Posłowie walczą, by nazwa "chleb" była dozwolona tylko dla produktów na zakwasie

Autor: Dziennik 5 czerwca 2009 09:37

- Prawdziwy chleb jest na zakwasie, a to co kupujemy w supermarketach jest wyrobem chlebopodobnym - przekonuje w rozmowie z Dziennikiem poseł PSL Aleksander Sopliński. I zapowiada prace nad rozwiązaniami prawnymi, które zabronią używania nazwy "chleb" dla produktów z dodatkiem chemicznych polepszaczy.

Pomysł PSL jest kopią francuskiego dekretu o chlebie z 1994 r., który wprowadził rozwiązania prawne promujące prawdziwy chleb i jego producentów. W Polsce sprawę miałaby regulować ustawa o zrównoważonym rozwoju przetwórstwa spożywczego. Wprowadzałaby ona definicję chleba jako wyłącznie wyrobu na zakwasie i wymóg podawania, z czego został upieczony.

PSL raczej nie może liczyć na gremialne poparcie i nie grozi nam wojna producentów jak kilkanaście miesięcy temu było z oscypkiem. Poseł z PO Mirosław Sekuła z komisji Przyjazne Państwo mówi krótko: to chęć politycznej autopromocji i zaistnienia na haśle "ratujemy tradycyjny polski chleb".

Rakiel-Czarnecka mówi, że dobrze by było, gdyby nasi piekarze zgłosili swoje oryginalne wyroby jako produkty tradycyjne chronione w UE patentem.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10715

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane