśla Andrzej Krawczyk, partner zarządzający Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych. Okazuje się, że w Polsce nie jest to częsta praktyka. - Polskie firmy rozpoczynają rozwój poprzez franczyzę średnio już po 5,5 roku działalności, podczas gdy na rozwiniętych i dojrzałych rynkach zachodniej Europy ta średnia wynosi 10-11 lat, czyli dokładnie o 100% więcej. Co więcej, większość polskich franczyzodawców deklaruje, że budowę sieci franczyzowej rozpoczęło równolegle z budową własnego biznesu. Czyli, innymi słowy, ktoś ma pomysł na biznes, zaczyna go realizować i równocześnie zaczyna sprzedawać licencję na działanie pod swoją marką i w oparciu o know-how, które nie miało jeszcze szansy obronić się w praktyce - zauważa Andrzej Krawczyk.
Franczyza ma jednak swoje blaski i cienie, o czym świadczyć może narastająca liczba głosów niezadowolenia wśród właścicieli sklepów Żabka. Skarżą się oni na brak elastyczności w podejściu sieci do indywidualnych potrzeb ajentów. Sieć te zarzuty odpiera, ale niezaprzeczalnie faktem jest, że wraz z rozrostem sieci ma ona coraz mniejsze szanse na wyrozumiałe podejście do poszczególnych placówek. Z tego też powodu coraz większą popularnością cieszą się systemy lokalne, sieci skupiające kilka - kilkanaście placówek, działające na terenie jednego województwa czy nawet jednego miasta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10467

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane