Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Analiza: Przejęcie Tesco przez Netto zmieni układ sił na rynku detalicznym

Komentarze ekspertów po informacji o przejęciu sklepów Tesco w Polsce przez Salling Group są różne – zarówno entuzjastyczne, jak i sceptyczne. Eksperci są jednak zgodni, że na rynku rośnie nowy potężny gracz, który zmieni układ sił w tym segmencie - po przeprowadzeniu integracji sklepów obu sieci, Netto ze swoim konceptem 3.0 może stanowić piątą sieć w Polsce.
Reklama

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Salling Group, spółka macierzysta Netto Polska, porozumiała się z Tesco Polska w sprawie przejęcia całości działalności spółki, za 900 mln zł. Transakcja obejmuje przejęcie przez Salling Group 301 sklepów i dwóch magazynów. W ramach umowy około 7 tys. pracowników Tesco zostanie przeniesionych do Salling Group. Netto Polska prowadzi obecnie 386 sklepów. Salling Group planuje przekształcić nabyte sklepy Tesco w Netto 3.0 nie później niż w ciągu 18 miesięcy od zakończenia transakcji.

Andrzej Faliński: Netto zbuduje nowy koncept biznesowy

Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego uważa, że Netto może zbudować na polskim rynku nowy koncept biznesowy – sklepu złożonego z cech supermarketu i dyskontu, pełnego nowoczesnych rozwiązań technologicznych i stawiającego na ścisłą więź z lokalnym rynkiem. Mógłby to być supermarket proximity z cechami podobnymi do Dino, jednak nastawiony na większe miejscowości.

- Przejmującym jest sieć zaliczana do dyskontów, zaś przejmowanym dwuformatowy system detaliczny – oscylujący wokół supermarketu. To oznacza, że najprawdopodobniej będziemy mieć do czynienia z nowym konceptem biznesowym, sformatowanym z elementów właściwych dyskontowi i supermarketowi, o kilku odmianach – od małego marketu osiedlowego do „kompaktowego" hipermarketu. W ten sposób Netto najprawdopodobniej opuści szranki rywalizacji w ramach segmentu sklepów dyskontowych, plasując się pomiędzy nimi a formułą sklepu zastosowanego przez... Dino – mówi portalowi dlahandlu.pl Maria Andrzej Faliński.

- Podejrzewam, że Netto chce iść tym śladem, ale inaczej, intensywniej i mniej „powiatowo". Być może chodzi o koncept proximity-store, naładowany technologią i zorientowany na ścisłą więź z rynkiem lokalnym. Tego jeszcze nikt nie robił, a założenia ujawnionego rok temu sklepu Netto 3.0 pozwalają, by snuć takie fantazje. Oto powstaje spora sieć sklepów osiedlowych, o bardzo starannie zaprojektowanej ofercie obsługiwanej przez strategię omnichannelową. Epatuje nowoczesnością i elastycznością, dopasowuje się dobrze do różnych typów otoczenia - dodaje.

Jak zastanawia się Maria Andrzej Faliński, być może nowe, poszerzone Netto to nie tylko nowoczesne wnętrza i wygodny design sali sprzedaży, ale i poręczne rozwiązania dla skorzystania z laptopa, smartfona, displayu w sklepie?

Maciej Kraus: Skok na głęboką wodę

Maciej Kraus, ekspert branży retail w rozmowie z dlahandlu.pl zwraca uwagę, że Tesco to tzw. stressed asset. Sieć w Polsce nie była „gwiazdą" - ma wiele swoich wewnętrznych wyzwań, które nowy właściciel czyli Salling Group będzie musiał zdiagnozować. - Z pewnością jest to dobra transakcja dla Tesco. Zabezpiecza przyszłość i pozwala skupić się na kluczowych rynkach CEE, na których pozycja Tesco jest mocniejsza. Tesco to kolejna sieć, która nie wytrzymała konkurencji polskiego rynku. Czy to dobra transakcja dla Salling Group? Wszystko jest kwestią ceny. Na pewno jest to skok na głęboką wodę. Cała grupa Salling w ubiegłym roku wygenerowała przychody na poziomie 7 mld GBP, Tesco w Polsce to ok. 1,5 mld GBP. Jestem ciekaw jak grupa Salling poradzi sobie z tak dużą akwizycją operacyjnie – mówi Maciej Kraus.

Wojciech Chromik: Nie wszystkie sklepy pasują do Netto

- To bardzo śmiały ruch Duńczyków. Trzeba podkreślić ich odwagę, zwłaszcza że mamy kryzys gospodarczy i wiele firm wstrzymuje się z takimi inwestycjami. Z drugiej strony kryzys często sprzyja odważnym, którzy nie wahają się korzystać z okazji. Tesco od dłuższego czasu borykało się z ogromnymi problemami, nie tylko w Polsce. Brytyjczycy poszukiwali okazji do sprzedaży - komentuje Wojciech Chromik, menedżer Grant Thornton.

Te dwa kryzysy (kryzys Tesco oraz kryzys gospodarczy wywołany pandemią COVID-10) mogły być, zdaniem naszego rozmówcy, decydujące w przypadku tej transakcji. Jak zauważa ekspert, Tesco posiada bardzo duże sklepy, które niekoniecznie będą pasować do Netto.

- Warto wspomnieć, że Tesco posiada wśród swoich placówek także duże powierzchnie - ok. 60 z nich o powierzchni w granicach w 10 tys. m.kw. Ponadto galerie, w których mieściły się hipermarkety. Ciekawe jest, jakie plany duńska sieć dyskontowa ma wobec tych największych powierzchni - zastanawia się Wojciech Chromik.

Robert Krzak: Netto stanie się 5. siecią na rynku

Netto z przychodami ok. 3,5 mld zł i Tesco z przychodami 7,1 mld zł generują razem przepływy, które pozwolą zająć sieci Netto 5. miejsce na polskim rynku handlowym pod względem przychodów. To ogromny awans dla Netto, które do tej pory było klasyfikowane poza pierwszą dziesiątką - mówi Robert Krzak, niezależny ekspert EY, sektora Handlu i Produktów Konsumenckich.

Oczywiście kwota transakcji (ok. 3 mln zł za sklep) to dopiero początek wydatków jakie otwierają się przed Netto, który musi przekształcić sklepy Tesco w atrakcyjne placówki. To będzie wymagało dużych nakładów nie tylko w wystrój, ale także w rozszerzenie asortymentu. To oznacza poszukiwanie nowych kategorii produktowych i nowych dostawców.

- Przegranym tej sytuacji jest sieć Aldi, która deklaruje, że chce się obecnie rozwijać dynamicznie, ale organicznie. Taka droga nie daje szans na nadrobienie dystansu do Netto, który z pozycji gracza nr. 3 na rynku dyskontowym przeskoczył do pierwszej ligi handlowej - mówi Robert Krzak.

Zaznacza, że trzeba pogratulować Netto dealu. - Netto rozwijało się spokojnie, nie spektakularnie. Ta transakcja, jednakże spektakularna, umiejscawia Netto w górnej części tabeli ekstraklasy handlowej w Polsce. Myślę, że Netto będzie pracowało nad swoim konceptem 3.0 tak, by dostosować go do znacznie większych powierzchni handlowych, jakie przejmie od Tesco - uważa Robert Krzak.

Łukasz Targoszyński: Wyzwaniem integracja obu biznesów

- W związku ze słabymi wynikami finansowymi Tesco na naszym rynku, o wyjściu tej sieci z Polski mówiło się już od dawna. Była to więc raczej kwestia czasu i znalezienia odpowiedniego inwestora, co nie zmienia faktu, że jest to niezwykle interesująca transakcja, która może wywołać sporo zmian na polskim rynku handlu - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Łukasz Targoszyński, adwokat w warszawskim biurze kancelarii Baker McKenzie.

Jego zdaniem transakcja jest kontynuacją nieuniknionego trendu konsolidacyjnego w branży handlowej, a jednocześnie bardzo wyraźny sygnał ze strony właściciela Netto co do intencji wobec polskiego rynku i jego potencjału. Szczególnie, że transakcja zostaje zawarta w dobie pandemii, czyli w czasie, gdy wielu innych inwestorów wstrzymuje się z inwestycjami.

- Netto długo nie było oczywistym kandydatem do przejęcia biznesu Tesco w Polsce, ale nie ulega wątpliwości, że poprzez tę transakcję zyskuje bardzo perspektywiczną platformę do dalszego rozwoju w Polsce. Z drugiej strony, sama transakcja to oczywiście dopiero początek drogi - kolejnym krokiem będzie integracja nowego biznesu z dotychczasowym. Może to jednocześnie stanowić największe wyzwanie, biorąc pod uwagę w szczególności, że Netto wchodzi w całkowicie nowy format super- i hipermarketów, dotychczas działając raczej w dużo mniejszym formacie dyskontów, często uważanym za bardziej przystępny i lubiany przez Polaków. Ciekawe jak właściciel Netto poradzi sobie z tym, jak również z poprawą rentowności sklepów Tesco - mówi prawnik.

Grupa Salling: Zainwestujemy 1 mld zł

Choć przejęcie sieci przynoszącej straty może być ryzykowne, wydaje się, że Grupa Salling wie co robi.

Jak mówi Per Bank, CEO Salling Group, grupa zamierza wydać ponad 1 miliard złotych na przekształcenie obecnych sklepów Tesco w sklepy Netto.

- Przejęcie Tesco Poland podwaja naszą działalność w Polsce i pozwala nam stać się znaczącym sprzedawcą detalicznym na jednym z największych rynków w Europie - mówi Per Bank. Dodaje, że co prawda w czasach COVID-19 rynek staje się niepewny, jednak jest on przekonany, że podstawy biznesowe spółki są silne i pozwalają na reagowanie na pojawiające się na rynku okazje.

Salling Group przekształci sklepy Tesco w nową koncepcję Netto jak najszybciej po zatwierdzeniu umowy. - Polscy klienci mogą spodziewać się zmodernizowanych sklepów i atrakcyjnych zakupów. Z niecierpliwością oczekujemy na zjednoczenie zespołów obu firm - mówi Per Bank.

Tesco: W Czechach, na Węgrzech i Słowacji jesteśmy silniejsi

Odpowiedź na pytanie, dlaczego Tesco postanowiło opuścić polski rynek, wydaje się oczywista. Spadające przychody, notoryczne straty i brak pomysłu na nasz rynek świadczyły o tym, że jest to tylko kwestia czasu. Wystaczy przypomnieć, że jeszcze w roku 2018/2019 Tesco miało 10,5 mld zł przychodu, a w roku 2018/1017 -11,7 mld zł przychodu. W niedawno zakończonym roku 2019/20 już tylko 7,1 mld zł.

- Zauważyliśmy znaczny postęp w naszej działalności w Europie Środkowej, ale nadal widzimy wyzwania rynkowe w Polsce. Ta decyzja pozwala nam skoncentrować się w regionie na naszej działalności w Czechach, na Węgrzech i Słowacji, gdzie mamy silniejszą pozycję rynkową z dobrymi perspektywami wzrostu oraz osiągamy marże, przepływy pieniężne i zwroty, które są istotne dla Grupy – mówi Dave Lewis, dyrektor generalny Tesco.

Tesco już wcześniej sprzedawało nieruchomości w Polsce. W ciągu ostatnich 18 miesięcy Grupa sprzedała 22 sklepy za około 200 milionów funtów. Grupa zamierza zbyć także pozostałe 19 sklepy, nie objęte tą transakcją.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum