Zakupem impulsowym określamy zakup nie planowanej uprzednio rzeczy, który dokonywany jest pod wpływem odruchu, chwili oraz bez większego namysłu. Zakupy tego rodzaju są typowymi, jakich dokonujemy podczas zaopatrywania się w dobra pierwszej potrzeby. Poziom zakupów impulsowych jest zazwyczaj tym większy, im większy jest zasób portfela nabywcy. Dobra impulsowe mają zazwyczaj małe opakowania jednostkowe i przeważnie niezbyt wysokie ceny. Dodatkowo ułatwia to klientom podjęcie decyzji o zakupie. Według danych Nestle Polska wafle i batony to produkty, których zakup nie jest planowany. Ponad 60% nabywców kupuje te produkty, ponieważ zobaczy je i przyjdzie im na nie ochota.
- W przypadku tych produktów klienci nie przywiązują szczególnej wagi do informacji o cenie. Kupują po prostu to co znajdą pod ręką - twierdzi sprzedawczyni ze sklepu w działającego w centrum Warszawy.
W mniejszych sklepach przy kasach umieszczone powinny być drobne produkty, które nie zajmują dużo miejsca, ale przyciągają uwagę potencjalnych nabywców. W małych sklepach nie można sobie pozwolić na umieszczenie rozłożystych stojaków przykasowych. Produkt w strefie kasy musi być dobrze wyeksponowany. Produkt niewidoczny oznacza brak możliwości zakupu go przez konsumenta.
- Podstawowy błąd popełniany przez handlowców to niezaplanowanie strefy kasy. Często bez ładu i składu ustawia się różnego rodzaju stojaki, odbiegające od siebie kolorystycznie i o różnych gabarytach. Wywołuje to wrażenie bałaganu, nierzadko dodatkowo spotęgowane przez nieodpowiedni dobór asortymentu - twierdzi Artur Kiedrowicz, zajmujący się aranżowaniem przestrzeni w sklepach.
Prawie 70% Polaków przyznaje, jak wynika z badania "Produkty impulsowe - nieplanowane zakupy przeprowadzonego przez TNS OBOP, że zdarzają się im nieplanowane zakupy. Dotyczy to przede wszystkim ludzi młodych oraz kobiet.
Zobacz także:
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.