Pracodawcy mogą zostać ukarani mandatem za zatrudnianie "na próbę"

Autor: Dziennik Łódzki 10 lutego 2010 11:15

Coraz więcej firm zatrudnia pracowników "na próbę". Po kilku dniach odsyłają ich z kwitkiem, twierdząc, że nie nadają się do pracy. Oczywiście nie płacą "próbnym" ani grosza. Państwowa Inspekcja Pracy mówi wprost: to oszustwo, ale niewiele możemy z tym zrobić - podaje Dziennik Łódzki.

Pracownicy potrafią pracować 8 godzin jako ekspedienci w sklepach, cukierniach lub jako kelnerzy w restauracjach, za co nie dostają wynagrodzenia. Pracodawcy twierdzą, że tylko sprawdzają, czy dana osoba nadaje się do pracy oraz że jest to forma podstawowego przeszkolenia. 

PIP doskonale wie o tych praktykach. Uważa je za oszustwo. - Nie istnieje nic takiego, jak praca na próbę. Do pracy może przystąpić tylko taki pracownik, który ma badanie lekarskie, przeszedł szkolenie BHP i ma umowę o zatrudnieniu. Jeżeli te warunki nie są spełnione, mamy prawo podejrzewać, że pracodawca chce nas oszukać - zaznacza Kamil Kałużny, rzecznik łódzkiej PIP.

Jeżeli Inspekcja złapie pracodawcę na stosowaniu tzw. próbnego zatrudnienia, może nałożyć na niego karę w wysokości do 30 tys. zł. 

Zdaniem Krzysztofa Kopani, rzecznika łódzkiej Prokuratury Okręgowej, sprawę pracy na próbę można traktować jako uporczywe naruszanie praw pracowniczych. A to jest zagrożone karą więzienia do 2 lat.

W 2009 r. łódzcy pracownicy złożyli do PIP 2814 skarg na pracodawców

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11011

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane