Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Franczyzobiorca bierze w obronę Żabkę: "Długi to nie wina firmy"

Marcin Pilarski, franczyzobiorca jednej z warszawskich Żabek w rozmowie z Krytyką Liberalną mówi, że jego marża wynosi of 6 do 9 proc. Jeśli co najmniej 25 proc. sprzedaży stanowią tak zwane produkty świeże – na przykład pieczywo, jogurty, sałatki – marża rośnie. Zaprzecza też doniesieniom, że długi franczyzobiorców to wina firmy Żabka.
Reklama

W mediach – ostatnio w „Gazecie Wyborczej” – pojawiają się artykuły o dramatycznych historiach byłych ajentów, którzy narzekają na to, że zostali wykorzystani, a współpracę z Żabką kończą z długami. Marcin Pilarski uważa, że to bzdury.

- Pięć lat temu byłem na szkoleniu w Kiekrzu. 60 osób, Sodoma i Gomora. Jak na wyjeździe integracyjnym jakiejś korporacji. Picie do upadłego. Znakomita większość tych ludzi nie była mentalnie przygotowana do prowadzenia sklepu. Odbijali się od jakiegoś swojego dna. Nie wiem, po co tam przyjechali. Jak dzieci we mgle. Jakieś dwa, może trzy lata temu zmienił się sposób szkolenia nowych ajentów na stacjonarny w sklepie treningowym. Ekspansja była i jest tak szybka, że brali wszystkich, z łapanki. Z mojej grupy przetrwałem ja i może dwie, trzy osoby. Po kolei widziałem, jak się wysypywali i żegnali na facebookach, mówiąc, że oni z Żabką to już nie. Nie pilnowali interesu. Myśleli, że jak są w Żabce, to wszystko samo będzie się kręciło. Okradali ich pracownicy, oni sami wynosili swój towar. Znam dziewczynę, której „pożyczałem” alkohol, bo miała problem alkoholowy i wypijała własne dostawy. Brała z półki i myślała, że to się jakoś rozliczy. Po trzech miesiącach poprosiła mnie o pomoc w inwentaryzacji – brakowało z 20 butelek wina, 10 wódki i jakiejś ilości piwa. Sama to wypijała ze znajomymi. Żabka przyjmowała ludzi bez kompetencji, motywacji i wizji biznesu - wskazuje Pilarski.

Dodatkowo franczyzobiorca wskazuje, że narzekający na długi "nie robią inwentaryzacji. Kradną im towar pracownicy, kradną im towar klienci. Trzeba co miesiąc robić inwentaryzację poszczególnych działów, żeby wiedzieć, na czym się stoi. Żabka zmusza ich, dyscyplinuje, wysyła ludzi i ponagla, żeby w danym tygodniu zrobić inwentaryzację na przykład napojów. Ajenci bywają niezdyscyplinowani, nie pilnują interesu albo wydają wszystkie zarobione pieniądze zamiast zainwestować i się zabezpieczyć. To ajenci zepsuli rynek pracownika w Żabce. Negatywne opinie o pracy w Żabce to nie wina korporacji, ale poszczególnych ajentów - uważa.

Pilarski przedstawia swoją drogę w Żabce: Przez pierwsze pół roku pracowałem sam – zmywałem, czyściłem toalety, wykładałem towar, robiłem hot dogi. Wiem, jak ciężko się tam pracuje. Mógłbym orać w swoim sklepie siedmioma pracownikami, ale wracaliby do domu sfrustrowani, zmęczeni i szybko by ode mnie uciekali. Teraz mam 11 pracowników, dlatego nawet jeśli ktoś jest na urlopie, ktoś jest chory i jeszcze coś się zdarzy, spokojnie daję sobie radę. Inni nie dają rady przede wszystkim z własnej winy. Znakomita większość to są bardzo prości ludzie bez doświadczenia w biznesie. Wina korporacji polega na tym, że stawia na wielką ekspansję, co często prowadzi do kanibalizowania się sklepów. Są osiedla, gdzie Żabka jest co 100 m – a ludzie się zgadzają przejąć sklep w takim sąsiedztwie. Ludzie się na to zgadzają, a takie działanie korporacji nazwałbym wpuszczaniem na minę niedoświadczonych, młodych ajentów - zauważa.

I dodaje Duża część właścicieli Żabek to są cwaniacy i kombinatorzy, a nie biznesmeni. Pracownicy też są bardzo często z łapanki. Ja w ciągu pięciu lat miałem około 100 pracowników. Żeby stworzyć stałą ekipę 11 osób, którzy pracują u mnie od ponad dwóch lat, musiałem „przerobić” stu – złodziei, narkomanów, alkoholików, nierobów. Okradali mnie ludzie, którym pomagałem – pożyczałem im pieniądze, żeby spłacili komornika, chwilówkę, a po 2–3 tygodniach przyłapywałem ich na kradzieży. Zawiodłem się na ludziach - podsumowuje.

 

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum