Paleo: Nie wszystkie usługi dodatkowe sprawdzą się w każdej placówce

Autor: Edyta Kochlewska, dla handlu.pl 28 maja 2009 09:16

Paleo: Nie wszystkie usługi dodatkowe sprawdzą się w każdej placówce

Wojciech Śliwa, właściciel sieci delikatesów Paleo przyznaje, że w jego placówkach, gdzie klienci nie wpadają na przypadkowe zakupy, np. lody czy wodę, ale po to, by zapełnić lodówkę nie byli również zainteresowani opłacaniem rachunków w kasie.

- Przez jakiś czas mieliśmy dostępną usługę Moje rachunki, okazało się jednak, że nasi klienci nie chcą w sklepowej kasie płacić za prąd czy gaz. Dlatego po jakimś czasie rozwiązaliśmy umowę z firmą pośredniczącą w tych opłatach - przyznaje Wojciech Śliwa. Okazało się, że wprowadzenie usługi przysparza sporo pracy księgowej przy rozliczenia, a bardzo rzadko generuje zadawalające przychody.

Umożliwienie klientom usług tego typu wiąże się z kosztami. Między innymi trzeba w to zaangażować pracowników, którzy muszą przejść odpowiednie szkolenie. Ale z wprowadzenia tej uługi zadowolona jest spółdzielnia PSS Społem Południe, we Wrocławiu, gdzie poziom opłat za rachunki od trzech lat systematycznie rośnie. - Dzięki temu klienci mają dodatkowy powód do odwiedzenia naszych placówek - mówi Jadwiga Klepacka, kierownik sekcji marketingu PSS Społem Wrocław.

Właściciel Paleo chce wprowadzić do swoich sklepów nową usługę, sprzedaż losów w kolekturach. - Sądzę, że po wakacjach podpiszemy umowę z Totalizatorem Sportowym. Mam nadzieję, że ta usługa bardziej przypadnie do gustu naszym klientom - dodaje Wojciech Śliwa. W bieżącym roku Paleo chciałoby powiększyć się o dwie nowe placówki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11056

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane