Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

ESG w branży spożywczej i handlowej. W jakim miejscu są polskie firmy?

Liderzy zmiany zyskują najwięcej. Na kwestie związane z ESG nie patrzmy jak na wydatek, ale jak na szansę, która zabezpieczy nas przed zawirowaniami klimatycznymi i geopolitycznymi - to wnioski z debaty „ESG w branży spożywczej i handlowej”, która odbyła się w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu.
Reklama

ESG to skrót od ang. environmental, social and corporate governance, czyli środowisko naturalne, społeczeństwo i ład korporacyjny. Na te aspekty powinna dzisiaj zwracać uwagę każda firma. Polityka zrównoważonego rozwoju odgrywa coraz większą rolę nie tylko dla konsumentów, ale także dla instytucji finansowych. Dlaczego? O tym rozmawiali uczestnicy FRSIH.

ESG się opłaca, to widać w finansach spółek

Małgorzata Bojańczyk, dyrektor Polskiego Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP”oraz Krzysztof Ślęczka, CG&S Clients Cluster Lead, Accenture w Polsce we wstępie do debaty przedstawili wnioski ze swojego najnowszego raportu "Moment zwrotny w branży spożywczej". 

Od lewej: Krzysztof Ślęczka, CG&S Clients Cluster Lead, Accenture, Małgorzata Bojańczyk, dyrektor Polskiego Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP”oraz Olimpia Wolf fot. PTWP.
Od lewej: Krzysztof Ślęczka, CG&S Clients Cluster Lead, Accenture, Małgorzata Bojańczyk, dyrektor Polskiego Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP”oraz Olimpia Wolf fot. PTWP.

Raport na ma celu ukazanie gdzie znajduje się branża rolno-spożywcza w czasach wojny, inflacji, dostępności surowców, kosztów energii czy wyzwań środowiskowych i klimatycznych. Przebadaliśmy w tym zakresie 200 przedsiębiorstw. Nasze badanie pokazało, że trzy razy więcej firm, które wdrożyły strategię zrównoważonego rozwoju, odnotowało wzrost zysku operacyjnego, niż firmy, które tego nie zrobiły - mówiła Małgorzata Bojańczyk.

Zidentyfikowaliśmy, że 25% firm wyróżnia się praktykami w zakresie zrównoważonego rozwoju. Określamy ich jako lokalnych/polskich liderów. Kim jest pozostałe 75% badanych? Jedna trzecia z nich to przedsiębiorstwa, które nazywamy „spóźnialskimi” – one nie zaczęły jeszcze wdrażać działań na drodze do zrównoważonego rozwoju. Pozostałe, czyli połowa badanych, pewne działania w zakresie zrównoważonego rozwoju już wdraża, ale wciąż są na początku drogi - wyjaśniał dyrektor Accenture.
Co robią liderzy ESG?

W raporcie wyodrębniono 6 aspektów odróżniających liderów od spóźnialskich. Co robią liderzy?

- Stworzyli strategię, która pozwala im w pełni zoptymalizować i wykorzystywać wszystkie zasoby przedsiębiorstwa;

- Stworzyli narzędzia i rozwiązania do efektywnego monitorowania postępów na drodze do zeroemisyjności;

Szukają synergii między różnymi rozwiązaniami technologicznymi;

Tworzą łańcuch dostaw pod kątem zrównoważonego rozwoju – pozyskują zrównoważone surowce, biorą odpowiedzialność za rozwój i transformację dostawców, ale również weryfikują, na ile są oni zrównoważeni i sami korzystają z certyfikacji.
- Myślą nie tylko o produkcie, ale i o opakowaniu.

- Działają w ramach stowarzyszeń, tworzą partnerstwa, wspólnie kreują rozwiązania.

Badanie pokazało również, że liderów charakteryzują trzy ważne czynniki: zrównoważony rozwój jest integralną częścią ich organizacji; zrównoważony rozwój jest ich priorytetem inwestycyjnym; firmy zmieniają łańcuch dostaw, biorąc pod uwagę wpływ swojej działalności na klimat, środowisko, społeczeństwo, gospodarkę a dodatkowo cenią działania lokalne, przestrzegają standardów i korzystają z certyfikatów.

- Kto postrzega zrównoważony rozwój jako wydatek, a nie szansę, może wiele stracić. Liderzy i pionierzy zyskują najwięcej - podkreślał Krzysztof Ślęczka.

- Zrównoważony rozwój jest szansą dla firm na zabezpieczenie się przed zrywanymi łańcuchami dostaw, zbudowaniem odporności finansowej. Podejmujmy decyzje opierając się na wiedzy i danych, wykorzystujmy innowacje i technologie do badania swojego wpływu na środowisko oraz budujmy transparentność i wiarygodność swojej firmy - podsumowała dyrektor stowarzyszenia „ASAP”.

Tematy ESG są podejmowane w wielu sektorach gospodarki. - Rosną zarówno oczekiwania konsumentów jak i interesariuszy, a regulacjami chcemy nadgonić stracony czas - zauważył Przemysław Oczyp, Partner Associate, Dział Doradztwa Biznesowego, ESG, KPMG w Polsce, moderator dyskusji.

Przemysław Oczyp fot. PTWP
Przemysław Oczyp fot. PTWP

Dojrzałość ESG to podejście do łańcucha dostaw

O wyzwaniach w zakresie ESG w polskim rolnictwie opowiedział Adam Kopyść, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP.

Od lewej: Adam Kopyść, Paweł Nowak i Marta Potocka fot. PTWP
Od lewej: Adam Kopyść, Paweł Nowak i Marta Potocka fot. PTWP

- Cieszę się, że zaczynamy temat od spojrzenia rolników. Mam wrażenie, że czasem podczas rozmów o żywności zapominamy o rolnictwie, a posiadanie rolników w swoim łańcuchu dostaw to olbrzymie plusy. Z jednej strony rolnik jako dostawca surowców to atut zarówno wizerunkowy jak i środowiskowy. A z drugiej daje to firmom szansę na kompensację i ograniczanie emisji CO2.  Mogę się nawet pokusić o tezę, że prawdziwa dojrzałość w kontekście ESG wśród firm z branży spożywczej wychodzi w ich podejściu do łańcucha dostaw - podkreślił uczestnik debaty.  

Adam Kopyść zwrócił również uwagę na olbrzymią presję kosztową na rolników, chociażby w kwestii nawozów. Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Na pewno dobra współpraca firm i rolników. - W naszym stowarzyszeniu mamy firmy, które naprawdę dbają o swój łańcuch dostaw - łącznie z rolnikami. Można wypracować pewne rozwiązania, które biorą pod uwagę wahania cenowe występujące również po stronie rolników. Skracanie łańcucha dostaw wpływa na ESG, a to w konkretny sposób przekłada się na biznes - wyjaśnił.

Etykieta emisyjna na produktach. Czy to dobra droga?

Jacek Chenczke, starszy menedżer, Business Advisory, Zespół Energii i Infrastruktury, KPMG opowiedział o inicjatywie stworzenia etykiety emisyjnej. 

Jacek Chenczke, fot. PTWP
Jacek Chenczke, fot. PTWP

- Są plany dotyczące wprowadzenie regulacji zgodnie z którymi produkty w sklepach będą opatrzone specjalną etykietą emisyjną. Czy to ma sens? Na pewno wpłynie na konkurencję pomiędzy producentami. Do tej pory klienci przy wyborze produktów kierowali się głównie ceną. Obecnie są jednak coraz bardziej świadomi wpływu gospodarki na środowisko - mówił menedżer KPMG.

Jak wyjaśnił, wartości podane na etykietach będą wyliczane na podstawie emisji bezpośrednich związanych np. ze spalaniem paliw, pośrednich związanych ze zużyciem energii oraz emisji związanych z łańcuchem dostaw. 

 Jeśli ślad węglowy pokazany na etykiecie będzie istotnym czynnikiem wyboru produktu, z pewnością zwiększy to presję na jego redukcję.

-  Producenci będą musieli zastanowić się nad zmianą swojego podejścia. Jedną ze strategii jest dekarbonizacja, która wpływa też na strategię energetyczną przedsiębiorstwa. Pamiętajmy, że przedsiębiorstwa mogą skorzystać w tym zakresie z pewnych zachęt. Firmy, które ograniczą emisje mogą wytwarzać tzw. jednostki emisji uniknionej. Te jednostki mogą później podlegać sprzedaży a ich nabywcami będą podmioty, które nie mają możliwości wprost ograniczenia emisji - wyjaśnił uczestnik debaty. 

Jacek Chenczke przypomniał, że od 2024 roku obowiązywać będzie dyrektywa unijna dotycząca raportowania odpowiedzialności społecznej. Firmy będą musiały określać swoją ścieżkę zeroemisyjności i strategię obniżania emisji. Do raportowania kwestii środowiskowych, społecznych i ładu zarządczego zobowiązane będą najpierw duże podmioty notowane na rynku regulowanym a rok później mniejsze przedsiębiorstwa, niezależnie od tego, czy są notowane na giełdzie, czy nie.

Zielona energia to bezpieczeństwo energetyczne

Dariusz Bliźniak, wiceprezes zarządu Respect Energy, mówił o ryzykach uzależnienia się od dostawców paliw kopalnych.

Dariusz Bliźniak fot. PTWP
Dariusz Bliźniak fot. PTWP

- Kryzys energetyczny jasno pokazuje zniewolenie państw oparte na uzależnieniu się od surowców kopalnych, szczególnie od jednego dostawcy. Do sprawnego funkcjonowania niezbędny jest dostęp do taniej, niskoemisyjnej i zawsze dostępnej energii - podkreślał Dariusz Bliźniak.

Uczestnik debaty zaznaczył, że zielona energia to bezpieczeństwo energetyczne, szczególnie w okresie zmian klimatycznych i geopolitycznych. To także niższe koszty.

- Pamiętajmy, że ceny energii w systemie czyli dla nas wszystkich, wyznaczają najdroższe elektrownie. W Polsce najdroższymi elektrowniami są elektrownie węglowe. A więc mamy ceny ustalane w oparciu o wysokie ceny węgla. Najtańsze elektrownie w systemach, to te oparte o zielone źródła energii jak wiatr czy wodę - wyjaśniał wiceprezes zarządu Respect Energy.

- Dzisiejsze czasy charakteryzuje zmienność a to oznacza, że przedsiębiorcy muszą być elastyczni. W związku z tym również energia musi być „ułożona” pod nasze potrzeby. Energetyka odnawialna właśnie taką możliwość nam daje - podsumował Dariusz Bliźniak. 

Odpowiedzialność musi być wpisana w DNA firmy

Paweł Nowak, prezes firmy Goodvalley (marka Dolina Dobra), podkreślał, że ESG musi być częścią DNA firmy.

- Ta odpowiedzialność musi być częścią codziennego działania i zarządzania firmą. My działamy w taki sposób już wielu lat. Ustalamy sobie cele i zadania związane z naszym wpływem na środowisko. Z tego się rozliczamy i obniżamy nasz ślad - zaznaczył.

Paweł Nowak przyznał, że jego zdaniem trudno jest konsumentowi pewne kwestie środowiskowe tłumaczyć. - Możemy wprowadzać regulacje czy znakowania. My nawet w pewnym okresie w naszych materiałach video pokazywaliśmy topniejące lodowe próbując edukować klientów. To nie działa. Marka musi dać konsumentowi nagrodę w postaci jakości. Za wyborem konsumenckim musi iść smak, jakość, aspekty zdrowotne i użyteczność. Rolą marki jest dążenie do takiej sytuacji, w której konsument ma do niej pełne zaufanie i nie musi zastanawiać nad jej wpływem na środowisko. Zaufanie do marki musi być pewnikiem - wyjaśniał.

Co daje certyfikat?

Marta Potocka, Fisheries and Commercial Manager, MSC Polska i Europa Centralna mówiła o roli certyfikatów w wyborach konsumenckich.

- Polscy konsumenci są coraz bardziej wyedukowani w zakresie wpływu gospodarki na środowisko. Klienci wprost wymagają od marek pokazywania swojego zaangażowania w zrównoważony rozwoju. Z badań wynika, że ponad 80 proc. konsumentów chce jasnych informacji, że kupują ze zrównoważonych źródeł. Tutaj właśnie sprawdzają się certyfikaty, to ich rola - wyjaśniała uczestniczka debaty. 
Jak dodała, współcześni konsumenci bardzo martwią się zmianami klimatu.
- Widzimy to bardzo wyraźnie. Ponad 50 proc. z nich deklaruje, że zmieni swoją dietę, aby pomóc planecie. Wierzą w swoją sprawczość. Firmy, które chcą się certyfikować wzbudzają zaufanie konsumentów, ich marki są bardziej wiarygodne - podkreślała Marta Potocka.

MSC przyznaje trzy certyfikaty: Standard Zrównoważonego Rybołówstwa MSC; Standard Łańcucha Dostaw MSC oraz Standard ASC-MSC dotyczący alg morskich.

Czy zielona zmiana jest widoczna w handlu?

Według ostatnich badań, wśród spółek giełdowych zaledwie 43 proc. ma jasno określoną strategię ESG. - Jeśli co trzecia notowana na giełdzie firma nie ma konkretnej strategii działania, to oznacza, że jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia - mówił Maciej Ptaszyński, wiceprezes zarządu Polskiej Izby Handlu.

- Z drugiej strony mamy dużą presję społeczną. Według różnych badań od 78 do 90 proc. konsumentów chce zadbać o planetę i wierzy, że te działania mają znaczenie. Obserwujemy dużą świadomość konsumencką. Blisko 50 proc. konsumentów chce kupować produkty firm, które poważnie podchodzą do kwestii środowiskowych. To także wpływa na strategie firm handlowych - zauważył uczestnik debaty. 

 

Maciej Ptaszyński fot. PTWP
Maciej Ptaszyński fot. PTWP


Maciej Ptaszyński mówił, że firmy handlowe podejmują liczne działania prośrodowiskowe. Wśród najbardziej popularnych są panele fotowoltaiczne czy niskoemisyjny transport. Ale firmy inwestują również w takie projekty jak 

inteligentne oświetlenie półek, podłogą reagując na nacisk i przetwarzająca ten nacisk w energię czy technologia kropek kwantowych, która przetwarza jeden rodzaj światła w inny.

- Kryzys zawsze może być wyzwalaczem pozytywnej zmiany.  Pandemia zmieniła nasze nawyki zakupowe, teraz wojna zmienia nasze podejście do rynku energii. Ceny energii rosną od 2020 roku. Cała Europa boryka się ze skutkami odejścia od surowców z Rosji. To ogromne wyzwanie i ogromne koszty. Ale patrząc długofalowo, jest to zmiana na korzyść. Musimy na nowo spojrzeć na kwestie środowiskowe i spojrzeć na inne źródła energii jak np. energetyka jądrowa - podsumował uczestnik debaty. 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum