Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

HalfPrice: Czasami żałujemy, że nasze sklepy nie są z gumy

O koncepcie, który łączy wrażliwość na ceny z wrażliwością na planetę, balansowaniu towarem między sprzedażą offline i online oraz marzeniu o posiadaniu magicznej różdżki do powiększania powierzchni topowych lokalizacji – rozmawiamy z Malwiną Winter, wiceprezeską HalfPrice, najmłodszego brandu w Grupie CCC.
Reklama


Póki co Half Price odpowiada za 6 proc. przychodów Grupy CCC. Jak te udziały mają rosnąć w przyszłości?
Rzeczywiście na razie nasz udział w olbrzymim biznesie Grupy CCC nie jest wysoki, ale docelowo, zgodnie z naszą strategią, do 2025 roku urośnie do 15 – 20 proc. przychodów. Takie mamy założenia w tej chwili, ale oczywiście jesteśmy ambitni, więc zobaczymy, czy zatrzymamy się na tej granicy. Zwłaszcza, że rozwojowi HalfPrice niezwykle pomaga sytuacja rynkowa. Jeżeli przeanalizowalibyśmy genezę rozwoju konceptów offprice w ich kolebce, czyli w USA, to największe sukcesy tego formatu zawsze przypadały na okresy kryzysów ekonomicznych i momenty przełomu. Także teraz konsumenci zaczynają przesuwać się w stronę tańszych produktów, więc dla sieci oferującej rozpoznawalne marki, znane z jakości, ale jednocześnie w super cenach, jest to idealny czas na rozwój. Z tego względu w ciągu jednego pandemicznego roku otworzyliśmy 68 sklepów HalfPrice. Pomimo, że nie mogliśmy podróżować, a zamówienia u dostawców musieliśmy omawiać z użyciem komunikatorów, dzięki zdjęciom, kamerom, live chatom, to nie chcieliśmy zwlekać z debiutem. Mieliśmy bowiem świadomość, że HalfPrice to świetny pomysł, skrojony właśnie na te czasy. Dodatkowo w Europie w rynku offprice drzemie ogromny potencjał, który póki co próbuje zagospodarować jedynie kilku graczy, cały czas pozostających w fazie rozwoju. Spieszyliśmy się więc, żeby uruchamiać sklepy a teraz spieszymy się, żeby bardzo szybko zbudować skalę. Dla biznesu offprice skala jest bowiem strategicznie istotna, bo pozwala na negocjowanie coraz lepszych ofert dla klientów. Z tego powodu lista dostawców z którymi współpracujemy cały czas się wydłuża i obecnie dochodzi do 3 tys. podmiotów. Dodatkowo korzystając z siły Grupy CCC, możemy liczyć na produkcje naszych własnych marek, czy produkty dostarczane na licencji. To są rozpoznawalne marki w dobrej jakości. Takie towary zawsze bardzo dobrze się sprzedają, więc mamy je w ofercie ciągłej, bo część klientów nastawiona jest właśnie na produkty ze znanym logo.

image001.jpg
image001.jpg

Klient szukający dobrej ceny to jedna kategoria, druga – też dla Państwa atrakcyjna - to poszukiwacze perełek. Jak budujecie asortyment, aby zadowolić obie te grupy?

HalfPrice stworzony jest dla szerokiego grona odbiorców: wszystkich grup społecznych, kobiet, mężczyzn, dzieci. Asortyment jest porównywalny z tym co można kupić w wielkim domu towarowym, ale w naszym przypadku ze zniżką sięgającą nawet do 80 proc. Oczywiście to przyciąga klientów szukających korzyści cenowych, ale jest też wielu fanów poszukiwania skarbów. Nasi klienci mają bowiem świadomość, że w naszych sklepach znajdą rzeczy, które występują zaledwie w kilku egzemplarzach w całej Polsce. To są czasami marki, których nikt inny, poza nami nie sprzedaje. Dla klientów, którzy szukają rzeczy unikalnych, żeby wyrazić siebie, podkreślić swoją indywidualność jest to nie lada gratka. Chcemy ich zadowolić. Wielu z nich to młodzi ludzie z generacji Z, która odchodzi od logomanii, na rzecz niszowości. Są przeciwni jakiemukolwiek etykietowaniu, wręcz idą temu na przekór, wybierając często produkty oversize czy unisex. Obserwowanie tego pokolenia będzie jednym z naszych najważniejszych zadań, by wiedzieć jak chcą kupować i jakie są ich oczekiwania, które chcemy spełnić. To bardzo wymagający klienci, którzy szukają czegoś innego niż masowa produkcja. Oni stawiają na jakość, która trwa przez lata, bo są o wiele bardziej świadomi wpływu swoich wyborów na środowisko.

Rozumiem że HalfPrice ma w sobie otwartość na podążanie za zmianami, które będą wskazywali klienci.
Tak, choć myślę, że już dziś świetnie wpisujemy się w trendy doceniania rzeczy, które już mamy i dbania o te, które dopiero kupujemy. W naszą filozofię wpisane jest mierzenie się z nadprodukcją, wykorzystanie tego co już zostało wytworzone. HalfPrice stoi ramię w ramię z modą z drugiej ręki, ale u nas rzeczy są nowe. Podobnie jednak jak w secondhandach są to rzeczy unikalne, dzięki którym można podkreślić swój własny styl. Tak naprawdę teraz te tendencje rozpędzają się na dobre, więc czujemy, że to dla nas idealny moment, w którym nurt ekonomiczno-oszczędnościowy i nurt poszukiwania jakości w duchu ekologii splatają się ze sobą. To właśnie jest naszą przewagą, że koncept offprice pozwala nam na pełną elastyczność. W przeciągu kilku miesięcy możemy bowiem dostosować się do tendencji i tego czego oczekują klienci. Dla przykładu w okresie pandemicznym wszyscy szukali wygodnych ubrań: dresów i t-shirtów oraz dekoracji do domu, bo spędzali w nim dużo czasu. I my oferowaliśmy im takie produkty. Teraz widzimy, że konsumenci chcą się ubrać wyjściowo, na spotkanie z przyjaciółmi w knajpie czy na letnim spacerze, a z naszych półek znikają sukienki i letnie akcesoria: biżuteria, okulary, torebki. W związku z tym zapewniamy wybór właśnie takich produktów. Mamy wrażenie że klienci bardzo się cieszą możliwością życia na zewnątrz: wyjścia, spotkania, zabawy. Chcą odreagować dwa lata zamknięcia w domu, więc na naszych półkach znajdą romantyczne, kolorowe sukienki w stylu lat 70-tych, 80-tych i akcesoria do nich, którymi będą się cieszyć. Jednocześnie cały czas gorący jest trend ekologii, a zatem świetnie sprzedają się naturalne tkaniny: lny, bawełny. Co ciekawe, chęć wyjścia na zewnątrz nie zatrzymała chęci upiększania domu. Po wynikach sprzedaży widzimy, że sprzedaż akcesoriów do domu jest cały czas rozpędzona. Podobnie jest z ofertą dla zwierząt, które od lat zyskują coraz wyższy status w naszych sercach i życiach. Sprzedajemy coraz więcej legowisk, zabawek, przekąsek. Obie te kategorie są coraz ważniejsze w ofercie HalfPrice.

Formuła offprice z asortymentem, który czasami jest tylko w kilku egzemplarzach to duże wyzwanie dla e-sprzedaży. Jak sobie Państwo z tym radzicie?
Jeśli chodzi o sprzedaż online, to korzystamy z doświadczeń Grupy CCC, w tym szyldu Modivo, dla której ta gałąź sprzedaży jest bardzo ważna. Dysponujemy olbrzymią wiedzą jak robić to sprawnie, szybko i na bardzo wysokim poziomie, więc wprowadzamy w HalfPrice rozwiązania, które sprawdziły się w całej Grupie. Zakładamy, że sprzedaż online w HalfPrice w ciągu kolejnych lat sięgnie 20 proc. całej sprzedaży naszego szyldu. Jednak nigdy to nie będzie podstawa naszego biznesu, właśnie dlatego, że szukamy końcówek kolekcji, smaczków i perełek, które są w ograniczonej ilości. Takie pojedyncze egzemplarze nie trafiają do sprzedaży online. Jesteśmy bardzo selektywni w naszych wyborach, co oznacza, że nie zapewniamy bardzo dużych wolumenów z jednego modelu. W związku z tym do sprzedaży online trafiają takie modele, których kupiliśmy więcej. Dzięki temu zachowujemy ekonomikę prowadzenia biznesu online, a klientom, którzy decydują się na zakupy online dostarczamy opcję wygodnego zakupu na odległość, bez odwiedzania naszych placówek stacjonarnych.

Czym HalfPrice zechce nas zaskoczyć w kolejnych miesiącach?
Ten rok chcemy zakończyć z 100tką sklepów na koncie. Do 2025 roku chcemy mieć 270 lokalizacji stacjonarnych, nie tylko w dużych miastach, ale także w mniejszych miejscowościach w Polsce i Europie Wschodniej. To dla nas ważne, żeby nie ograniczać się jedynie do formatu wielkomiejskiego. Chcemy też dotrzeć do klientów w mniejszych miejscowościach w Polsce i w CEE, gdzie widzimy duży potencjał rozwoju. Teraz dajemy sobie czas na to, żeby dobrze poznać naszych klientów, żeby spełnić ich oczekiwania w zależności od rynku, na którym jesteśmy, przedziału wiekowego i grupy docelowej, do której kierujemy naszą ofertę. Uważamy, że to najważniejsza praca, którą mamy teraz do wykonania, ale to jest też coś co daje najwięcej satysfakcji, gdy okazuje się, że te oczekiwania spełniamy. Właśnie uważne przyglądanie się naszym klientom i ich wyborom spowodowało, że zdecydowaliśmy się na powiększenie asortymentu, by zapewnić szerszą ofertę marek luxury czy home. Jednym z dziesięciu takich sklepów z kolekcją luxury jest nasz flagowy salon na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, który właśnie powiększamy o trzecie piętro, by móc lepiej wyeksponować powiększającą się ofertę. Czasami żałujemy, że nasze sklepy w niektórych lokalizacjach nie są z gumy, bo zwłaszcza w wielkich miastach, ich potencjał sprzedażowy, jest bardzo duży.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum