Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

71 proc. kasjerów zadowolonych z zakazu handlu. 81 proc. ma więcej czasu dla bliskich

W lutym br. 56% pracowników sieci popierało ustawę ograniczającą sprzedaż. Teraz takie zdanie ma 71%. Wśród kasjerek i kasjerów wzrosło poczucie, że zyskali dodatkowy czas wolny. W grupie rodziców ten odsetek zwiększył się o 10%, a w gronie bezdzietnych osób – o 23%. Podniosła się też niechęć do pracy w niedziele. O 20% powiększyła się w dużych miastach i o 6% w mniejszych ośrodkach. Kilka miesięcy temu ponad 45% badanych obawiało się obniżenia zarobków. Natomiast obecnie 27% twierdzi, że pobiera niższe wynagrodzenie - wynika z badania platformy TakeTask.
Reklama

W ciągu kilku miesięcy o 15% wzrósł odsetek kasjerów twierdzących, że rząd podjął dla nich dobrą decyzję. Teraz taki pogląd reprezentuje w sumie 71% badanych. Zmniejszył się również krąg niezdecydowanych – z 16% do 7%. Ubyło też tych, którzy nie zgadzają się z tym, że zmiana jest pozytywna – z 28% do 22%.

Poprzednio 69% kasjerów mających dzieci twierdziło, że decyzja rządu jest dla nich dobra. Teraz jest ich aż 77%. Ponadto w tej grupie ubyło niezdecydowanych – z 13% do 8%, a także osób przeciwnych ww. opinii – z 18% do 14%.
– W grupie pracowników, którzy nie mają dzieci, również wzrosło poparcie dla zakazu handlu. W poprzednim badaniu było ponad 37% takich głosów, a w tym – aż 61%. Można to wyjaśnić w ten sposób, że wcześniej niektóre osoby nie mogły sobie wyobrazić, dlaczego będzie to dla nich bardziej lub mniej pozytywne zjawisko. Ponadto mocno zmniejszył się odsetek niezdecydowanych – z ok. 21% do 4%, a także ogół przeciwników ustawy – z prawie 42% do 35%. Natomiast większość bezdzietnych kasjerów opowiada się za dodatkowymi wolnymi niedzielami – tłumaczy prezes Starzyński.
W największych ośrodkach miejskich wzrosło poparcie dla zakazu handlu – z 52% do blisko 67% łącznie. W tej edycji badania całkowicie zniknęły osoby niezdecydowane. Poprzednio stanowiły one 14%. Ci, którzy wcześniej nie mieli wyrobionej opinii, teraz oceniają zmiany w pozytywny sposób. Z kolei odsetek przeciwników prawie w ogóle się nie zmienił od poprzedniej analizy – 34% vs 33%. To znaczy, że oni w większości zostali przy swoim zdaniu. Można też stwierdzić, że potencjał do szybkich zmian poglądów w dużych miastach już się wyczerpał. I bez istotnych czynników zewnętrznych nie należy spodziewać się odwrócenia aktualnych trendów.
– Z badania wynika, że w małych i średnich miastach zwiększył się odsetek kasjerów popierających zakaz handlu – z 63% do 73%. Zmniejszył się także procent osób bez wyrobionego zdania – z 21% do 10%. Większość respondentów przekonała się do wolnych niedziel. Nieznacznie też wzrósł udział przeciwników wprowadzonej zmiany – z 16% do 17%. Należy jednak dodać, że ci sami ankietowani bardziej ceniliby sobie rozwiązanie proponowane przez OPZZ, czyli podwyższenie o 2,5 razy stawki godzinowej za pracę w niedziele. Opowiada się za tym 51% badanych, a sprzeciwia się temu 33% – zaznacza ekspert z platformy TakeTask.

Ogólnie zwiększył się odsetek ankietowanych przekonanych o tym, że zyskali więcej czasu dla siebie, rodziny i znajomych. Wzrost nastąpił z ponad 66% do przeszło 81%. Osoby, które nie miały zdania na ten temat, praktycznie przestały występować. W poprzednim badaniu stanowiły blisko 14%, a teraz – tylko powyżej 1%. Można to wyjaśnić tym, że niektórym trudno było wcześniej przewidzieć, czy faktycznie będą mieć więcej wolnego. Należy też dodać, że nieznacznie zmniejszył się procent respondentów przeciwnych ww. opinii – z ok. 21% do ponad 17%.
– Wśród rodziców przybyło tych, którzy uważają, że zyskali dodatkowe chwile dla siebie i najbliższych. Poprzednio było ich blisko 76%, a obecnie jest prawie 86% łącznie. Osoby niezdecydowane wcześniej stanowiły ok. 13%, a teraz w ogóle nie występują. Stało się tak, ponieważ w większości zmieniły zdanie na pozytywne. I to jest naturalne. Ważnym zjawiskiem jest również to, że z niespełna 12% do ponad 14% wzrósł udział rodziców, którzy nie mają poczucia większej ilości wolnego czasu. Oznacza to, że główni adresaci reformy spodziewali się więcej w tym zakresie – wyjaśnia prezes Starzyński.
W grupie bezdzietnych osób istotnie zwiększył się udział tych, którzy mają poczucie większej ilości czasu. Nastąpił wzrost z ponad 52% do 75% łącznie. Spadła liczba niezdecydowanych respondentów. Wcześniej stanowili oni prawie 15%, a ostatnio – tylko 4%. Zmniejszył się też odsetek ankietowanych, którzy nie widzieli szansy na dłuższy odpoczynek od pracy – z niespełna 34% do 22%.
– W dużych miastach przybyło osób, które uważają, że dostały dodatkowy czas siebie i bliskich. Poprzednio było ich 65%, a ostatnio – 76% łącznie. W pierwszej edycji badania ponad 16% nie miało na ten temat własnego zdania. A teraz nie odnotowano niezdecydowanych kasjerów i kasjerek. Większość z nich pozytywnie ocenia zmianę. Ale jednocześnie wzrósł odsetek respondentów, którzy nie zgadzają się z ww. opinią – z prawie 19% do 24%. Może to oznaczać, że ich oczekiwania były większe. Dla przykładu, liczyli na więcej bezpośrednich kontaktów z rodziną, ale zawiedli się – interpretuje wyniki Sebastian Starzyński.
W małych i średnich miastach zdecydowanie zwiększył się odsetek osób twierdzących, że zyskali więcej czasu – z niespełna 69% do blisko 84% łącznie. Ponadto zmniejszył się udział respondentów niewyrażających na ten temat opinii – z niecałych 8% do ponad 2%. A z prawie 24% do ok. 14% spadła frakcja sceptyków.
– Nieznacznie zawęziła się grupa kasjerów i kasjerek, którym odpowiada praca w niedziele – z prawie 38% do 35% łącznie. O połowę, tj. z ok. 20% do 10%, zmniejszył się odsetek osób niewyrażających swojego zdania. Dodatkowo wzrósł udział respondentów, którym przeszkadza wykonywanie obowiązków służbowych ww. dniu – z prawie 43% do 54%. Moim zdaniem, jest to naturalne zjawisko, związane z letnią aurą. Sprzyja ona wypoczynkowi z rodziną i znajomymi na świeżym powietrzu i niejako przypomina tym niezdecydowanym, że są alternatywy dla przesiadywania na kasie – twierdzi prezes Starzyński.
Natomiast wśród rodziców wzrósł odsetek tych, którym praca w niedziele nie odpowiada. Poprzednio było ich 53%, a obecnie – prawie 63% łącznie. Z 21% do blisko 10% zmniejszył się też udział niezdecydowanych. Ciekawe jest to, że z 26% do niespełna 28% zwiększyła się grupa badanych, mających dzieci, którzy akceptują wykonywanie obowiązków służbowych w ostatnim dniu tygodnia.
– Grupa osób, które nie mają potomstwa i wolą nie pracować w niedziele, zwiększyła się z 27% do 41% łącznie. Zmniejszył się również udział niezdecydowanych respondentów – z 19% do 12%. Jest też mniej ankietowanych deklarujących, że spędzanie tego dnia na kasie nie stanowi problemu. Poprzednio było 54%, a teraz 47% – podaje ekspert z platformy TakeTask.
Badanie wykazało również, że w dużych miastach znacznie zwiększył się odsetek osób, które nie chcą pracować w niedziele – z 40% do 60% łącznie. Widzimy praktycznie zanik grupy niezdecydowanych. Z 21% nastąpił spadek do 2%. Nieznacznie zmniejszył się także udział zwolenników niedzielnej pracy – 39% do 38%. To oczywiście również może mieć związek z obecną porą roku. Mieszkańcy aglomeracji miejskich mają mniejszy kontakt z naturą i chcą spędzać lato na świeżym powietrzu. Warto więc sprawdzić wpływ czynników pogodowych i powtórzyć analizę, np. w środku zimy.
– Jak wynika z przeprowadzonego badania, w małych i średnich miastach udział osób, którym nie odpowiada chodzenie do pracy w niedziele, wzrósł z przeszło 47% do niespełna 53%. Nastąpiło to głównie dzięki spadkowi odsetka niezdecydowanych respondentów – z ponad 18% do powyżej 14%. Natomiast grupa badanych, dla których wykonywanie obowiązków służbowych ww. dnia nie stanowi problemu, jest identyczna, jak w poprzednio – ok. 34% – informuje Sebastian Starzyński.

Przed wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele ponad 45% respondentów bało się, że będzie miało mniejsze zarobki. Obecnie 27% twierdzi, że pobiera niższe wynagrodzenie. Odsetek osób niemających zdania na ten temat jest podobny, jak poprzednio. Kilka miesięcy temu powyższych obaw nie wyrażało ok. 37%. W sumie 56% nie zaobserwowało obniżenia dochodów.
– W lutym br. 49% osób z dziećmi martwiło się ewentualnym zmniejszeniem zarobków. Teraz 23% uważa, że ma niższe wynagrodzenie. Poprzednio 17% nie miało na ten temat zdania, a ostatnio – 14%. Łącznie 34% rodziców nie przewidywało obniżenia płac. Obecnie 63% nie zauważa, żeby mniej zarabiało. Ta grupa bardziej obawiała się negatywnych skutków, niż osoby bezdzietne. Oczywiście jest to kwestia odpowiedzialności za stabilną sytuację finansową całej rodziny – zauważa prezes Starzyński.
W poprzedniej edycji badania prawie 42% wśród bezdzietnych respondentów wyrażało obawy dotyczące zmniejszenia zarobków. Obecnie 33% twierdzi, że ma mniejsze dochody. Wcześniej blisko 17% nie miało na ten temat zdania, a teraz odsetek osób niezdecydowanych wynosi 22%. Poprzednio niespełna 42% ankietowanych nie martwiło się, że będzie mniej zarabiać. I 45% nie zaobserwowało takiej zmiany.
– Natomiast w dużych ośrodkach miejskich 50% respondentów obawiało się zmniejszenia pensji. Faktycznie odczuło to prawie 24%. Niezdecydowanych było 16%, a teraz jest ich blisko 12%. 34% nie martwiło się na zapas. Obecnie ponad 64% nie zauważa obniżenia swoich dochodów. Zatem sytuacja jest lepiej postrzegana, niż miało to miejsce przed wprowadzeniem reformy. Niemniej jeden na czterech pracowników zauważył już spadek wynagrodzenia, co jest sprzeczne z zapewnieniami rządu – dodaje Sebastian Starzyński.
Z kolei w małych i średnich miastach 37% obawiało się obniżenia zarobków. Teraz 28% deklaruje, że mniej zarabia. Przed wprowadzeniem ustawy 18% nie miało na ten temat zdania. Obecnie 20% nie wyraża swojej opinii. W poprzedniej edycji badania 45% nie przejawiało obaw. Tymczasem aż 52% respondentów twierdzi, że pobiera mniejsze wynagrodzenia, niż wcześniej. I ten oto argument może z czasem przesądzić o podejściu kasjerek i kasjerów do zakazu handlu w niedziele.
Pierwsza edycja badania zrealizowana przez agentów TakeTask odbyła się pod koniec lutego br. W sumie zbadano 118 pracowników, z których 59,3% to rodzice, a 40,7% – osoby bezdzietne. Analiza porównawcza została wykonana w dniach 23-24 czerwca br. Tym razem objęto nią 134 kasjerów, w tym 61,9% osoby mające dzieci i 38,1% pracowników nieposiadających potomstwa.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (2)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum