W małych sklepach towary muszą mieć stałe miejsce na półkach

Autor: Magdalena Brzózka, dlahandlu.pl 19 października 2009 09:10

W małych sklepach towary muszą mieć stałe miejsce na półkach

Klienci osiedlowych sklepików lubią wiedzieć gdzie w danej placówce znajdą pieczywo, masło czy warzywa, bo tutaj liczy się czas. Jeśli produkty, które stali klienci często kupują w danym sklepie, leżą „nie na swoim miejscu", mogą oni zapomnieć, że chcieli je kupić.

Zmiany w ekspozycji towaru są konieczne w sklepach z odzieżą czy butami, żeby klientki spędziły jak najwięcej czasu w danym salonie i obejrzały całą dostępną kolekcję. Jednak w sklepach spożywczych, zwłaszcza tych niewielkich, osiedlowych, panują zupełnie inne zasady. 

- Nasi klienci przeważnie robią codzienne zakupy po pracy, są więc zabiegani i zmęczeni, nie mają czasu i chęci na chodzenie po sklepie i szukanie podstawowych produktów. Denerwuje ich kiedy np. masło czy chleb stale znajdują się w innej części sklepu niż podczas poprzedniej wizyty - mówi właścicielka samoobsługowego sklepu spożywczego na jednym z warszawskich osiedli.

I nie ma znaczenia czy sklep jest samoobsługowy czy też towary podaje ekspedientka. Klienci są wzrokowcami.

Jej zdaniem klienci osiedlowych sklepów, w których przeważnie nie robi się zbyt dużych zakupów, lubią takie miejsca, w których doskonale się orientują i wiedzą, że nawet z zamkniętymi oczami znajdą produkty, które przyszli kupić.
- Dlatego nie możemy sobie pozwolić na częste i drastyczne zmiany ekspozycji, bo to dezorientuje klientów. Jeśli nie znajdą oni jednego produktu na swoim stałym miejscu mogą o niego zapytać, jeśli jednak w zasięgu ich wzroku nie będzie kilku rzeczy, na pewno zapomną o kilku produktach ze swojej listy i mniej kupią, co uderzy w obroty właściciela - twierdzi właścicielka sklepu.

To nie oznacza wcale, że sklep musi przez kilkanaście lat wyglądać zupełnie tak samo.
- Naturalnie remont i odświeżanie wyglądu sklepu jest konieczne, żeby wyglądał on estetycznie - mówi właścicielka sklepu.

Właścicielka osiedlowego sklepu przyznaje, że czasami sama pozwala sobie na drobne zmiany w ekspozycji towaru.
- Jeśli wprowadzam do oferty nowe produkty, to oczywiście je eksponuję. Najczęściej układam nowy towar blisko kasy tak, żeby klienci stojący w kolejce mogli go obejrzeć i być może kupić. Kiedy wprowadzałam do oferty dodatki do dań z kuchni włoskiej czy hiszpańskiej, m.in. oliwki i kapary ustawiłam blisko kasy. Chciałam zakomunikować, że mam te produkty w ofercie - mówi właścicielka.

Z kolei kiedy zaczynała sprzedawać lody i mrożonki, zamrażarkę ustawiła blisko drzwi, żeby była widoczna zaraz po wejściu do sklepu.
- Dzięki temu klienci, którzy nawet jeśli nie planowali kupować mrożonych produktów, kiedy „wpadają" na chłodnię zaglądają do niej i często kupują różne towary - mówi właścicielka sklepu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10674

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane