Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Gotówkowy paradoks po polsku: więcej w obiegu, ale mniej nią płacimy

W Polsce mamy do czynienia z paradoksem – wartość gotówki w obiegu rośnie pomimo tego, że jako środek płatniczy jest ona systematycznie wypierana przez inne formy płatności - wskazali w czwartkowym komentarzu analitycy Pekao.
Reklama

Jak zaznaczyli analitycy Pekao, dane o podaży pieniądza dostarczają użytecznych informacji na temat zachowania sfery nominalnej gospodarki i transmisji polityki pieniężnej. Zwrócili uwagę, że w ostatnich latach wartość gotówki w obiegu w Polsce rosła systematycznie.

"W kwietniu gotówka w obiegu stanowiła 18,7 proc. szerokiej podaży pieniądza (M3) i 12,4 proc. rocznego PKB" - oszacowali. Podkreślili, że są to wartości, odpowiednio, rekordowe i bliskie rekordom wszech czasów.

Zdaniem ekspertów w Polsce mamy do czynienia z paradoksem - wartość gotówki w obiegu rośnie pomimo tego, że jako środek płatniczy jest ona systematycznie wypierana przez inne formy płatności.

Z przytoczonego przez bank badania NBP wynika, że w 2009 r. płatności gotówkowe preferowało 64 proc. Polaków, a w 2021 r. odsetek ten spadł do 21 proc. Dodano, że jeszcze w 2013 r. 70 proc. transakcji o wartości 11-50 zł była realizowana gotówką, obecnie jej udział spadł do 1/3. "Motyw transakcyjny trzymania gotówki traci zatem systematycznie na znaczeniu i nie może tłumaczyć wzrostu jej zawartości" - oceniono.

Analitycy wskazali na przyczyny związane z kwestiami przezornościowymi i tezauryzacyjnymi (przechowywanie oszczędności/aktywów). Zauważyli, że choć istotna część wzrostów przypada na lata 2020-21 (150 mld zł, czyli 4,3 proc. pkt. proc. M3 i 2,9 proc.), trend wzrostowy datuje się od 2013 r.

Ich zadaniem "mamy do czynienia ze złożonym zjawiskiem". Pewną rolę odgrywa też szara strefa, "ale zmiany w tym zakresie powinny były w ostatniej dekadzie raczej zmniejszać zapotrzebowanie na gotówkę". Jak stwierdzili, okres 2020-21 jest też wyjątkowy z uwagi na dwa epizody masowych wypłat gotówki (pandemiczny i wojenny) oraz wpływ tych zdarzeń na poczucie niepewności i skłonność do dywersyfikacji posiadanych aktywów przez gospodarstwa domowe.

W opinii ekspertów banku potwierdza to struktura nominałowa gotówki w Polsce i jej zmian. "Miażdżąca większość przyrostów z lat 2020-21 przypada na banknoty o nominałach 100, 200 i 500 zł (potwierdzają to również dane szczegółowe dotyczące wypłat z bankomatów) - najwygodniejsze z punktu widzenia tezauryzacji i tworzenia oszczędności przezornościowych" - wskazali.

Dodali, że dłuższy, wieloletni trend wzrostu wartości pieniądza gotówkowego prawdopodobnie jest związany ze spadkiem "kosztu alternatywnego posiadania gotówki" - czyli z utrzymywaniem się niskich stóp procentowych, w tym niskich stóp depozytowych. "Większe znaczenie w tym kontekście ma ich nominalny, a nie realny poziom" - ocenili.

Jak zawrócono uwagę w analizie, sytuacja z lat 2020-21 jest bezprecedensowa, ale wzrost wartości gotówki mający podłoże przezornościowe zdarzał się już wcześniej, zarówno w Polsce, jak i na świecie.

"Interesującym przykładem jest panika wokół Y2K, tzw. pluskwy milenijnej lub +problemu roku 2000+. Wypłaty gotówki na koniec 1999 r. zdarzały się w wielu krajach i były związane z obawą o awarie systemów bankowych i płatniczych" - przypomnieli analitycy Pekao. Obawy te nie zrealizowały się i gotówka wracała do banków w 2000 r.

"Obawy pandemiczne i wojenne miały (mają) w dużej mierze otwarty charakter i będą znikać ze świadomości gospodarstw domowych stopniowo" - zaznaczono. Z tego względu "wygasanie tego motywu utrzymywania pieniądza gotówkowego również będzie mieć stopniowy charakter". (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ mmu/

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum