Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Handlowy chat: Franczyza zdała egzamin w czasie kryzysu

Z Pawłem Traczem, franczyzobiorcą sklepów Żabka oraz prezesem Polskiego Stowarzyszenia Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców rozmawiamy o tym, czy model franczyzowy sprawdził się w czasie pandemii, jakiej systemowej pomocy potrzebuje mały biznes oraz jak wrócić do rzeczywistości po koronawirusie.
Reklama

Jak prowadzi się franczyzowy biznes w tych wyjątkowych okolicznościach?

- Jeżeli chodzi o strukturę i model franczyzowy, nie tylko Żabki, ale i innych sieci, obecnie, w czasie pandemii, jest to dość bezpieczny model. Sieć bardzo dobrze współpracuje z franczyzobiorcami , a także ze Stowarzyszeniem. Działamy wspólnie, wypracowujemy koncepcję, która w tej chwili daje wymierne efekty. To są kwestie bieżącej pomocy, dofinansowania, zapewnienia środków bezpieczeństwa. Muszę powiedzieć, że widzę też bardzo dużą odpowiedzialność ze strony samych franczyzobiorców. Jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń zastosowaliśmy daleko idące środki bezpieczeństwa - wprowadzenie do sklepów płynów, rękawiczek czy montaż pleksi nastąpiło na tydzień przed oficjalnymi wytycznymi dla handlu. Stawiamy bardzo mocno na kwestie bezpieczeństwa zarówno sprzedawców, jak i klientów. Model franczyzy jest bardzo odporny na obecną sytuację ze względu na wypracowane już wcześniej rozwiązania. Jeżeli chodzi natomiast o kwestie współpracy w zakresie samej profilaktyki COVID-19, jest to postawione na bardzo wysokim poziomie. Nie brakuje nam środków ochrony osobistej - sieć zapewnia nam do nich dostęp, pomimo że coraz trudniej jest się w nie zaopatrzyć - mówi Paweł Tracz.

Polskie Stowarzyszenie Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców wspólnie z Polską Organizacją Franczyzodawców wystosowało pismo do najważniejszych osób w państwie, w którym zgłasza swoje postulaty do Tarczy 2.0. 

- Pierwszą sprawą, o której rozmawialiśmy była kwestia natychmiastowych ułatwień, bo pomoc jest potrzebna tu i teraz, nie możemy na nią czekać miesiąc. Są to bardzo proste rzeczy, np. odsunięcie w czasie terminu instalacji kas online. Z tego co wiem, znalazło to zrozumienie i ten postulat został uznany przez ministerstwo rozwoju. Chodzi też o jak najszybszą pomoc wszystkim firmom, nie tylko franczyzowym, które dotąd nie zostały w tarczy ujęte. Prosiliśmy również, wraz z POF i Polską Izbą Handlu, rzecznika małych i średnich przedsiębiorstw o to, żeby wprowadzić bardzo proste procedury, aby nie była to droga przez „biurokratyczną mękę”. Oprócz postulatu rozszerzenia katalogu firm, które mogą otrzymać pomoc i wspominanym już odsunięciu w czasie instalacji kas online, zwróciliśmy uwagę na ochronę interesów firm, które obecnie skazane są na bezczynność, czyli punkty w galeriach handlowych, gastronomię. Chodzi tutaj o sytuacje związane z czynszami, które trzeba negocjować, być może w wartościach „zero za zero” i pomoc osobom, które są skazane na brak pracy. Wspólnie z POF i w rozmowach z PIH pracujemy również nad propozycjami nowelizacji Tarczy 2.0 oraz rozwiązań związanych z ” wybudzaniem rynku”. Firmy z branży sprzedaży FMCG są obecnie czynne i dostępne, ale też spotykają się z wieloma utrudnieniami, m.in. wprowadzeniem godzin senioralnych. Widzimy, że pomiędzy godz. 10 a 12 bardzo niewielu seniorów przychodzi na zakupy i sklepy stoją puste, tym samym jesteśmy narażeni na straty w ciągu tych dwóch godzin. Także wydłużenie godzin otwarcia przez dyskonty z pewnością spowoduje odpływ klientów od małych sklepów. Rozumiem, że jest odpowiedź tego formatu na zaostrzenia, które się pojawiły. Małe sklepy funkcjonalną w określonych godzinach i na pewno staną na wysokości zadania, nie zostawią klientów. Bardzo podkreślamy kwestie bezpieczeństwa, bo sytuacja cały czas jest dynamiczna i jak pokazuje życie co kilka dni musimy się dostosowywać do nowych regulacji. Od 16 kwietnia wchodzi nakaz noszenia maseczek bądź ich substytutów, dzięki franczyzie możemy się do niego przystosować szybciej, bo są wypracowane gotowe rozwiązania i porozumienie pomiędzy osobami, które współpracują jako franczyzobiorcy a franczyzodawcą jest na bardzo wysokim poziomie - podkreśla nasz rozmówca.

Jak może wyglądać powrót do pokoronawirusowej rzeczywistości i jakie wyzwania czekają franczyzowy handel?

- Z całą pewnością przed nami wykształcenie modelu, który będzie obowiązywał po czasie pandemii. Jest to ogromne wyzwanie po pierwsze dlatego, że nie wiadomo dokładnie, kiedy ten czas nastąpi. Po drugie rynek traci bardzo mocno, nie tylko franczyzowy, ale jest to system naczyń połączonych i jeżeli następuje strata lub ewentualnie zwolnienia pracowników, to są to rzeczy które będą trudno odwracalne. Doceniamy, że jest tarcza, choć może niewystarczająca, ale cały czas trwają nad nią prace i konsultacje. Po przejściu pandemii rynek handlu zmieni się, a szybkość dostosowania się do rzeczywistości będzie kluczowa do tego, żeby odzyskać w pełni sprawność funkcjonowania. Myślę, że każda firma w tej chwili ma zespół, który myśli o takich rozwiązaniach. My też jako Stowarzyszenie we współpracy z sieciami franczyzowymi myślimy o takich rozwiązaniach i pojawiają się już pierwsze pomysły. Pierwszą kwestią jest oczywiście wyjście z tego kryzysu, a drugą ochrona rynku pracowniczego. Patrząc na to, jak franczyza daje radę w obecnej sytuacji, wiele osób może być zainteresowanych prowadzeniem biznesu w tej formule. Chciałbym też, w imieniu klientów i Stowarzyszenia, bardzo podziękować sprzedawcom za ich pracę, która jest dzisiaj prawdziwą misją - podsumowuje Paweł Tracz.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum