Wykluczenie tanich trunków z oferty, może dobrze wpłynąć na wizerunek sklepu

Autor: dlahandlu.pl 26 marca 2010 10:11

Właściciele sklepów czynnych całą dobę starają się zniechęcać do częstych wizyt amatorów najtańszych trunków. Na nocnej zmianie w sklepie czynnym całą dobę sprzedaż koncentruje się na alkoholu. W pobliżu takich placówek handlowych kwitnie "nocne życie". Pojawiają się klienci, którzy poszukują jedynie najtańszego alkoholu. Ich obecność to kłopoty, a zarobek jest niewielki. Inni klienci unikają miejsc gromadzenia się "osiedlowych pijaczków". Poza tym bijatyki przed sklepem to jedna z dróg mogących prowadzić do utraty koncesji na sprzedaż alkoholu. Dlatego handlowcy podejmują działania w celu uniknięcia patologicznych zjawisk.

- Początkowo podniosłem cenę najmniejszych opakowań wódki oraz najtańszych win owocowych. Niestety nie załatwiło to problemu. Dlatego w ogóle zrezygnowałem ze sprzedaży tanich win i wódek setek. Pod sklepem zrobiło się spokojniej - twierdzi właściciel sklepu.

Jednak w sklepie pozostał system bezpieczeństwa opracowany na wypadek niecodziennych zdarzeń. - Pracownicy w nocy czują się bezpieczni. Jest monitoring, obsługa ma piloty z alarmem w kieszeniach i przycisk alarmu w podłodze. Do sklepu radiowozy są w stanie przyjechać w ciągu kilku minut - przekonuje handlowiec.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,20

  • Śr

    2,91

  • Min

    2,19

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8963
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane