Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Gospodarka przekroczyła niebezpieczną granicę. Przemysł kurczy się

Pierwszy raz od ponad 2 lat indeks PMI dla przemysłu spadł poniżej granicy 50 pkt. oddzielającej rozwój od recesji. PMI w maju odnotował wynik 48,5 pkt., co oznacza spadek z miesiąca na miesiąc o 3,9 pkt.
Reklama
  • Zgodnie z wynikami badania PMI, koniunktura w polskim przetwórstwie była najsłabsza od czasów pierwszej fali pandemii COVID-19.
  • Prognozy dotyczące przyszłej produkcji pogorszyły się w związku z obawami o inflację, wojnę w Ukrainie i wynikającą z niej niestabilność rynkową. Ogólne nastroje spadły do najniższego poziomu od 19 miesięcy.
  • Credit Agricole uspokaja jednak, że powolnienie wzrostu PKB w 2022 r. nie będzie znaczące.

Koniunktura w przetwórstwie najsłabsza od pierwszej fali pandemii

Indeks PMI dla polskiego przetwórstwa zmniejszył się w maju do 48,5 pkt. wobec 52,4 pkt. w kwietniu. Jak zauważają analitycy Credit Agricole, indeks ukształtowała się znacząco poniżej konsensusu rynkowego (52,0 pkt.) oraz poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej wzrost od spadku aktywności, po raz pierwszy od czerwca 2020 r. Zgodnie z wynikami badania PMI, koniunktura w polskim przetwórstwie była najsłabsza od czasów pierwszej fali pandemii COVID-19.

Kubeł zimnej wody dla przemysłu w końcu został wylany. Pierwszy raz od ponad 2 lat indeks PMI dla przemysłu spadł poniżej granicy 50 pkt. oddzielającej rozwój od recesji. PMI w maju odnotował wynik 48,5 pkt., co oznacza spadek z miesiąca na miesiąc o 3,9 pkt. Już dwa miesiące temu wieszczyliśmy, że rozgrzany do czerwoności przemysł w końcu musi zwolnić i dziś widzimy tego pierwsze, poważne oznaki – mówi Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

Wyraźny spadek bieżącej produkcji i zamówień

Analitycy Credit Agricole oceniają, że zmniejszenie wartości indeksu wynikało przede wszystkim z niższych wartości składowych dla nowych zamówień ogółem i bieżącej produkcji. Łącznie obniżyły one wskaźnik PMI o 3,2 pkt. pomiędzy kwietniem i majem. Spadek zamówień był już notowany w marcu i kwietniu, lecz przybrał on zdecydowanie na sile w maju. Zgodnie z raportem PMI mniejszy napływ zamówień był związany z niestabilnością rynku wynikającą z wojny na Ukrainie oraz wysoką inflacją.

Co ciekawe, struktura danych wskazuje, że w maju osłabieniu uległ przede wszystkim popyt krajowy, podczas gdy spadek zamówień zza granicy nieznacznie spowolnił. Ankietowane firmy sygnalizowały, że spadek popytu zagranicznego dotyczył kluczowych unijnych gospodarek. Uważamy, że osłabienie popytu krajowego mogło być związane ze zmniejszeniem aktywności w budownictwie. Bieżąca produkcja była ograniczana nie tylko przez słabszy popyt, ale również przez utrzymujące się trudności podażowe i logistyczne w dostawach surowców. W rezultacie zmniejszyła się ona w maju w największym stopniu od maja 2020 r. - oceniają analitycy Credit Agricole.

Koniec wzrostu zapasów?

Poziom zapasów pozycji zakupionych (materiałów) zwiększył się w maju już 14 miesiąc z rzędu. Analitycy Credit Agricole zwracają jednak uwagę, że zakupy materiałów znacząco wyhamowały, co było odwróceniem tendencji obserwowanych w ostatnich kilkunastu miesiącach. Ponadto, w maju odnotowano przyspieszenie spadku zapasów wyrobów gotowych. Wysoki wkład przyrostu zapasów do dynamiki PKB odnotowany w I kw. nie utrzyma się w kolejnych kwartałach, co będzie oddziaływać w kierunku wyraźnego spowolnienia wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu i PKB.

Produkcja maleje również przez ciągłe kłopoty związane z dostawami, co oznacza, że czynnik zapasów w przedsiębiorstwach prawdopodobnie gwałtownie się kurczy. Patrząc na wczorajsze twarde dane GUS o PKB, można oczekiwać, że rozwój gospodarczy znacznie spowolni w drugim kwartale – potwierdza Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan.

Miękkie lądowanie polskiego przetwórstwa

Credit Agricole uspokaja jednak, że powolnienie wzrostu PKB w 2022 r. nie będzie znaczące. Świadczą o tym dane dotyczące oczekiwanej produkcji.

W maju br. doszło do spadku indeksu dla oczekiwanej produkcji w horyzoncie 12 miesięcy, i kształtuje się on blisko poziomów obserwowanych w 2020 r., a więc okresu, w którym wywołane pandemią silne zaburzenia w globalnych łańcuchach dostaw miały negatywny wpływ na aktywność w przetwórstwie i perspektywy jej ożywienia. Indeks ten nadal jednak kształtuje się znacząco powyżej 50 pkt. Tym samym stanowi on wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym w kolejnych kwartałach zaobserwujemy tzw. miękkie lądowanie polskiej gospodarki, czyli spowolnienie wzrostu PKB w 2022 r. nie będzie znaczące.

Mariusz Zielonka zwraca uwag ę, że prognozy dotyczące przyszłej produkcji pogorszyły się w związku z obawami o inflację, wojnę w Ukrainie i wynikającą z niej niestabilność rynkową. Ogólne nastroje spadły do najniższego poziomu od 19 miesięcy.

Nie tylko przyszłość jawi się w ciemnych barwach. Na obecny wynik również wpływają dokładnie te same czynniki, czyli wojna i wysoka inflacja. W konsekwencji produkcja i nowe zamówienia gwałtownie spadają. PMI potwierdza również ciągłe niedobory na rynku pracy. Zaległości produkcyjne przedsiębiorcy próbowali nadrobić dodatkowymi rekrutacjami, co wyjaśnia ciągłe spadki bezrobocia – dodaje Mariusz Zielonka.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum