Analiza: Sprzedaż detaliczna za marzec to katastrofa. Kwiecień może być jeszcze gorszy

Autor: dlahandlu.pl, PB 22 kwietnia 2020 14:28

Analiza: Sprzedaż detaliczna za marzec to katastrofa. Kwiecień może być jeszcze gorszy Fot. Shutterstock

Duża obniżka sprzedaży detalicznej za marzec zaskoczyła, bo choć rynek spodziewał się spadku, jednak nie tak głębokiego. Niektóre kategorie, w tym odzież i obuwie oraz segment meble, AGD, RTV, zanotowały spadki najwyższe w historii. Niestety, ekonomiści nie mają dobrych prognoz na kwiecień. Ich zdaniem, zniżka sprzedaży detalicznej ogółem może jeszcze się pogłębić, pomimo Świąt Wielkanocnych przypadających w tym okresie. W dalszej perspektywie wiele będzie zależało od nastrojów konsumentów i tempa „odmrażania” gospodarki.

Przypomnijmy, w środę GUS podał, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w marcu 2020 r. spadła o 9,0 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 3,3 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących spadła w ubiegłym miesiącu o 7,1 proc. rdr.

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na spadek sprzedaży detalicznej w cenach stałych w marcu rdr o 4,2 proc. i wzrost mdm o 6,2 proc. W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 1,6 proc. rdr.

Szczegóły na temat sprzedaży detalicznej za marzec można znaleźć tutaj.

Trzęsienie ziemi

- Ograniczenia administracyjne, jakie nałożono na handel (np. ograniczona dostępność galerii handlowe), oraz ogólna niepewność przyszłości (m.in., co do własnej sytuacji zawodowej) ograniczyły skłonność Polaków do zakupów. Spadek danych za marzec o 9% r/r to nienotowany dotąd obraz. Dotychczas uważaliśmy, że małe wzrosty to bardzo zły sygnał - teraz mówimy o wyraźnie negatywnej dynamice – mówi portalowi dlahandlu.pl Sonia Buchholtz, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan.

Zdaniem Moniki Kurtek, Głównej Ekonomistki Banku Pocztowego, opublikowane dane dotyczące sprzedaży detalicznej w marcu potwierdziły, że handel był po wybuchu epidemii najbardziej negatywnie odczuwającym jej skutki obszarem gospodarki. - Zamknięcie z dnia na dzień sklepów i lokali spowodowało drastyczne spadki zakupów w większości wymienianych przez GUS kategorii, w tym najgłębsze w przypadku odzieży i obuwia oraz samochodów – mówi, w komentarzu przesłanym dlahandlu.pl. Wzrosty zanotowały tylko dwie kategorie, w których popyt gwałtownie wzrósł, a była to żywność i farmaceutyki.

Natomiast według Marcina Czaplickiego, ekonomisty PKO BP, spadek sprzedaży w marcu wynika nie tylko z wprowadzonych w połowie miesiąca przeciwepidemicznych restrykcji (ograniczenia w przemieszczaniu, zamknięcie galerii handlowych, ograniczenia liczby klientów w sklepach), ale także z  gwałtownej zmiany zachowań konsumentów w kierunku ostrożnościowego ograniczania wydatków i budowania poduszki oszczędnościowej.

- Niewątpliwie sektor FMCG pokazał duże lepsze wyniki od innych branż. Z jednej strony to rezultat przezornościowych zakupów i gromadzenia niektórych produktów, z drugiej fakt, że w najmniejszym stopniu można ograniczyć konsumpcję żywności – mówi Marcin Czaplicki w komentarzu przesłanym dlahandlu.pl.

Jak zauważa Departament Analiz Ekonomicznych PKO BP, sprzedaż odzieży i obuwia oraz mebli i sprzętu agd/rtv spadła najsilniej w historii (o 49,6% r/r i 16,7% r/r), a handel tymi towarami tylko częściowo przesunął się do Internetu (udział sprzedaży przez Internet w handlu odzieżą wzrósł do 35,6% z 17,4%, a dla mebli do 24,5% z 9,6%).

Marcin Czaplicki ocenia, że kwiecień może przynieść pogłębienie spadków w tej kategorii, ponieważ będzie on miesiącem niemal pełnej kwarantanny. - Spodziewamy się nieznacznego przesunięcia sprzedaży do kanałów internetowych, ale bez pełnego odmrożenia nie przyjdzie odbicie sprzedaży. Zachęcająco na tym tle wyglądają dane o wysokiej częstotliwości z Niemiec, które pokazują, że Niemcy, po ograniczeniu restrykcji wrócili na ulice handlowe (tj. te zamknięte dla ruchu, wokół których rozmieszczone są sklepy). W Polsce możemy o tym mówić dopiero w maju. Należy jednak liczyć się z tym, że nie cały niezrealizowany popyt przesunie się na kolejne miesiące – tłumaczy ekonomista PKO BP.

Natomiast segment meble, AGD, RTV cierpi głownie z tego powodu, iż ograniczone zostały zakupy towarów, które nie są niezbędne do przeżycia oraz tych, które lubimy oglądać na żywo. - Segmentowi temu nie będzie sprzyjało wyhamowanie zainteresowania rynkiem mieszkaniowym. Kluczowe jest to, czy odżyje ono po przejściu epidemii i kiedy to nastąpi – mówi Marcin Czaplicki.

Jak zauważa, skala spadku sprzedaży w marcu jest dużo głębsza niż podczas kryzysu w 2008/2009, potwierdzając, że ten kryzys dużo szybciej i mocniej wpływa na konsumenta i jego zachowania.

Kwiecień bez szans na poprawę

- W kwietniu należy spodziewać się ponownie bardzo słabych wyników handlu, gdyż większość ograniczeń go dotyczących ma i prawdopodobnie będzie miała zastosowanie do końca miesiąca, a jednocześnie przenoszenie niektórych zakupów do internetu nie będzie w stanie tego zrównoważyć – uważa Monika Kurtek.

- Kategorią, która może ponownie zanotować wzrost, jest żywność, gdzie święta Wielkanocne ponownie okresowo pobudziły popyt, a także nadal farmaceutyki, w związku z trwającym okresem pandemii. W dalszej perspektywie czynnikiem negatywnie wpływającym na dynamikę sprzedaży detalicznej będzie wzrost bezrobocia oraz utrata dochodów, które ograniczać będą skłonność do konsumpcji gospodarstw domowych – dodaje Głowna Ekonomistka Banku Pocztowego.

Departament Rynków Finansowych i Analiz BOŚ Banku spodziewa się nawet dwucyfrowego spadku sprzedaży detalicznej za kwiecień. - Biorąc pod uwagę obowiązujący przez cały miesiąc (a nie połowę jak w marcu) restrykcje administracyjne, w kwietniu oczekujemy głębszego spadku sprzedaży w kierunku -20% r/r. Być może w kolejnych tygodniach kwarantanny silniej rosła sprzedaż internetowa (świadomość dłuższego okresu zamkniętych sklepów), nie wydaje się jednak, aby pewne odreagowanie popytu konsumentów w nowych warunkach w drugiej połowie kwietnia, choćby w niewielkiej części, można było porównywać do standardowych warunków gospodarczych z I połowy marca, stąd w całym miesiącu oczekujemy silnego spadku sprzedaży – tłumaczą ekonomiści BOŚ Banku.

Także Sonia Buchholzt uważa, że kwiecień nie przyniesie poprawy. - Gospodarka jest w pełnym zamrożeniu i nie ma podstaw, by uważać, że do końca kwietnia coś się zasadniczo zmieni. Należy również pamiętać, że odnotowaną przez GUS dynamikę in plus ciągnęło chomikowanie produktów spożywczych, leków i podobnych oraz materiały poprzedzające remonty. W kwietniu tego efektu nie zobaczymy, za to sytuacja dochodowa konsumentów będzie mniej korzystna - część z nich straci pracę lub zlecenia. Będzie to bodziec do oszczędzania – tłumaczy ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan.

Oczywiście nie na wszystkich kategoriach oszczędzamy tak samo. - Trudno oszczędzać na dobrach pierwszej potrzeby, zwłaszcza żywności (jej dynamika cen nie ma znaczenie - dane GUS podane są w cenach stałych), za to relatywnie łatwo na dobrach trwałych. W tym ostatnim przypadku dodatkowe znaczenie ma niepewność: boimy się wydawać duże sumy, które mogłyby być odłożone na czarną godzinę. Bardziej skrajnym przypadkiem jest kategoria odzież i obuwie. Galerie handlowe zostały zamknięte, handel online odzieżą nie upowszechnił się masowo, a gwoździem do trumny jest to, że zakup odzieży jest mocno osadzony w normach społecznych. Brak kontaktów towarzyskich czy praca z domu naturalnie ograniczają zapotrzebowanie na odzież, obuwie czy akcesoria. Dla tej branży sezon wiosna/lato jest praktycznie stracony – ocenia Sonia Buchholtz.

Odbicie V czy U?

Zdaniem ekonomistów, sprzedaż detaliczna w kolejnych miesiącach będzie uzależniona od wielu czynników.

- Jeśli choroba zostanie opanowana, a gospodarka relatywnie szybko rozmrożona, uszczerbek w konsumpcji będzie tylko przejściowy (odbicie w kształcie V). Jeśli jednak konsumenci przyswoją myśl, że recesja będzie nieuchronna, powrót na ścieżkę długookresowego wzrostu długi (odbicie w kształcie U z szerokim dnem), a rynek pracy będzie dochodził do siebie bardzo długo, ich niepewność przełoży się na niską skłonność do zakupów i ten scenariusz stanie się samospełniającą przepowiednią – mówi Sonia Buchholtz.

Konfederacja Lewiatan szacuje w tej chwili, że na koniec roku bezrobocie przekroczy 10%, przy czym wiele będzie zależało od efektywnego dostępu środków z tarczy finansowej oraz polityki gospodarczej naszych parterów handlowych. Natomiast spadek PKB jest nieunikniony. - Otwartym pytaniem jest o ile. W świetle naszych analiz, obecne restrykcje aktywności gospodarczej przynoszą ok. 2 mld strat dziennie. Jest więc dosyć prawdopodobne, że przekroczymy -5% dynamiki PKB r/r, jeśli restrykcje nie będą luzowane już wkrótce. Jeśli chodzi o inflację, to spowolnienie (a zwłaszcza recesja) tłumi inflację - dlatego RPP mogła przy relatywnie wysokiej inflacji przegłosować obniżki stóp procentowych. Nie oznacza to jednak proporcjonalnej obniżki wszystkich kategorii w koszyku - wszystko wskazuje na to, że żywność będzie droga również w tym roku – mówi ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Marcin Czaplicki z PKO BP uważa, że już w pierwszym kwartale 2020r konsumpcja odnotowała spadek r/r (sprzedaż detaliczna nie uwzględnia wzrostu obrotów w małych jednostkach, to nie uwzględnia także usług, które ucierpiały dużo bardziej niż handel towarami). - Dane „kartowe” wskazują, że w kwietniu skala ograniczania wydatków przez konsumentów nasiliła się (coraz istotniejszy motyw „ostrożnościowy”). Na podobną tendencję wskazują też dzisiejsze dane o koniunkturze gospodarczej w kwietniu (najniższa w historii), pokazujące głęboki pesymizm jednostek w handlu detalicznym. W konsekwencji w drugim kwartale skala spadku konsumpcji może być dwucyfrowa – prognozuje ekonomista PKO BP.

- Później trend konsumpcji powinien się odwrócić, ale nie spodziewamy się, żeby w tym roku PKB zaczęło rosnąć (w całym roku mamy prognozę -3,5%). To możemy zobaczyć dopiero w przyszłym roku, pod warunkiem niezmaterializowania się pesymistycznych scenariuszy epidemicznych przewidujących nawrót epidemii na jesieni. Spadek PKB oznacza wzrost bezrobocia, nawet w okolice 10%. Drugą konsekwencją jest spadek dynamiki wynagrodzeń. W rezultacie, skurczy się fundusz płac, co oznacza, że gospodarstwa domowe będą dysponowały mniejszym budżetem. Spadek konsumpcji pociągnie za sobą również spadek inflacji, w szczególności w przypadku usług. Nadchodząca susza może jednak przełożyć się na kontynuację silnych wzrostów cen żywności, co z kolei utrzyma cały indeks cen konsumentów (CPI) w solidnym trendzie wzrostowym (powyżej celu NBP) – ocenia Marcin Czaplicki.

Ekonomiści BOŚ Banku tłumaczą, ze w przypadku otwarcia galerii handlowych w trakcie maja, można byłoby oczekiwać wzrostowej dynamiki sprzedaży detalicznej za maj, ale tylko w ujęciu miesiąc do miesiąca. - Obecnie kluczowe dla danych majowych jest tempo wdrażania kolejnych etapów „odmrażania” gospodarki. Harmonogram 1-tygodnoiwy skutkowałby otwarciem sklepów zaraz po weekendzie majowym (przy założeniu utrzymania otwarcia galerii w III etapie znoszenia restrykcji), gdyby natomiast odstępy między etapami „rozmrożenia” trwały 2 tygodnie nastąpiłoby to w połowie miesiąca, co istotnie wpłynęłoby na prognozę majowej sprzedaży detalicznej – oceniają ekonomiści BOŚ Banku.

- Od czerwca wyniki sprzedaży będą już w coraz większym stopniu zależne od skłonności konsumentów do ponownego zwiększania aktywności ekonomicznej i społecznej determinowanej m.in. przez obawy przed zarażeniem oraz sytuacji popytowej, determinowanej przez skalę pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Choć w II poł. roku oczekujemy odreagowania popytu i sprzedaży (w przypadku towarów i dóbr także pewnego „nadrabiania”), to jednak przy wyraźnie słabszej aktywności gospodarczej kolejne miesiące mogą nie pozwolić na nadrobienie spadków z okresu marzec – maj, stąd w całym 2020 r. dynamika sprzedaży może ukształtować się nieco poniżej 0% r/r – dodają.

Monika Kurtek, Główna Ekonomistka Banku Pocztowego ocenia, że dane o sprzedaży detalicznej w marcu wskazują na istotne wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego na początku br. - Opublikowane dziś dane po raz kolejny potwierdzają, że epidemia gwałtownie przerwała całkiem przyzwoite tempo wzrostu gospodarczego z początku roku. I jednocześnie gwałtownie zmieniła perspektywy gospodarcze na ten rok – podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE






BĄDŹ NA BIEŻĄCO


OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 6471
Ilość aktualnych ofert: 397 692

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
  • Max

    3,89

  • Śr

    3,49

  • Min

    2,68

ProduktySklepyRegiony


Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.