Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Kaufland: Chcemy dobrze płacić naszym pracownikom

O konieczności dopasowania procesów w organizacji do sytuacji kosztowej, rynku pracy, planach sieci i inwestycjach technologicznych  – mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Marcin Łojewski, członek zarządu Kaufland Polska.
Reklama

Co Pana zdaniem będzie w 2022 roku największą zmianą dla Kauflandu?

Największą zmianą będzie dla nas z pewnością dopasowanie procesów do obecnej sytuacji kosztowej. Rosną zarówno ceny energii, jak i surowców. Nie możemy walczyć z podwyżkami, ale mamy możliwość adaptacji naszych działań do nowych okoliczności. I konsekwentnie to robimy. Otwieramy markety, które są prawie zeroemisyjne, z systemem odzysku ciepła z instalacji chłodniczych i z ograniczonym zużyciem gazu.

Kolejną dużą zmianą jest napływ uchodźców, którzy są naszymi klientami, a coraz częściej stają się także naszymi pracownikami. Od początku konfliktu w Ukrainie zaczęliśmy publikować ogłoszenia rekrutacyjne w języku ukraińskim. Zatrudniliśmy również specjalistę HR, który biegle posługuje się językiem ukraińskim, aby usprawnić procesy rekrutacyjne. Wprowadzimy także możliwość obsługi w kasach samoobsługowych w tym języku. Niezmiennie jesteśmy otwarci na zatrudnienie osób różnych narodowości, w tym uchodźców z Ukrainy, a także rozszerzamy asortyment o produkty, których poszukują nowe grupy klientów.

Jednym słowem 2022 rok jest rokiem nieprzewidywalnym, ale Kaufland ma przewidywalne plany długofalowe. Jakie?

Rzeczywiście nasz długofalowy plan rozwoju jest niezmienny. Trzymamy się strategii rozwoju zakładającej od kilku do kilkunastu otwarć nowych sklepów rocznie. Na tempo realizacji inwestycji wpływają oczywiście: czas oczekiwania na pozwolenie na budowę, trudniejszy i bardziej kosztowny proces dostaw materiałów budowlanych czy też niedobory na rynku pracy. Ale z całą pewnością będziemy otwierać sklepy w formacie, w którym najlepiej się czujemy i który ma dobry odbiór wśród konsumentów. Mowa o koncepcji one stop shopping. Oferujemy wszystko w jednym miejscu, czyli hybrydę korzystającą z atutów dyskontu i hipermarketu. Nasza średnia powierzchnia sprzedaży to ok. 2700 mkw. Przy czym mamy też placówki, które mają niecałe 2000 mkw. i takie, które mają ponad 4000 mkw. W rzeczywistości powierzchnia, która najlepiej odpowiada potrzebom zaprezentowania naszego szerokiego asortymentu wynosi ok. 3000 mkw. Zazwyczaj obudowujemy naszą ofertę pasażem, gdzie klienci mogą skorzystać z usług pralni, poczty, telekomów, kupić leki w aptece czy pieczywo z lokalnej piekarni. Tworzymy w ten sposób odpowiedź na kompleksowe potrzeby zakupowe konsumentów.

Powiększamy także naszą bazę logistyczną. Ostatnio rozbudowaliśmy magazyn produktów głęboko mrożonych w Woli Krzysztoporskiej. Będzie on zaopatrywać wszystkie sklepy sieci w produkty mrożone. Dotychczas te dostawy były realizowane przez partnera zewnętrznego. Powierzchnia obiektu wynosi ponad 12 tys. mkw., a jego codzienne działanie będzie w dużej części zautomatyzowane. Nowy magazyn sieci Kaufland jest najnowocześniejszym tego typu obiektem w Polsce. Towary szybko rotujące będą w pełni automatycznie pobierane z obszaru wysokiego składowania i podawane do miejsca kompletacji. Przewidywany miesięczny wolumen dystrybucyjny to około 700 tysięcy opakowań zbiorczych.

Wspomniał Pan o braku pracowników w budowlance. Handel też ma z tym problem. Jak Kaufland stara się zachęcić do związania się z siecią?

Chcemy dobrze płacić pracownikom. Zgodnie z przyjętą, coroczną praktyką podnieśliśmy wynagrodzenia od 1 marca. Na ten cel przekazaliśmy ok. 80 mln złotych. Dziś wynagrodzenie na stanowisku kasjer-sprzedawca sięga 4500 zł brutto, co sprawia, że jesteśmy w trójce najlepiej płacących firm w branży handlu spożywczego i chcemy żeby tak zostało. Nie mamy problemów z pracownikami w małych miejscowościach, gdzie jest wielu chętnych do pracy. Trudniej jest w dużych miastach, gdzie opcji jest więcej, ale tutaj właśnie z pomocą przychodzą nam pracownicy z Ukrainy.

A czy w czasach galopującej inflacji i chudnącego portfela konsumentów można się spodziewać rewolucji w Waszym asortymencie?

Zawsze staramy się prowadzić taką politykę cenową, która jest jak najbardziej akceptowalna dla klientów. To oznacza, że obecnie kładziemy większy nacisk na oferty promocyjne, podkreślamy zalety marek własnych, które co do zasady są tańszą opcją. Wszystkie nasze działania są nakierowane na to, aby koszyk z którym konsument wychodzi z Kauflandu, był dla niego możliwie jak najbardziej atrakcyjny cenowo. Ciężko to zrobić przy takiej inflacji, jaką obecnie obserwujemy w Polsce, ale dokładamy wszelkich starań, aby osiągnąć taki efekt. Jednocześnie zauważamy, że młodsi konsumenci, którzy są bardziej świadomi klimatycznie, robią mniejsze zakupy, mniej kupują, kładąc przy tym większy nacisk na jakość. W ich koszykach dominują produkty wegańskie, wegetariańskie, zrównoważone czy też neutralne klimatycznie. Nie są to zwykle najtańsze artykuły, ponieważ często są innowacyjne jeśli chodzi o metody produkcji czy skład, ale młodzi ludzie są gotowi za nie zapłacić więcej bo są dobre jakościowo i odpowiadają ich przekonaniom. Dodatkowo wprowadzamy pewną pulę artykułów gotowych na wynos czy łatwego przygotowania w domu. Stąd w Kauflandzie można znaleźć coraz większy wybór zup i sałatek, czyli produktów ze zdrowej półki.

Zwiększamy też asortyment produktów krajowych, bo dla klientów jest to od wielu lat jeden z ważnych czynników zakupowych. Od dawna była to podstawa naszego asortymentu, ale w czasach zakłóconych łańcuchów dostaw, aspekt lokalnej produkcji i zaopatrzenia zyskał na znaczeniu. I teraz ten asortyment jest nie tylko ogólnopolski, ale wręcz regionalny, dostarczany lokalnie do kilku pobliskich sklepów przez małą mleczarnię czy piekarnię. Współpracujemy już z 400 dostawcami regionalnymi, którzy zaopatrują najbliższe markety w blisko 2000 produktów. Klienci bardzo cenią lokalność tych wyrobów. Z tego powodu promujemy także naszą markę własną K-Stąd Takie Dobre, w ramach której oferujemy regionalne produkty w dobrych cenach, takie jak makaron falbanki, pierogi czy kluski śląskie. Są to produkty tworzone w Polsce specjalnie dla Kauflandu.

Podsumowując, nie prowadzimy rewolucji asortymentowej, a raczej ewolucję, bo na każdy produkt w Kauflandzie patrzymy z punktu widzenia potrzeb naszych klientów.

Aby klient miał na półce to czego potrzebuje, sieć musi inwestować w zaplecze technologiczne. Jakie są Państwa priorytety w tym względzie?

Przede wszystkim stawiamy na cyfryzację procesu sprzedaży. W sklepach mamy coraz więcej kas samoobsługowych. Były one szczególnie popularne w pandemii, gdzie klienci chcieli mieć jak najmniejszy kontakt z innymi ludźmi i wybierali rozwiązania samoobsługowe. Zmieniamy również komunikację ze standardowej- plakatowej na nowoczesną w postaci ekranów digital signage, gdzie wyświetlamy dopasowane do potrzeb klientów komunikaty. Rozwijamy także program lojalnościowy we współpracy z Payback, w którym kartę chcemy zastępować aplikacją. Będziemy wprowadzać rozwiązania scan&go i scan&pay. Kierunek jest jeden – digitalizacja etapów procesu sprzedaży i kontaktu z klientem.

A co z rozwojem e-commerce? Zrezygnowaliście Państwo z dostawy click&collect. Skupiacie się na dostawie e-zakupów do domu przy współpracy z Everli. Skąd ta decyzja?

E-zakupy rosły i spadały w rytm fal pandemii. Gdy liczba zachorowań rosła, e-commerce również rósł, bo klienci chwytali się wszystkich możliwości, aby unikać kontaktu z innymi osobami w sklepie. Click and collect na tamtym etapie był atrakcyjną opcją dla osób, które pracowały zdalnie, ale od czasu do czasu i tak musiały wyjść z domu, żeby pewne sprawy załatwić osobiście. Wówczas decydowali się na odbiór własny wcześniej zamówionych zakupów online. Okazało się jednak, że po pandemii ta formuła się wyczerpała, bo teraz klienci inaczej planują swój czas. Skoro wychodzą odprowadzić dzieci do szkoły, czy jadą do biura, po drodze sami robią zakupy. Jeżeli nie mają sklepu Kaufland po drodze wolą dostawę do domu. Stąd nasze skupienie się na tej formie dostawy we współpracy z Everli. Trzeba jednak zaznaczyć, że po pandemii e-commerce spożywczy cieszy się mniejszym zainteresowaniem niż w wysokich falach zachorowań.

 

 

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (4)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum