Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Ekspert: Tesco to silna sieć i ma wciąż szanse rozwijać się w Polsce

Zamknięcia sklepów to bardzo naturalny element pracy nad optymalizacją sieci – ocenia Maciej Kroenke, dyrektor w dziale doradztwa biznesowego PwC. Jego zdaniem, Tesco ma ciągle szanse rozwijać się w Polsce, jest to silna sieć, posiadająca dużą skalę zakupową, sporo dobrych lokalizacji i atrakcyjną markę. Pomóc sieci mogłoby przemyślenie strategii asortymentowej, inwestycje w postrzeganie cenowe i modernizację placówek, a także skupienie się na trendach i potrzebach konsumenckich.
Reklama

Tesco w Polsce nie radzi sobie ostatnio zbyt dobrze – ogłasza zamknięcia sklepów, zwolnienia grupowe. Co poszło nie tak? Dlaczego firma dołuje, skoro konkurenci nie mają się aż tak źle?

Myślę, że do tego problemu trzeba podejść z kilku różnych stron. Po pierwsze, zaostrza się konkurencja pomiędzy większością formatów. Ogólnym trendem, który widzimy nie tylko w Polsce ale w całej Europie jest odchodzenie klientów od hipermarketów. Wynika to z tego, że mamy bardzo zagęszczone pokrycie geograficzne sieci handlowych. Możemy zatem powiedzieć, że problemy Tesco w tym segmencie wynikają po części ze zmiany nawyków zakupowych – chcemy mieć sklep blisko siebie, bo nie chcemy tracić czasu na zakupy.

Mimo to, jest kilka marek, które są „dużymi pudełkami”, a jednak nadal przyciągają wierną grupę klientów. Dobrym przykładem są z pewnością Kaufland i Auchan. To sieci z szerokim asortymentem i bardzo agresywną polityką cenową. Ponadto, bardzo dobrze zbudowały swoje postrzeganie przez klientów i przyciągają konsumentów wrażliwych cenowo. Mamy też Carrefoura, ale jego duże formaty są zlokalizowane w centrach handlowych, w otoczeniu innych traffic driverów, mających siłę przyciągania klientów. To jeden z powodów, dla których Carrefour pokazał wzrosty w formacie hipermarketowym.

Wspominane zamknięcia sklepów to zwykle szeroko komentowane informacje, ale to także bardzo naturalny element pracy nad optymalizacją sieci. Staje się problemem dopiero wtedy, kiedy sieć zamyka więcej sklepów niż jednocześnie otwiera. Dodatkowo mamy również do czynienia z minimalizowaniem strat w kanale internetowym.

Czy Tesco popełniło jakiś błąd, np. niedostatecznie szybko zareagowało na zmiany na rynku? Wspomniany Carrefour wciąż wprowadza nowe projekty, głownie cyfrowe, z dziedziny e-commerce. Czy Tesco przespało swoją szansę?

Było wprost przeciwnie. Proszę zauważyć, że w usługach internetowych to Tesco było pionierem. Sieć pokryła usługą e-commerce dużą ilość miast. Niestety zakupy internetowe dla kanału spożywczego wymagają bardzo dużej gęstości klientów. Z definicji jest to droższy kanał sprzedaży niż tradycyjny, ponieważ ktoś musi zakupy zebrać, zapakować i dowieźć. To wymaga kosztów logistycznych i jeśli nie uda się zbudować krytycznej masy, to może drenować zyski. Tesco sporo zainwestowało w rozwój tego kanału i zapewne w kilku geografiach sieć przeinwestowała. Nie znaczy, że to jest jedyna przyczyna kłopotów Tesco, raczej jeden z elementów tej układanki. Chodzi o to, że Tesco rozwijało swoją usługę szybciej niż rynek był w stanie ją przyjąć.

Dlaczego Tesco nie inwestuje w wystrój swoich sklepów? Wydaje się, że to jedyna sieć w Polsce, która nie modernizuje placówek.

Cała grupa Tesco mocno się restrukturyzuje, jest kilka krajów, które nie przynoszą grupie zakładanych zysków. Ponadto, konkurencja na rynku brytyjskim z pewnością absorbowała zarówno uwagę jak i środki finansowe. Pojawia się pytanie, na ile sieć mogła zaangażować się w prace nad lokalnym wzmocnieniem formatu. Część sklepów od dawna nie były modernizowana. Tymczasem, jak pokazuje doświadczenie rynkowe, stałe dostosowywanie formatu istotnie przekłada się na wyniki finansowe sieci.

Czy jest możliwość wyjścia Tesco z Polski?

O tym, czy Tesco będzie chciało wyjść z Polski, spekuluje się od kilku lat. Pytanie sprowadza się do tego, czy Tesco będzie podchodzić łącznie do całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej, czy będzie przyglądało się swoim operacjom kraj po kraju. Akurat Polska sieć jest jednym z najsilniejszych elementów w tym regionie.

Być może znalazłoby się kilku graczy, którzy mogliby się pokusić o kupienie sklepów od Tesco. Raczej mówimy tu o graczach strategicznych. Kluczowe jest tylko pytanie o to, czy detalista byłby w stanie sprzedać aktywa zgodnie ze swoimi oczekiwaniami finansowymi.

Czy pokusiłby się Pan o ocenę, co mogłoby teraz pomóc Tesco? Czy ta sieć ma jeszcze szanse nadrobić dystans do konkurencji?

Jestem przekonany, że Tesco ma szanse rozwijać się w Polsce. To jest silna sieć, która ma skalę zakupową, sporo dobrych lokalizacji i atrakcyjną markę. Pytanie jak ten brand jest aktualnie postrzegany przez klientów? Proszę zwrócić uwagę, że Tesco było pierwszą siecią, która zaoferowała wiarygodną i bardzo silną linię marek własnych kapitalizując na sile marki. To znakomity dowód na to że zaufanie konsumenckie jest duże.

Ewentualny „plan naprawczy” powinien dotyczyć zrozumienia tego co się działo w przypadku poszczególnych sklepów, zrozumieniu jaką rolę powinny pełnić, a następnie dostosowaniu oferty asortymentowej. Kolejna sprawa to inwestowanie w postrzeganie cenowe, które jednak nie powinno być związane tylko z obniżką cen, ale bardziej z komunikacją do klienta.

Tesco ma także w ręku bardzo potężne narzędzia takie jak skonstruowany program oparty na systemie Club Card, z wieloma ofertami promocyjnymi i długą historią wiedzy o kliencie. To są zasoby, którymi nie może się pochwalić wielu detalistów. Teraz wszystko zależy, od tego w jaki sposób wiedza zostanie wykorzystana. Podsumowując - Tesco ma podstawy do tego być w naszym kraju być rosnącą siecią. Pozostaje pytanie o strategię i inwestycje.

Tesco informowało niedawno, że chce rozwinąć w Polsce i na innych rynkach naszego regionu format supermarketowy. Czy to może być sposób na wyjście z kłopotów?

Tesco jest już silnym graczem w formacie supermarketowym. Wszystko zależy od tego, czy za tą wiadomością kryje się modernizację sklepów czy też szersze podejście do rozwoju nowego, jeszcze mniejszego formatu np. w mniejszych miastach. Jeśli firma odświeży swoje sklepy, przemyśli strategię asortymentową i skupi się na trendach i potrzebach konsumenckich, to na pewno będzie to dobra odpowiedź.

Co Tesco może zmienić jeśli chodzi o usługę dostawy do domu?

Na pewno rola kanału internetowego w zakupach jest istotna, natomiast ten kanał jest ciągle jeszcze bardzo mały. To nie tyle jest kanał wzrostu, co kanał obecności. Nie wierzę, że w ciągu najbliższych 2-3 lat będzie to segment, który przyniesie duży udział w sprzedaży sieci spożywczej.

Obecność w kanałach internetowych jest jednak bardzo ważna, bo duża część decyzji zakupowych podejmowana jest w oparciu o informacje z sieci. Jeżeli firma jest w stanie pracować na punkcie styku z klientem, np. pokazując mu w internecie ofertę, poziomy cenowe to jest to dobry kanał dialogu. Sama obecność kanału internetowego nie znaczy tylko, że klient będzie kupował w ten sposób żywność.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (6)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum