Nielegalni handlarze z Krupówek nie boją się kar

Autor: Gazeta Krakowska 17 lutego 2010 09:52

Zakopane ma problem z nielegalnymi ulicznymi stoiskami. Pod Giewontem kupcy nie boją się ani straży miejskiej, ani prywatnej ochrony, ani też codziennych mandatów czy sądu - czytamy w „Gazecie Krakowskiej".

Mimo codziennego nakładania na tych samych handlujących kar, nie jest im straszna ani straż miejska, ani policja, ani wynajęta ostatnio przez gminę za 11 tysięcy złotych miesięcznie firma ochroniarska. Handlarze stoją dalej, bo... mimo wszystko im się opłaca. Wolą zapłacić mandaty, iść do sądu, niż zrezygnować z handlowania. Kontrolowały nielegalne stoiska także Urząd Skarbowy, Urząd Celny, sanepid, Państwowa Inspekcja Handlowa. Nałożyli kary i nic.

- W tym roku handel na Krupówkach jeszcze się nam zwiększył - przyznaje „Gazecie Krakowskiej" komendant straży miejskiej w Zakopanem. - W ciągu niecałych dwóch miesięcy już sporządziliśmy ponad 50 wniosków do sądu, gdy przez cały ubiegły rok sporządziliśmy ich 116.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11837

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane