Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Emilewicz: Zakaz handlu w niedziele zmienił nasze zachowania konsumenckie

Pod koniec roku trzeba sprawdzić, czy Polacy przyzwyczaili się do tej trzeciej niehandlowej niedzieli w miesiącu. Jeśli tak, to okaże się, że to stopniowe wprowadzenie zakazu spełniło swój cel i nie ma sensu wycofywać się z jego rozszerzenia - mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną.
Reklama

- Przede wszystkim zmieniły się nasze zachowania konsumenckie. Po pierwsze, przyzwyczailiśmy się do tego, że niedziele są wolne dla pracowników handlu. Robimy duże zakupy w piątki i soboty. Po drugie, inaczej alokujemy wydatki w niedzielę. Rozwinęła się branża gastronomiczna, co potwierdzają sieci restauracyjne i firmy świadczące usługi dowozu posiłków. Zanotowały one znaczące wzrosty przychodów w niedziele niehandlowe. Podobny trend dotyczy turystyki weekendowej. W ubiegłym roku z obiektów noclegowych skorzystało ponad 6 proc. osób więcej niż w latach poprzednich – mówi Jadwiga Emilewicz.

Jak zaznacza, sklepy na zakazie nie straciły – notują wzrosty obrotów i przychodów, przy czym największe wzrosty zarejestrowały małe i średnie sklepy prowadzone przez mikroprzedsiębiorców. Jej zdaniem, samo ograniczenie handlu nie spowodowało ubytku takich placówek – jest ich mniej, ale wynika to z procesów rynkowych, zmiany struktury handlu. - Ten trend jest stały od 2010 r., ale ubiegły rok nie jest wyjątkowy. Nie zamknięto więcej placówek niż np. rok lub dwa lata wcześniej - podkreśla.

Ocenia, że zakaz negatywnie wpłynął na działalność hiper- i supermarketów - w ubiegłym roku po raz pierwszy ich liczba się zmniejszyła. Od lat intensywnie rozwijają się dyskonty – ten format sklepu został nie tylko przyjęty życzliwie przez klientów, ale również, poprzez intensywne nakłady kapitałowe właścicieli podmiotów, mocno rozwinął sieć sprzedaży w Polsce.

Jak zauważa minister przedsiębiorczości i technologii, zakaz handlu wpływa na równoważenie rynku. - Właściciele małych placówek handlowych w niedziele nie muszą ich zamykać. Sami mogą prowadzić sprzedaż. Zyskali jeden dzień przewagi konkurencyjnej, o co wnioskowali już lata temu, gdy wielkopowierzchniowe sieci rozpoczynały działalność w Polsce – mówi Jadwiga Emilewicz.

Jej zdaniem, podczas analizy badań opinii publicznej dotyczącej zakazu handlu w niedzielę, należałoby analizować dynamikę zmian. - Początkowo większość osób była przeciwna wprowadzeniu choćby dwóch niedziel niehandlowych w miesiącu. Ale z czasem konsumenci się do tego przyzwyczaili. Teraz większość chciałaby, żeby wolne były właśnie te dwie niedziele, bo już się do nich dostosowaliśmy. Dlatego pod koniec roku trzeba sprawdzić, czy przyzwyczaili się też do tej trzeciej niehandlowej niedzieli. Jeśli tak, to okaże się, że to stopniowe wprowadzenie zakazu spełniło swój cel i nie ma sensu wycofywać się z tego rozszerzenia – mówi Jadwiga Emilewicz.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum