Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Kaufland szuka własnej formuły. Koronawirus może w tym pomóc

Należący do niemieckiej grupy Schwarz Kaufland przechodzi w Polsce duże zmiany, podobnie jak rynek na którym działa. - Sieć poszukuje własnej formuły, która czerpie zarówno z cech sklepu dyskontowego jak i supermarketu, czy nawet hipermarketu – mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Wojciech Chromik, menedżer Grant Thornton.
Reklama

Kaufland, dotąd pozostający w cieniu Lidla, przyspieszył w ostatnim roku rozwój w Polsce. Po okresie wzmożonej modernizacji istniejących placówek przyszedł czas na ilościową ekspansję. W połowie lutego br. sieć otworzyła nowe sklepy (Warszawa, Kraków, Gdańsk) w lokalizacjach po Tesco, zaplanowano też otwarcie trzech nowych obiektów: w Częstochowie - jako część nowo powstałej galerii handlowej, w Piastowie oraz w Zawierciu. Kolejne placówki w Ostrołęce i Lublinie to także obiekty przejęte po Tesco. W sumie detalista ma już nad Wisłą 220 placówek i nie zamierza na tym poprzestać. Według planów, jeszcze sprzed wybuchu pandemii koronawirusa, szyld mają zmienić także placówki Tesco w Warszawie (ul. Fieldrofa Nila) i Wrocławiu (ul. Długa).

 Redefinicja biznesu

- W Europie Środkowo-Wschodniej Kaufland pojawił się w 1998 roku, rozpoczynając ekspansję od Czech. Jednak to w Polsce ma najwięcej placówek. Oprócz tego posiada trzy centra logistyczne, które obsługują sklepy na terenie Polski. Menedżerowie Kauflandu zakładają ostrożny wzrost sieci na poziomie 5-10 placówek w ciągu roku. Celują w duże miasta. Sieć cały czas inwestuje nie tylko w nowe lokalizacje ale także w posiadaną już infrastrukturę. Oprócz odświeżania istniejących sklepów Kaufland wystawił na sprzedaż kilkanaście działek bezpośrednio przylegających do marketów z przeznaczeniem na inwestycje, które wytworzą wartość dodaną do sklepów. W ten sposób liczy na przyciągnięcie większej liczby potencjalnych kupujących – analizuje Wojciech Chromik, menedżer Grant Thornton.

Grupa Schwarz oprócz Kauflandu posiada także sieć sklepów z segmentu dyskontów – Lidl. Zdaniem eksperta prowadzenie dwóch różnych biznesów wymaga dobrych umiejętności strategicznych. Pozwala również na budowanie unikalnego doświadczenia biznesowego.

- Kilka lat temu Kaufland podjął decyzję o ograniczeniu oferty w swoich niemieckich sklepach, w celu zmniejszenia kosztów. Dotknęło to zwłaszcza kategorię nabiału. Można to oceniać jako testowanie przez supermarket strategii, którą zazwyczaj posługują się sieci dyskontowe. Co ciekawe cięcia te nie spełniły oczekiwań ani w postaci zakładanego wzrostu sprzedaży, ani poprawy efektywności. Postanowiono więc wprowadzić wycofane wcześniej produkty oraz dołożyć nowe, z mocnym akcentem na artykuły regionalne i kategorię premium. Wykorzystano to jako dobrą okazję do renegocjacji kontraktów z dostawcami, którzy już współpracowali z siecią oraz poszukania nowych – tłumaczy Wojciech Chromik.

W poszukiwaniu własnego „ja”

Obecnie na rynku sieci handlowych, nie tylko w Polsce obserwujemy procesy koncentracyjne będące w dużej mierze wynikiem zmian zachowań zakupowych konsumentów, za którymi sieci handlowe próbują nadążać.  

- Niektóre z nich radzą sobie lepiej i wyznaczają trendy. Inne natomiast są zmuszone do pogoni za liderami. Kaufland chce zająć pozycję przejmującego i stąd jego zainteresowanie aktywami podupadającego Tesco. Segment hipermarketów zdecydowanie jest już w odwrocie. Wraz ze zmianami zachowań i przyzwyczajeń konsumentów ten format będzie stopniowo zanikał. Przewaga takich grup jak Schwarz, która w swoim portfolio posiada zarówno sieć supermarketów, jak i dyskontów, może być wyraźna, ponieważ z większą swobodą mogą wykorzystywać dobre rozwiązania z każdego z segmentów. Kaufland z powodzeniem przetestował ograniczenie kategorii w segmencie supermarketu, osiągając optymalny poziom dywersyfikacji, który pozwala klientowi supermarketu na dostrzeżenie różnicy pomiędzy szerszym wyborem a „wąską półką” w dyskoncie. Jednocześnie może wykorzystać doświadczenia zdobyte w jednym z najszybciej rosnących segmentów – swojego brata z Grupy Schwarz – sieci dyskontowej Lidl. W tym segmencie konkurencja jest bardzo silna, a walka o uwagę konsumenta naprawdę zażarta – podkreśla ekspert.

Zdaniem Wojciecha Chromika Kaufland poszukuje własnej formuły, która czerpie zarówno z cech sklepu dyskontowego, jak i supermarketu, czy nawet hipermarketu. - Tak dzieje się również w oferowanym asortymencie. Nie jest on przesadnie rozbudowany, jak w hipermarketach, gdzie dostępnych może być nawet ponad 50 tys. różnych produktów - w Kauflandzie jest to powyżej 15 tys. Sieć umiejętnie zachowuje też proporcje pomiędzy produktami brandowymi a markami własnymi.

– Coraz większe znaczenie zaczyna odgrywać dla konsumentów sama aranżacja sklepu, różnorodność towarów i otwarcie na nowe trendy (np. bio). Klienci doceniają uporządkowane i atrakcyjne wnętrze. Tu Kaufland inwestuje w odświeżenie i unowocześnienie infrastruktury – tłumaczy nasz rozmówca.

Koszty ekspansji

Stawiając na ekspansję, zawsze trzeba liczyć się z kosztami. Ekspert Grant Thorton zwraca uwagę, że znalezienie atrakcyjnych działek na nowe placówki, może być coraz trudniejsze. Do niedawna spore problemy generował też rynek pracy.  – By znaleźć pracowników sieci zmuszone były do zwieszania stawek wynagrodzenia, by pozyskać i zatrzymać pracowników. Działania Kauflandu w tym zakresie pokazywały, że sieć obrała dobrą strategię. Obserwując problemy sieci Tesco, Kaufland zaproponował przejęcie ich placówek wraz z zatrudnionymi tam ludźmi. Wykorzystując słabość konkurenta Kaufland przejął tylko te obiekty, które sam uznał za atrakcyjne dla swoich celów – mówi Wojciech Chromik.

Poziom zatrudnienia sieci to ok. 16 tysięcy pracowników. Szykowano podwyżki dla wszystkich zatrudnionych. Zarobki kasjerów wahały się w przedziale od 3200 do 3900 zł brutto. Oferowano też dodatek motywacyjny. – Niestety kryzys, który przyniosła ze sobą pandemia koronawirusa z pewnością mocno zweryfikuje te plany. Już obserwujemy zmiany na rynku pracy. Wiele branż będzie musiało poważnie zweryfikować swoje modele biznesowe. Na pewno też minie dużo czasu, nim usłyszymy znowu o rynku pracownika – uważa ekspert.

Co może położyć się cieniem na obranej strategii rozwoju?

- Zmiany w otoczeniu prawnym i podatkowym z pewnością nie są mile widziane przez całą branżę. Planowane uruchomienie podatku handlowego zostało przesunięte na początek 2021 r. Kryzys i spadek obrotów odciśnie swoje ogromne piętno na całej branży handlowej. Niestety na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie określić, kiedy pandemia minie i możliwe będzie powolne uruchamianie gospodarki. Paradoksalnie jednak, te sieci które już miały problemy przed kryzysem, po spadku obrotów będą jeszcze słabsze i mogą stanowić dobrą okazję do przejęcia. Grupa Schwarz jest postrzegana jako stabilna i wiarygodna. Dotąd nie miała problemów ze znalezieniem środków na finansowanie inwestycji. Korzystała ze środków kredytowych EBOR, jaki i Banku Światowego. Na inwestycje w rewitalizację sklepów w Polsce Grupa Schwarz otrzymała w 2018 r. od Europejskiego Banku Inwestycyjnego 100 mln euro. Te źródła finansowania były powodem kontrowersji. Zarzucano właścicielom Lidla i Kauflandu korzystanie z pieniędzy publicznych, które nie są dostępne dla lokalnych sieci – przypomina Wojciech Chromik.

 „Kupić” konsumenta

Czym Kaufland może wygrać walkę o portfele konsumentów nad Wisłą? Zdaniem przedstawiciela Grant Thorton umiejętnym budowaniem dobrej oferty, nie tylko asortymentowej, pod potrzeby konsumenta.

– Kaufland rozwija współpracę z firmami obszaru e-commerce. Usługa kurierska DHL Parcel dostępna jest w około 30 marketach. Przy sklepach pojawiają się również paczkomaty InPost, na terenie placówek dostępne jest darmowe wi-fi. To z pewnością wpływa na przyciąganie potencjalnych klientów. Oprócz tego sieć mocno stawia na produkty bio, wykorzystując rosnącą świadomość konsumentów, którzy są coraz bardziej wrażliwi na jakość i pochodzenie żywności. W ten trend wpisują się także działania inne działania pro-ekologiczne. Sieć zrezygnowała z plastikowych woreczków na owoce na rzecz wielorazowych wykonanych z tkaniny – uważa ekspert.

W ocenie Wojciecha Chromika, kolejnym krokiem sieci będzie rozwój obszaru e-commerce. – Nawet przed pandemią koronawirusa klienci coraz więcej entuzjazmu przejawiali dla zakupów w sieci. Obostrzenia i nakaz izolacji z powodu COVID-19 otworzyły oczy sceptykom, zainteresowanie klientów osiągnęło niespotykaną dotąd skalę. Te doświadczenia z pewnością nie zostaną zapomniane i nie miną. Kaufland na pewno będzie poszukiwał odpowiedniej dla siebie formuły w tym segmencie. Ponieważ jego dyskontowy brat z powodzeniem wdraża swoją platformę e-commerce, będzie można skorzystać z wypracowanych i sprawdzonych rozwiązań. O takich zamiarach może świadczyć włączenie działu online Lidla - spółki Lidl Digital bezpośrednio do Grupy Schwarz, a także współpraca z Mango Telezakupy – podsumowuje nasz rozmówca.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (4)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum