Skrawki wędlin to też towar

Autor: dlahandlu.pl 22 grudnia 2009 09:35

Właściciele sklepów są praktycznymi ludźmi. Nie lubią wyrzucać żywności. Sposobem na ograniczenie strat, wynikające ze sposobu krojenia wędlin, może być sprzedaż skrawków.



- Krojąc na krajalnicy na przykład szynkę zostaje kilkucentymetrowy kawałek, którego nie jestem w stanie dalej kroić. Zbieram takie kawałki i sprzedaję za 25 proc. ceny wyjściowej - informuje sprzedawczyni ze sklepu spożywczego z Brwinowa.
Klienci są zainteresowani tańszymi zakupami pełnowartościowych produktów. Kupują je dla siebie, lub częściej jako pokarm dla zwierząt.
- Okazuje się, że kilogram skrawków z dobrych wędlin może kosztować taniej niż karma dla psów lub kotów. Zapewne dlatego dość trudno jest mi uzbierać większą partię skrawków - informuje sprzedawczyni.
W tym sklepie podobna praktyka jest stosowana przy surowym mięsie oraz żółtym serze.
- Zdarza się, że klienci proszą o odkrojenie brzydszego kawałka. Wiem, że go już nie sprzedam. Dlatego trafia do skrawków. Nie poleży tam zbyt długo, szybko znajdzie nabywcę. Albo wśród właścicieli czworonogów, albo kupi go ktoś komu nie zależy na jednorodności mięsa, bo np. gotuje bigos - twierdzi sprzedawczyni.
Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10764

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane