REKLAMA
REKLAMA

W Łodzi ubywa sklepów osiedlowych

Autor: Dziennik Łódzki 27 marca 2009 12:01

Z mapy Łodzi znikają małe sklepy osiedlowe. Ustępują miejsca albo większym graczom, albo punktom usługowym. Drobni handlowcy nie wytrzymują konkurencji gigantów - podaje Dziennik Łódzki.

REKLAMA

W 2005 roku na terenie naszego województwa działało 59.988 placówek handlu detalicznego, w tym 19.058 w Łodzi. Dwa lata później było ich odpowiednio 53.601 i 17.801. W ubiegłym roku ubyły kolejne sklepy, w województwie pozostało ich 52.014, a w Łodzi 17.394.

Elżbieta Jabłońska, mieszkanka Górnej, nie może odżałować piekarni przy ul. Łazowskiego, w której jej rodzina zaopatrywała się od 30 lat. - Takich wypieków już się nie spotyka - wspomina łodzianka. - Od dwóch lat właścicielka, która przejęła biznes po tacie, narzekała na kłopoty finansowe. W tym roku poddała się i przeszła na emeryturę. To właśnie piekarze mają największe problemy z utrzymaniem swoich firm. Feliks Ponitka, który piecze chleb od blisko 20 lat, stracił właśnie pięciu kontrahentów. - W ciągu kilku miesięcy padły sklepiki m.in. przy ul. Chochoła, Grzybowej, Długosza, Zgierskiej, które od lat brały ode mnie pieczywo - mówi Ponitka. - Mali są bezsilni, przegrywają wyścig z marketami.

Padają nie tylko piekarnie, konkurencji nie wytrzymują też inne sklepy osiedlowe. Mieszkańcy Śródmieścia przez kilkanaście lat kupowali mięso i wędliny w sklepie przy ul. Tuwima, na którego miejscu właśnie powstaje nowoczesny apartamentowiec. Mieszkańcy Kozin zamiast kupować jajka i masło w sklepie spożywczym przy ul. Pietrusińskiego, mogą wybrać się do pizzerii. Na Janowie zajęcia z jogi odbywają się w dawnym butiku z odzieżą. Nic nie dają poszukiwania warzywniaka przy ul. Wschodniej, który działał od 1946 roku.

Zdaniem Blandyny Madejak, kierowniczki biura Wojewódzkiego Związku Zrzeszeń Kupców i Usługodawców w Łodzi, kłopotów drobnym sklepikarzom przysporzyły duże sieci handlowe, z którymi nie sposób walczyć cenami. - Drobni handlowcy często nie znają obowiązujących przepisów, nie śledzą zmian w prawie - dodaje Blandyna Madejak. - Wynika to po części z tego, że nie ma już obowiązku zrzeszania się, nie uczestniczą więc w szkoleniach przygotowywanych przez organizacje. Michał Dąbrowski, prezes organizacji, podkreśla, że właściciele małych sklepów nie mogą konkurować z hipermarketami. Dla gigantów zostały stworzone inne warunki, m.in. upusty cenowe. - Obroty małych sklepów, które są usytuowane w promieniu pół kilometra od marketu, spadają o połowę - mówi.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA
  • Max

    4,98

  • Śr

    3,22

  • Min

    1,65

» Produkty » Sklepy » Regiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4233

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA