REKLAMA
REKLAMA

Monitoring w sklepie musi być widoczny, by odstraszać potencjalnych złodziei

Autor: Marcin Złoch, dlahandlu.pl 2 listopada 2009 08:48

Monitoring w sklepie musi być widoczny, by odstraszać potencjalnych złodziei

Często klient sklepu nie potrafi rozpoznać czy kamera, która go obserwuje jest włączona. Wykorzystują to handlowcy ustawiając atrapy, zamiast działających kamer. Pozwala im to odstraszyć potencjalnych złodziei, bez konieczności inwestowania w sprzęt nagrywający.

REKLAMA

- Postanowiłam na próbę, powiesić pod sufitem w widocznym miejscu kamerę przemysłową. Nie połączyłam jej z systemem monitoringu. Taka atrapa wpłynęła na zmianę zachowania klientów - twierdzi właścicielka sklepu ogólnospożywczego z Milanówka.
Samoobsługowy sklep znajduje się niedaleko zespołu szkół średnich, blisko centrum miasta. Kilkuosobowe kolejki młodych ludzi nie są tu rzadkim widokiem.
- We wrześniu zdarzyło mi się kilka kradzieży z półek, drobne rzeczy - paluszki, orzeszki. Na gorąco kupiłam w sąsiednim sklepie elektrycznym za niecałe 100 złotych kamerę. Pomyślałam, że sam widok kamery odstraszy potencjalnych rabusiów. I nie pomyliłam się. Nic mi nie ginie z półek. Jednak zdaje sobie sprawę, że jest to rozwiązanie tymczasowe. W najbliższym czasie zamontuję system monitoringu - twierdzi właścicielka sklepu.
Koszt rejestratora sklepowego, jednej kamery i montażu to około 2,5 tysiąca złotych.
Właściciele sklepów przyznają, że czasami na zmniejszenie liczby kradzieży wpływa powieszenie kartki z informacją: Uwaga, sklep pod nadzorem kamer. Jednak jest to działanie krótkofalowe, aby wzmocnić efekt po jakimś czasie należy naprawdę zamontować sprzęt, żeby złodzieje nie czuli się bezkarni.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12742

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA