Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Kaufland może mieć kłopoty przez reklamę w stylu „365 dni”. Klasyczny przykład seksualizacji kultury?

Reklama sieci Kaufland budzi kontrowersje. Stowarzyszenie Twoja Sprawa pisze do Rady Etyki Reklamy i argumentuje, że reklama zdecydowanie przekracza granice dobrego smaku i jest klasycznym przykładem seksualizacji kultury oraz braku odpowiedzialności społecznej.
Reklama

Do Rady Etyki Reklamy napływają skargi ws. reklamy sieci Kaufland. Komisja dokonała analizy przekazu reklamowego pod kątem zgodności z powszechnie przyjętymi zasadami etyki oraz dobrymi praktykami rynkowymi.

Stowarzyszenie Twoja Sprawa (wnioskodawca skargi) pisze:

" Reklama produktów marki własnej K-take it veggie sklepów Kaufland przedstawia półnagich aktorów, których zachowanie i gesty nacechowane seksualnie sprawiają, że odbiorca bardziej koncentruje się na seksualności modeli występujących w reklamie oraz nawiązaniach do aktu seksualnego, niż na faktycznie reklamowanym produkcie. W spocie mężczyzna obiecuje kobiecie, że da jej 365 dni i nocy na zakochanie się w nim – co jest nawiązaniem do erotycznego filmu dozwolonego wyłącznie dla widzów dorosłych o tytule „365 dni”. Następnie rozbiera kobietę i prowadzi ją do łóżka. Ta jednak wycofuje się, tłumacząc, że jest już zakochana i wie czego pragnie, a następnie je roślinnego burgera z oferty sieci sklepów Kaufland. Erotyka i seksualizacja celowo wykorzystane przez twórców reklamy jest wyłącznie zabiegiem marketingowym w żaden sposób nie związanym z produktami reklamowanymi w danym spocie. Aktorzy występujący w reklamie mają zasłonięte miejsca intymne, jednak reklama zdecydowanie przekracza granice dobrego smaku, a więc nie jest zgodna z dobrymi obyczajami i tym samym narusza art. 2 KER. Należy ją zarazem uznać, zgodnie z art. 32 Kodeksu, za reklamę skierowaną także do dzieci, gdyż są one jej odbiorcami ze względu na formę prezentowania (reklama jest prezentowana w internecie, m.in. na kanale YouTube i portalu Facebook oraz w telewizji). (...) Prezentowana reklama to klasyczny przykład seksualizacji kultury oraz braku odpowiedzialności społecznej – braku odpowiedzialności za ochronę najmłodszych przed nieodpowiednimi dla nich przekazami".

Reklamodawca nie wyraził zgody na uczestnictwo w postępowaniu przed Komisją Etyki Reklamy.

Komisja Etyki Reklamy podała, że nie jest organem właściwym do oceny zgodności z przepisami prawa, dlatego poleca Biuru Związku Stowarzyszeń Rady Reklamy poinstruowanie wnioskodawcy o możliwości zwrócenia się do właściwych organów w celu dokładnego zbadania oraz dokonania wiążącej oceny przekazu reklamowego pod kątem jego zgodności z prawem.

 

 

 

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum