Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Egzotyczne Mięsa: Byliśmy o krok od współpracy z Lidlem

- Byłem blisko porozumienia z Lidlem i wprowadzenia na półki mięsa z kangura i strusia. Wszystko rozbiło się jednak o kasę. Po podliczeniu kosztów, a mówimy tu o dostarczeniu w tym samym dniu towaru do 9 centrów dystrybucyjnych Lidla w Polsce, byłbym 10 procent w plecy. Przedstawiciele Lidla przyznali, że z Niemiec mogą kupić ten sam produkt trochę taniej - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Grzegorz Stępień, właściciel firmy Egzotyczne Mięsa, oficjalny dystrybutor produktów Kezie Limited w Polsce.
Reklama

Choć początkowa strategia "Egzotycznych Mięs" przewidywała dotarcie do klientów indywidualnych oraz odbiorców z sektora HoReCa, w połowie 2017 roku Grzegorz Stępień dość radykalnie zmienił strategię działania.

- Postanowiłem, że spróbuję uderzyć do dużych sieci i zamiast pół kilo sprzedać za jednym razem 3 tony. Skontaktowałem się z siedmioma sieciami. Większość z nich zareagowała tak jak poprzedni klienci: wow, super, chcieli więcej informacji. Rozmawiałem z szefami zakupów odpowiedzialnymi za mrożonki z E.Leclerc, Auchana, Lidla i Selgrosa - mówi.

Egzotycznych mięs nie udało się wprowadzić do żadnej sieci, głównie ze względu na cenę.

- Najbliżej finalizacji byłem w przypadku Lidla. Chodziło o 3,5-tonowe zamówienie o bardzo dużej wartości pod kątem „Tygodnia Australijskiego”, a więc mięso z kangura i strusia. Zaproponowałem to na minimalnej marży i negocjowałem bardzo mocno z Kezie (dostawca mięsa z Wielkiej Brytanii - przyp. red.), argumentując, że jak to się uda to cały biznes ruszy z kopyta. Lidl zaproponował mi swoją cenę, ale Kezie już nie chciało zejść z marży - dodaje.

Więcej na portalspozywczy.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum