REKLAMA
REKLAMA

Sprzedawcy wyrzucają niesprzedaną żywność

Autor: Gazeta Krakowska 26 czerwca 2009 11:51

Wiosenno-letni wysyp warzyw i owoców to czas, w którym marnuje się ich najwięcej. By się o tym przekonać wystarczy wieczorem odwiedzić krakowskie targowiska - pisze Gazeta Krakowska.

REKLAMA

Około godziny 18.30 pani Małgorzata powoli zaczyna składać swoje stoisko na Starym Kleparzu. - O tej porze roku mam szczególnie dużo warzyw i owoców - mówi kobieta, pokazując na swój towar. Niestety, czasem coś zostaje. - Ciężko przewidzieć, ile się sprzeda - tłumaczy handlarka. Straganiarze niechętnie przyznają się do wyrzucania jedzenia. - Robię to bardzo rzadko, tylko gdy towar nie chce zejść i nie mam komu go dać - wyjaśnia pani Małgorzata. Jednak na stołach wokół zalegają pozostawione skrzynki z często jeszcze dobrymi owocami i warzywami. - Jeśli nikt tego nie zabierze, wszystko trafi do kontenera na śmieci - przyznaje sprzedawczyni.

Według szacunków, na śmietnik w miastach zachodniej Europy trafia nawet 40 proc. żywności. Żywność marnuje się nie tylko na targach warzywnych. Nieoficjalnie wielu producentów i sprzedawców przyznaje, że wyrzuca jej nadmiar. Na szczęście jest też wiele pozytywnych przypadków. - Firmy przekazują nam produkty spożywcze, które my kierujemy do organizacji charytatywnych - tłumaczy Justyna Rzepczyńska z krakowskiego Banku Żywności. - Chodzi głównie o partie z błędami na opakowaniach oraz produkty o krótkiej dacie ważności - dodaje.

Winni marnowania jedzenia na równi z producentami są konsumenci. - Po prostu za dużo i nieracjonalnie kupujemy - stwierdza Justyna Rzepczyńska. W badaniach, przeprowadzonych na zlecenie Banku Żywności, do wyrzucania pokarmu przyznało się aż 30 proc. społeczeństwa.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12491

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA