REKLAMA
REKLAMA

Sklepy osiedlowe radzą sobie ze złodziejami bez zabezpieczeń

Autor: dlahandlu.pl 3 września 2009 11:38

Zjawisko kradzieży w sklepach osiedlowych nie jest w odczuciu handlarzy częstym i poważnym problemem. Właściciele sklepów radzą sobie z potencjalnymi złodziejami w tradycyjny sposób, bez wykorzystywania nowoczesnych zabezpieczeń.

REKLAMA


- Myślę, że główną naszą zaletą w walce ze zjawiskiem kradzieży jest nasza „osiedlowość" - mówi właściciel jednego ze sklepików na bazarze na warszawskim Mokotowie. - Większość naszych stałych klientów doskonale znamy od lat i sam fakt, że w sklepie pojawia się jakaś nowa twarz sprawia, że sprzedawcy stają się czujniejsi - wyjaśnia.
Według niego w większości przypadków wystarczającym środkiem do wystraszenia potencjalnych rabusiów jest czujny wzrok sprzedawcy. - Czasem, kiedy widzimy, że klient ewidentnie szuka okazji do kradzieży konieczna jest interwencja słowna, ale o naprawdę rzadkie przypadki - przyznaje.
Małe sklepy mogą dość skutecznie zabezpieczać się przed złodziejami poprzez właściwe rozmieszczenie towarów. - Dbamy o to, aby najcenniejsze produkty zawsze znajdowały się za plecami sprzedawców i aby klient nie miał do nich bezpośredniego dostępu. Po co bowiem kusić los i stwarzać niepotrzebne okazje? Trzeba też pamiętać aby towary wystawione przed sklepem, w naszym przypadku owoce i warzywa a także lodówka z napojami, znajdowały się w zasięgu wzroku ekspedienta - najlepiej tuż za oknem - przypomina nasz rozmówca.
Pozwala to ograniczyć do minimum przypadki kradzieży. - Jeśli miałbym zliczyć przypadki kradzieży w ostatnim roku to było ich nie więcej niż kilka, przy czym większość dotyczyła towarów wystawionych prze sklepem - mówi właściciel sklepu.

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12558

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA