REKLAMA
REKLAMA

Sprzedawcy nie wystarczają przeprosiny za robaki w rodzynkach

Autor: Dziennik Łódzki 1 czerwca 2009 09:31

Właściciel sklepu spożywczego Mamba przy al. Politechniki w Łodzi w opakowaniu rodzynek sułtańskich Fresco firmy Bakalland dostrzegł białe larwy. Złożył reklamację i został przeproszony. Jednak uznał to za niewystarczające i domaga się rekompensaty. Złożył kolejną reklamację. Szefowie Bakallandu przygotowali oświadczenie, z którego wynika, że łódzki handlowiec usiłuje uzyskać korzyści materialne, wykorzystując sytuację, iż w zakupionym opakowaniu rodzynek znalazł zanieczyszczenie. Podkreślają, że przedstawiciel handlowy przeprosił klienta w imieniu firmy - czytamy w Dzieniku Łódzkim.

REKLAMA

Właściciel sklepu uważa, że skoro towar został zapakowany hermetycznie, to larwy nie miały prawa się w nim znaleźć. Jednak zdaniem specjalisty entomologii, któy zbadał feralne opakowanie i stwierdził, że do zanieczyszczenia szkodnikami nie mogło dojść podczas produkcji ani też w magazynach firmy, a z przedstawionych w opinii profesora terminów wynika, że również w hurtowni szkodniki nie mogły dostać się do opakowania. Niestety musiało to prawdopodobnie nastąpić w sklepie klienta.

Jednakże właściciel sklpeu nie dopuszcza takiej opinii rzeczoznawcy. Podczas kolejnej rozmowy telefonicznej z pracownikiem firmy BAKALLAND właściciel sklepu stwierdził, że profesor jest przekupiony, bo każdego można kupić. Grupa BAKALLAND oświadcza, że nie ulega i nie będzie ulegać tego rodzaju presji i szantażowi.

Zdaniem Zdzisławy Wilk, prezes Miejskiego Klubu Federacji Konsumentów w Łodzi, właściciel sklepu może domagać się odszkodowania tylko w przypadku, gdyby poniósł konkretne straty z tego powodu.

 

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12720

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA