Sklepikarze wahają się, czy wprowadzać podwyżki

Autor: dlahandlu.pl 4 stycznia 2010 09:05

W jednym ze sklepów w podwarszawskiej miejscowości właściciel w nowym roku wprowadził nowe ceny. Nie były to duże zmiany. Wszystkie produkty podrożały o 20-50 groszy. Jest to jedyny sklep w miejscowości, właściciel może pozwolić sobie na takie ruchy.

- Według mnie to dobry czas na zmianę cen. W ciągu roku nic nie drożało w moim sklepie. Dlatego teraz postanowiłem trochę nadrobić zaległości. Nie są to duże podwyżki, podczas codziennych zakupów nich ich raczej nie odczuje - twierdzi właściciel sklepu.
Według właściciela tego sklepu większość osób dostaje w nowym roku podwyżki, więc on także może sobie na nie pozwolić. Jednak nie w każdym sklepie nowy rok oznacza nowe ceny.
- W naszym sklepie nic się nie zmieniło w związku ze zmianą daty. Nie ma zmian cen ani na plus, ani na minus. Chociaż słyszy się, że ma zdrożeć energia i paliwo, nie wiem czy nie będę musiała podnieść swoich marż. Ale konkurencja jest olbrzymia i klienci potrafią pojechać po produkty w dobrej cenie na drugi koniec miasta - zauważa współwłaścicielka sklepu z Grodziska Mazowieckiego.
Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10546

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane