Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Biznes w czasach koronawirusa: Sytuacje kryzysowe obnażają słabości

Odcięcie się od informacji o postępujących zaostrzeniach związanych z koronawirusem jest już niemożliwe. Przedsiębiorcy z paniką myślą o nadchodzących tygodniach i próbują na szybko stworzyć poduszkę bezpieczeństwa, która pozwoli im zminimalizować straty. - Skrajne sytuacje są doskonałym nauczycielem i wskazują, gdzie znajduje się najsłabszy punkt biznesu - uważa Maciej Gnyszka, założyciel i prezes Towarzystw Biznesowych.
Reklama

Zmiana modelu biznesowego i urozmaicenie działalności przez wprowadzenie jej do świata wirtualnego w obecnej sytuacji byłaby zbawienna dla firm, które do tej pory unikały wkroczenia w świat e-commerce. - Internet to nie tylko sprzedaż towarów, przyjmowane rezerwacji czy promocja w social mediach. To również cały system pracy w wyjątkowych warunkach, takich jak trwająca kwarantanna, a nawet ubiegłoroczny strajk nauczycieli, który zmusił rodziców do zostania w domu. W firmie niezbędne jest posiadanie sprawnego planu dystrybucji zadań pomiędzy pracującymi zdalnie członkami zespołu, przygotowanie ich do korzystania z programów rozliczania czasu pracy, narzędzia raportowania pomagające zweryfikować ich zaangażowanie i postępy. Rezygnacja z kontaktu osobistego budzi dyskomfort pracodawcy i poczucie utraty kontroli, ale coraz częściej okazuje się niezbędna, również ze względu na oczekiwania kandydatów - tłumaczy Maciej Gnyszka.

Ekspert zwraca uwagę, że choć zabezpieczenie finansów firmy wystarczające na utrzymanie płynności w momentach kryzysu wydaje się być banałem, wymaga stałego powtarzania. - Niechęć do lokat i oszczędności, bo tylko pieniądz, który pracuje, zarabia, dobiła niejedną firmę. Dziś bardzo wyraźnie widzimy, że dysponując oszczędnościami nie tylko ratujemy posady naszych pracowników, ale stajemy przez doskonałą okazją do zarobku. Ostatnie dni są prawdziwą manną z nieba dla właścicieli magazynów, dystrybutorów, sklepów i producentów leków i żywności. Nie byłoby to możliwe bez trzech filarów – wolnych środków na inwestycję, celnego dostrzeżenia okazji i reputacji, która pozwoliła szybko nabyć produkty i znaleźć kupców - mówi Maciej Gnyszka.

Jego zdaniem najbliższe tygodnie to doskonały czas na opracowanie nowej strategii funkcjonowania, zdywersyfikowanie usług i stworzenie sprawnego sposobu zarządzania, ale także na rozwinięcie swojej sieci zaufanych kontaktów, które mogą być kluczowe dla przetrwania firmy w krytycznym momencie.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum