Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Firmy handlowe upadają rzadziej niż przed rokiem, ale w 2016 gospodarka zwolni

Euler Hermes, spółka z Grupy Allianz, na podstawie oficjalnych danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego przeanalizowała sytuację polskich firm w kontekście bankructw – w 2015 roku oficjalnie opublikowano informację o upadłości 747 przedsiębiorstw wobec analogicznej liczby 822 upadłości przed rokiem (zmiana o 9 proc.). Poprawa nie była jednak jednolita – zarówno pod względem branżowym, jak i miejsca prowadzenia działalności.
Reklama

Głównie czynniki finansowe a nie popytowe (niskie zyski pomimo wysokich obrotów i zamówień) wpłyną na prognozowane wyhamowanie tendencji spadku liczby upadłości w 2016 r do -3% (a więc trzykrotnie mniejszej niż w 2015).

Wzrost rentowności (m.in. w sektorze dystrybucji i handlu) notują głównie największe podmioty (zatrudnienie powyżej 49 osób) – w efekcie upadają one rzadziej niż przed rokiem. Firmy mniejsze są ofiarami minimalnych marż wiążących się z deflacją – nie są w stanie konkurować cenami.
Problemy sektora produkcyjnego (wyrobów stalowych, budowlanych) omijają na razie producentów art. spożywczych.

Analiza wyników firm i upadłości za poprzedni, 2015 rok wskazuje na narastający powoli problem finansów przedsiębiorstw, przede wszystkim tych mniejszych. - Problem konkurencji głównie ceną – na rynku krajowym jak i eksportowym drenuje rentowność firm. W efekcie zwiększało się zauważalnie na przestrzeni ostatnich kwartałów ich zadłużenie, finansowały się one długiem zamiast zyskiem nie z wyboru, ale z konieczności (to także wpływa na nadchodzący spadek inwestycji prywatnych). Ten wewnętrzny do tej problem firm (dzięki finansowaniu z zewnątrz nie był tak ewidentny dla kontrahentów) zderzy się zapewne z problemem zewnętrznym – spodziewanym spadkiem akcji kredytowej banków (szykowany podatek od instytucji finansowych nie jest tu jedynym czynnikiem o tym decydującym, towarzyszą mu m.in. konieczność pokrycia wysokich strat w wyniku ostatnich upadłości podmiotów finansowych oraz wymóg podnoszenia kapitalizacji własnej). Stabilny eksport i popyt wewnętrzny (jak bardzo – to okaże się po analizie wyników sprzedaży z IV kwartału, gdy czynniki polityczne – terroryzm i problem migracji mógł skłonić ludzi do większej ostrożności) nie rekompensowały dotychczas firmom wszystkich czynników ryzyka, pozwalały utrzymać wysoki poziom sprzedaży, ale już nie zysków. Dodatkowo w polskie firmy uderzyć może rykoszetem postępująca stagnacja na rynkach wschodzących, wpływająca bezpośrednio na naszych kontrahentów zachodnioeuropejskich. To wpłynie na minimalną już co najwyżej zmianę liczby upadłości polskich przedsiębiorstw – spodziewamy się, że tak „rozpędzona” gospodarka polska zanotuje 3% spadek ich liczby w bieżącym, 2016 roku - mówi Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

Spodziewać się więc można, większej liczby miesięcy, w których liczba upadłości będzie rosła w porównaniu do ubiegłego roku (w 2015 roku mieliśmy z tym do czynienia jedynie w marcu i w listopadzie).

Dobrze wypada branża spożywcza, która jednak ostrożnie przygląda się zmianom w handlu detalicznym. Postępująca koncentracja (znikanie z rynku rokrocznie do 5 tys. sklepów) oraz zapowiadane obciążenia handlu, które w części wiodący dystrybutorzy przerzucić będą chcieli na swoich dostawców rodzą w bieżącym roku ryzyko potencjalnych strat. Presji na obniżki cen żywności z jednej strony towarzyszy wzrost kosztów ich produkcji spowodowany m.in. wzrostem cen importowanych komponentów (np. kakao) oraz osłabieniem naszej waluty względem dolara.

 

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum