Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Chłopcy do bicia: kiedyś prywaciarze. Dziś detaliści

Obniżka VAT na żywność ma przynieść ulgę konsumentom, którzy narzekają na drożyznę. Fakt, że 5 proc. obniżka w żaden sposób nie jest w stanie ulżyć portfelom konsumentów, bo wskaźnik inflacji żywności wynosi właśnie ok. 5 proc., nie ma znaczenia. Chodzi bowiem o miód na uszy społeczeństwa coraz bardziej zaniepokojonego wzrostami cen. W tej sytuacji trzeba również znaleźć tego kto wkłada kij w szprychy rozpędzonego roweru. Wydaje się, że na chłopca do bicia wytypowano sieci handlowe.
Reklama

Na początku stycznia poseł PiS Kazimierz Smoliński w Polsat News zapowiedział, że rząd, aby zatrzymać narastającą inflację zamierza obniżyć cenę VAT na podstawowe artykuły żywnościowe. - Chcemy wprowadzić ceny regulowane na artykuły żywnościowe - chleb, cukier, mąkę. Jeżeli inflacja będzie wzrastała, to nawet takie rozwiązanie może zostać wprowadzone - mówił polityk PiS. I choć do wprowadzenia cen regulowanych jeszcze nie doszło to faktycznie ceny zostaną zamrożone na siłę.

Zwłaszcza, ze informacja o obniżce VAT będzie umieszczona przy kasie a nie na paragonie, jak proponował Senat. Teraz deklaracja o obniżce musi znaleźć urzeczywistnienie nie tylko na kartce przy kasie, ale także w wartości produktów włożonych do koszyka.

Wszystkie większe sieci handlowe zadeklarowały obniżki cen o wartość VAT. Nie zrobiły tego małe sklepy, bo po pierwsze nie mają służb PR-owych, po drugie nie są w stanie pozwolić sobie na żadne obniżki, bo inflacja pędzi. CMR o małych sklepach: 9 proc. klientów więcej, a wydatki wyższe o 14 proc., bo ceny rosną Jednak mali, niezależni sklepikarze nie muszą bać się oskarżeń o "niskie" instynkty - zyskowności biznesu. W ostatnim czasie Ministerstwo Finansów przypomniało co prawda, ze bezpłatna aplikacja e-Paragony pozwala zarządzać wydatkami, sprawdzać paragony z kodem QR, a także zgłaszać nieprawidłowości. Jednak przecież nie o cenę pietruszki w warzywniaku chodzi. Wszyscy podprogowo wyczuwają, że ewentualne donosy konsumenckie mają się skupić na dużych sieciach handlowych. 

Po informacji, że z początkiem roku podwyżki cen już widać na półkach dyskontów, w tym lidera rynku - Biedronki, prezes UOKiK ostrzegł, że żonglerka cenami spotka się z surową reakcją. W styczniu analizowaliśmy ceny w dyskontach w ramach Koszyka cen. Podwyżki oczywiście są. Najmocniej drożeje mąka, nabiał, pieczywo, tłuszcze w tym olej. Do tego dochodzą podwyżki warzyw: pomidorów i papryki. Producenci wskazują, że rosną ceny gazu, koszty transportu i opakowań, a także surowców do produkcji. Podwyżki są więc nieuniknione. 

Jednak sieci poznały już surową rękę UOKiK. W 2019 roku UOKiK wszczął wobec Biedronki postępowanie w sprawie nieuczciwych praktyk cenowych. Po skargach od konsumentów kontrole Inspekcji Handlowej ujawniły różnice między kwotą uwidocznioną na półce a tą zakodowaną w systemie - konsument płacił przy kasie więcej, niż wynikało z informacji na półce. Ujawniono też braki cen przy produktach. Według twierdzeń UOKiK takich naruszeń było kilkaset w trakcie prowadzonej kontroli. Prezes Urzędu nałożył na detalistę karę w wysokości 115 mln zł.

Co to oznacza? Że w lutym sieci oczywiście wykażą obniżkę o 5 proc. VAT, bo doskonale rozumieją realia rynkowe. Jednak długofalowo ceny wzrosną, bo inflacji nie da się zatrzymać pokazując jej urzędowy znak "stop". Inflacja nie umie bowiem czytać. Jednocześnie jest czuła na wszelkie ruchy w gospodarce: podwyżki stóp procentowych, rosnące ceny gazu i surowców.

Ceny będą więc wyższe a nie niższe, ale dzięki cenowej burzy medialnej, łatwo będzie wskazać palcem winnego szalejącej drożyzny - sieci handlowe. Do tego zagraniczne. To nawet lepiej.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.