Wygoda najważniejsza przy wyborze sklepu

Autor: Ludzie i Pieniądze 12 czerwca 2009 10:08

W wywiadzie dla magazynu Ludzie i Pieniądze Piotr Haman z firmy Marchendiser opowiada o tym jakie sklepy i jakie towary klienci wybierają najchętniej.

Po kraju się niesie: u nas najtaniej. Od jajek po hi-fi. Drogie zakupy - dla idiotów.

- Jeżeli ktoś systematycznie kupował w luksusowym Piotrze i Pawle czy Almie, to ciężko będzie mu zrezygnować. Polacy szybko się przyzwyczajają do marek z wyższej półki. Nie chcą się z nimi rozstawać. Chyba że ktoś straci pracę, wtedy nie ma wyjścia. Ale w Polsce nie cena jest najważniejsza przy wyborze sklepu.

A co jest?

- Wygoda. Jeżeli sklep jest blisko, ma sympatyczną obsługę, jest czysty i dobrze zorganizowany, to wcale nie musi być tani. Im bardziej zamożne społeczeństwo, tym cena odgrywa mniejszą rolę.

Co to znaczy dobrze zorganizowany?

- Gdy klient ma łatwą orientację. Wchodzimy, wybieramy, idziemy do kasy. My jesteśmy zadowoleni, sklep też.

Wchodzi pan do hipermarketu. Wszystkie proszki powinny być w jednym miejscu?

- Tak. Ale zadaję pytanie - czy wszystkie proszki do białego prania powinny być razem?

Pan żartuje?

- Nie. Ja jestem zwolennikiem układania proszków według producentów, a nie typów. W chemii gospodarczej Polacy są bardziej przyzwyczajeni do marki. Prędzej do prania białych rzeczy kupimy proszek do ubrań kolorowych, ale tej marki, którą lubimy, niż właściwy, ale zrobiony przez innego producenta.

I pan ten niemądry nawyk wzmacnia.

- W dobrze zorganizowanym sklepie pewne produkty są blisko innych - tak jak się ludziom kojarzy, jak jest klientom wygodnie. Na przykład paluszki, orzeszki, chipsy - koło piwa. A pieczywo - na końcu sklepu, jeśli tam go nie będzie, klient się zdenerwuje. Także zmiany ekspozycji irytują klientów. A jak klient zirytowany, to pójdzie gdzie indziej. W sklepie wszyscy reagujemy tak samo.

Czyli?

- Tak samo oglądamy towary na półkach. Na jednym produkcie jesteśmy w stanie skupić uwagę przez jakieś 3 sekundy. Na jednym regale 10 sekund. Patrzymy na wysokości wzroku, czyli 165 cm, plus-minus 10 cm. Najgorsze są półki na dole i powyżej 1,8 metra. Najlepsza półka generuje pięciokrotnie większą sprzedaż niż najgorsza. Przedstawicielom handlowym zależy, żeby się znaleźć na lepszej półce. Nie zawsze robią to uczciwie.

Co pan ma na myśli?

- Przestawiają produkty.

Przychodzi przedstawiciel handlowy, rozgląda się na boki i zaczyna bobrować na półkach?

- Przestawia produkt konkurentów niżej albo spycha na boki, by jego produkt dominował na półce. Niektóre sklepy zaczęły interweniować.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11586

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane