W handlu popularna jest praca na czarno

Autor: Rzeczpospolita 20 marca 2009 09:27

Jak wynika z danych CBOS, które na podstawie ubiegłorocznych badań wśród pracowników ocenia udział szarej strefy na 15 proc., najczęściej można się spotkać z tym zjawiskiem w małych i średnich firmach, zwłaszcza w handlu, usługach, budownictwie, transporcie - czytamy w Rzeczpospolitej. W handlu odsetek osób pracujących bez umów należy do najwyższych.

26-letni Kamil od dwóch lat pracuje w sporej firmie z branży spożywczej. Płatne nadgodziny, paczki na święta, przyjazny szef i dobra pensja. Wprawdzie oficjalnie zarabia niewiele więcej, niż wynosi płaca minimalna, drugie tyle dostaje do ręki - bez żadnych kwitów. Sądzi, że na podobnych zasadach pracuje większość jego kolegów, choć nikt się tym specjalnie nie chwali - opisuje Rzeczpospolita.

- Szef najchętniej przyjmuje studentów zaocznych. Nie musi płacić za nich ZUS, a mogą pracować praktycznie cały tydzień, jak zwykli pracownicy - mówi dziennikarzom Rzeczpospolitej Marcin, student II roku politechniki, który od miesiąca dorabia w jednej z warszawskich pizzerii. Początkowo (za radą matki) zapytał o możliwość pracy na umowę-zlecenie, ale wtedy usłyszał, że stawka spada o ok. 30 proc. Wybrał więc wersję bez potrącenia. I tak przecież nie zamierza w swoim CV wpisywać pracy w pizzerii czy roznoszenia ulotek, czym się zajmował (też na czarno) w ostatnie wakacje.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10873

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane