Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Czy wystarczy nam gazu na zimę?

W ostatnich tygodniach sytuacja na europejskim rynku gazu jest wyjątkowo napięta. W sierpniu cena zakupu surowca na europejskich giełdach niemal się podwoiła i dopiero zapowiedzi zaangażowania Unii Europejskiej w redukcję cen energii przyczyniły się do pewnych spadków notowań.
Reklama

Możliwe do podjęcia przez kraje Wspólnoty kroki mają być przedmiotem dyskusji w trakcie zaplanowanego na 9 września spotkania ministrów energii krajów UE w Brukseli. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma natomiast 14 września przedstawić propozycje zmian na rynku energii UE.

Coraz więcej mówi się o wprowadzeniu limitu cenowego na zakup gazu, co w piątek 2 września zasugerowała sama von der Leyen. Poprzez zawieszenie działania mechanizmu rynkowego, kraje UE będą mogły zapewne kosztem wzrostu deficytów fiskalnych ograniczyć obciążenie gospodarki bardzo drogą energią. Limit cenowy nie rozwiąże jednak fundamentalnego problemu niedoboru surowca. 

Przesył gazu z Rosji do Niemiec przez gazociąg Nordstream pozostawał mocno ograniczony od początku wakacji, a w piątek 2 września rosyjska spółka Gazprom zapowiedziała, że eksport surowca zostanie wstrzymany do odwołania z uwagi na wykrycie nieszczelności w instalacji. Spowodowało to ponowny wzrost cen.

Brak dostaw gazu z Rosji, które jeszcze w ubiegłym roku odpowiadały za około 45% zużycia surowca w UE może oznaczać, że w którymś momencie gazu może zabraknąć. Państwa europejskie mocno zmniejszają swoją konsumpcję, żeby uniknąć takiej sytuacji.

Polska wydaje się być relatywnie dobrze przygotowana na scenariusz całkowitego wstrzymania dostaw gazu z Rosji do UE. Jednak informacje iż zakontraktowanie przepustowości w gazociągu Baltic Pipe na przyszły rok wynosi tylko 45% sugeruje, że „czarnego” scenariusza braku surowca zimą nie należy bagatelizować.

Ograniczenie ryzyka jego wystąpienia wymaga nasilenia działań nakierowanych na zmniejszenie zużycia gazu. Spadek rocznej konsumpcji do poziomu 18 mld m3, który Premier Mateusz Morawiecki wskazał jako możliwy do osiągnięcia, znacząco zredukowałby prawdopodobieństwo wystąpienia niedoboru gazu w Polsce.

Biorąc pod uwagę, że gaz ziemny odpowiada za ponad 16% całkowitej energii wykorzystywanej w Polsce (bezpośrednio i pośrednio poprzez zużycie w produkcji energii elektrycznej i ciepła systemowego) konieczność racjonowania surowca miałaby silnie niekorzystne skutki dla gospodarki.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum