Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Kaczyński: tarcze wywołały impuls inflacyjny, ale wygasłby on, gdyby nie impuls putinowski

Tarcze antycovidowe wywołały impuls inflacyjny, ale wygasłby on już, gdyby nie agresja Rosji na Ukrainę, "impuls putinowski" - ogromne wzrosty cen paliw, surowców, frachtów, wszystkiego potrzebnego w handlu zagranicznym - ocenił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Reklama

Prezes PiS w niedzielę w Inowrocławiu podczas spotkania z mieszkańcami pytany był o wzrost cen. Według niego trzeba uczciwie powiedzieć, iż ma on dwa powody - jeden to Covid.

"Były tarcze - ok. 200 mld zł przekazanych przede wszystkim przedsiębiorstwom - i to musiało wywołać jakiś impuls inflacyjny. Tylko on byłby nieporównanie słabszy i pewnie dzisiaj by już wygasał - byłby, ale na poziomie kilkuprocentowej inflacji" - stwierdził szef PiS. "Wyższej niż była przedtem, ale do zniesienia" - dodał.

Podkreślił, że drugi impuls to "impuls putinowski". "To są ogromne wzrosty cen wszelkiego rodzaju paliw potrzebnych do energetyki, ale w ogóle wszelkich frachtów, surowców, wszystkiego, co jest potrzebne, żeby prowadzić handel zagraniczny i zdobywać różne towary dla Polski" - powiedział Jarosław Kaczyński.

"To jest czynnik, który jest poza naszym wpływem. My możemy stosować różnego rodzaju działania zapobiegawcze, osłaniające pewne grupy" - stwierdził prezes PiS. Wśród nich wymienił obniżenie VAT "nawet do zera", stosowanie wakacji kredytowych, dopłaty do węgla czy nawozów sztucznych.

"Robimy co możemy, ale musimy pamiętać, żeby tym nie wywoływać jeszcze silniejszego impulsu inflacyjnego" - powiedział. Według niego opozycja szczerze życzy rządzącym "Turcji, gdzie jest 60 proc. inflacji". "My nie możemy do tego dopuścić" - zastrzegł szef PiS, oceniając, że druga strona nie ma żadnej recepty na wzrost cen.

"My mamy taką receptę - powiedzmy sobie - częściową, bo nie jesteśmy w stanie robić nic więcej, ale liczymy, że w przyszłym roku ta sprawa będzie się prostowała" - powiedział. "Chociaż nie liczmy na to, że nagle przyjdzie taki miesiąc, że inflacja gwałtownie spadnie" - dodał.

"To jest zjawisko światowe, za nim idą jeszcze inne kwestie, inne niebezpieczeństwa - głodu, nowej wielkiej fali emigracji" - wskazał prezes PiS.

Zaznaczył, że te tematy przeważają podczas spotkań Rady Europejskiej - jak przekazał mu premier Mateusz Morawiecki, nawet ponad temat agresji Rosji na Ukrainie, ponieważ Zachód bardzo boi się tego scenariusza - głodu w Afryce Północnej i emigracji większej, niż poprzednie.

"Można ich tutaj całkowicie zrozumieć, oby tylko chcieli pomagać Ukrainie nie przy pomocy starych hełmów" - podkreślił szef rządzącej partii. 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum