Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Co z kasami na myjniach? Przedsiębiorcy oczekują konkretów

Zespół Parlamentarny ds. Ochrony Praw Konsumentów i Przedsiębiorców przesłał do Ministra Finansów dezyderat w sprawie potrzeby wydania przez Ministerstwo wiążącej interpretacji prawa w zakresie rodzajów kas fiskalnych mogących być stosowane na myjniach samoobsługowych.
Reklama

Dezyderat jest owocem dyskusji jaka odbyła się na posiedzeniu Zespołu w dniu 24 czerwca 2022r. Posiedzenie poświęcone było problemom z jakimi boryka się branżą myjni w Polsce w związku z wejście w życie obowiązku fiskalizacji.

Problem ten został zauważony przez Ministerstwo Finansów, które pod koniec czerwca wprowadziło odpowiednie zmiany w przepisach i opóźniło wejście w życie tych obowiązków o kolejne 3 miesiące. Branża jednak zwraca uwagę, że problemy z dostępem do podzespołów wykorzystywanych w kasach fiskalnych, które będą montowane na myjniach mogą się do tego czasu nie rozwiązać, a koszt wdrożenia specjalistycznych kas fiskalnych jest nieproporcjonalnie wysoki.

Właściciele myjni samoobsługowych oczekują od Ministerstwa Finansów jasnej deklaracji w sprawie dostępnych do stosowania na myjniach kas fiskalnych. Zwracają uwagę, że brak oficjalnego stanowiska resortu powoduje niepewność na rynku, a potwierdzenie możliwości stosowania także kas fiskalnych ogólnego przeznaczenia przyczyniłoby się do szybszego spełnienia obowiązków w tym zakresie. Apelują także aby ministerstwo urealniło termin obowiązkowej fiskalizacji - to wnioski po posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Konsumentów i Przedsiębiorców z 24 czerwca br.

W posiedzeniu wzięli udział przedstawiciele organów i instytucji publicznych, parlamentarzyści oraz liczni przedsiębiorcy prowadzący myjnie, a także producenci myjni i kas fiskalnych. Na posiedzeniu zabrakło przedstawicieli Ministerstwa Finansów, do którego uczestnicy mieli najwięcej pytań.

Przedsiębiorcy chcą jasnego stanowiska ws. kas fiskalnych

Piotr Andrzejewski z firmy BKF wyjaśnił, że aktualnie jako producenci myjni mają możliwość wykorzystania tak naprawdę z dwóch rozwiązań, które przeszły proces homologacji w Głównym Urzędzie Miar. Jedno z nich to kasa specjalistyczna, co do której nie ma wątpliwości, że można jej używać na myjniach. Druga, to wirtualna kasa ogólnego zastosowania, która według obecnych na spotkaniu przedsiębiorców również spełnia wszystkie wymagania prawne. Do tego, aby rynek mógł się w kasy te bezpiecznie zaopatrywać brakuje tylko jednoznacznego potwierdzenia ze strony Ministerstwa Finansów. Tymczasem branża mogłaby na tym skorzystać finansowo, z uwagi na dużo niższe ceny wdrożenia kas ogólnego przeznaczenia na myjniach.

– Stosowanie kas ogólnego zastosowania pozwoliłoby na znaczące zredukowanie kosztów wdrożeniowych. Przy myjni 6-stanowiskowej z dwoma odkurzaczami zainstalowanie kas specjalistycznych będzie kosztowało w granicach 17800 złotych plus 400 zł miesięcznego abonamentu. Z kolei kasa ogólnego zastosowania w takim przypadku kosztowałaby 1210 zł oraz 200 zł miesięcznie abonamentu. Jeszcze większe różnice w cenach występują w przypadku sieci posiadających większą liczbę placówek – zauważył Piotr Andrzejewski – W mojej opinii dopuszczenie tego rodzaju kas to jedyna szansa żebyśmy mieli możliwość zbliżyć się do tego terminu 1 października, który zgodnie z wolą ministerstwa ma być ostateczny – dodał.

Jakie kasy na myjniach?

– Dyskusja sprowadza się do zastosowania takiego czy innego rodzaju kas na myjniach i to jest wyłączna kompetencja Ministerstwa Finansów – wyjaśniał wiceprezes Głównego Urzędu Miar Rafał Kępka, dodając, że rozstrzygnięcie wątpliwości w tym zakresie przez resort jest kluczowe.

Sylwester Załuska z firmy Eurowash wyjaśnił, że jego firma dostarczyła na rynek 600 myjni. – Nie wyobrażam sobie jak moglibyśmy w ciągu 3 miesięcy sfiskalizować tyle obiektów – zauważył – zajęłoby nam to myślę 2 lub nawet 2,5 roku przy obecnych rozwiązaniach. Rozwiązanie z kasą wirtualną ogólnego zastosowania na pewno by przyspieszyło ten proces i mogłoby go skrócić o połowę, ale pierwszy października to nierealny termin. Nie wyobrażam sobie jak to będzie wyglądać po 1 października, wszystkie obiekty staną – dodał.

Odmienne od przedsiębiorców prowadzących lub produkujących myjnie stanowisko przedstawił reprezentujący producenta kas specjalistycznych- firmę Novitus Piotr Chronowski. Zwrócił on uwagę, że przedsiębiorcy się mylą, a przepisy i wyjaśnienia ze strony ministerstwa i innych organów są jasne i klarowne. Zarzucił branży, że mimo, że jego firma ma gotowe kasy i są one od czerwca dostępne to przedsiębiorcy czekają. – Wszyscy czekają na to, że ten termin zostanie znowu przesunięty. – skomentował.

Przedsiębiorcy zwracali także uwagę, że aktualna sytuacja na rynku jest bardzo niepewna. Bardzo wzrosły koszty gazu i prądu, a wysoki koszt instalacji kas fiskalnych na myjniach może dobić ich właścicieli.

Efektem dzisiejszej dyskusji będzie skierowanie przez Zespół Parlamentarny dezyderatu do Ministerstwa Finansów. – Mam nadzieję, że ministerstwo przychyli się do postulatów zgłaszanych przez przedsiębiorców i wspólnie wypracowane zostaną rozwiązania, które umożliwią przeprowadzenie procesu fiskalizacji myjni w sposób możliwie najmniej kosztowny i bezpieczny dla całego rynku. Zaapelujemy o jak najszybsze potwierdzenie, że na myjniach można stosować kasy wirtualne ogólnego zastosowania oraz o ponowne przeanalizowanie w jakim terminie realne jest objęcie wszystkich działających w Polsce myjni samoobsługowych obowiązkiem fiskalizacji – zapowiedział poseł Konfederacji, Jakub Kulesza.

Ministerstwo Finansów zdecydowało przesunięciu o trzy miesiące terminu obowiązku fiskalizacji branży myjni samochodowych. Nowy termin wyznaczony został na 1 października 2022 roku. Odroczenie nie wyklucza jednak wcześniejszego, dobrowolnego, zainstalowania kas rejestrujących w tych zakładach.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum