Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Brytyjczyk sprzedawał mięso ”Dobre, bo z Anglii” a było... z Europy Środkowo-Wschodniej

Sąd zajmie się sprawą nieuczciwego właściciela zakładu mięsnego w Wielkiej Brytanii. Importował on mięso z Europy Środkowo-Wschodniej, sprzedając je później jako produkt angielski.
Reklama

Niestety, brytyjskie media zadbały o to, by na światło dzienne nie wyszła informacja o tym, z którego kraju było wysyłane mięso do angielskiego Studley. Informację ograniczono wyłącznie do stwierdzenia, że pochodziło ono z Europy Środkowo-Wschodniej. Szkoda, bo gdyby potwierdzono, że mięso było z Polski, nasi producenci skorzystaliby z darmowej, ale jakże wartościowej promocji polskiej marki.

Warto przy tym zaznaczyć, że o całym procederze prawdopodobnie nigdy byśmy nie usłyszeli, gdyby nie... zazdrosna – ale jakże czujna – konkurencja. Oskarżony o oszustwo Simon Drust miał nie tylko tańsze od konkurencji mięso, lecz także uznawane było ono za produkt z wyższej półki. Pomysłowy właściciel zakładu The Meat Shack postanowił sprzedawać swoje produkty jako ekologiczne. Interes kwitł, więc Drust zaczął reklamować się w lokalnej prasie. W końcu jeden z właścicieli okolicznych zakładów mięsnych, wziął pod lupę dostawy mięsa konkurencji z Studley. Po zebraniu dowodów obciążających Meat Shack zgłosił sprawę na policję. Z całej sytuacji poza oskarżonym najbardziej niezadowoleni są klienci - Mięso było naprawdę świetnej jakości, a i cena bardzo przyzwoita - mówi jedna ze stałych klientek sklepu.

Więcej na farmer.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum