Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Kazachstan, Indonezja, Filipiny - polskie firmy otwierają się na Azjatów

Rodzimi pracodawcy coraz chętniej zatrudniają pracowników z Azji - podaje międzynarodowa agencja zatrudnienia Gremi Personal. W grę wchodzą już nie tylko państwa byłego Związku Radzieckiego, ale i bardziej odległe, takie jak Indonezja czy Filipiny. Pracodawców jednak nadal martwią kwestie językowe, kulturowe czy religijne, jak również kwestia legalizacji pobytu i zatrudnienia.
Reklama

– Jeszcze kilka miesięcy temu nasi partnerzy podchodzili z dużą rezerwą do pracowników z tzw. państw trzecich. Przede wszystkim wskazywali na problemy komunikacyjne – większość z nich nie ma brygadzistów angielskojęzycznych, a cała infrastruktura przedsiębiorstwa: opisy stanowisk, przepisy BHP, informacje na halach i w magazynach są po polsku, ewentualnie po rosyjsku. Wymieniali zbyt małe doświadczenie we współpracy z tymi obcokrajowcami i szczerze przyznawali, że obawiają się różnic kulturowych i w podejściu do wykonywania samej pracy. Pomijając oczywiście największą przeszkodę jaką jest wynikający z przepisów prawa zbyt długi czas oczekiwania na takiego pracownika – mówi Damian Guzman, zastępca dyrektora generalnego ds. rozwoju agencji Gremi Personal. 

Brak pracowników = większa otwartość na inne kraje

Według Damiana Guzmana to się powoli, ale zmienia. W związku z dotkliwym brakiem siły roboczej w niektórych branżach firmy – dotąd niechętne – otwierają się na nowych pracowników. Pracodawcy wciąż mają jednak sporo obaw. 

– Jedna z firm z branży nowoczesnych technologii zatrudnia od lat pracowników z Indonezji i wręcz komunikuje nam, że takich Azjatów potrzebują, bo są nie tylko bardzo pracowici, ale sumienni i dokładni. Firma z branży przetwórstwa rybnego zatrudnia Peruwiańczyków i też ich bardzo chwali. Wystarczy jedno pozytywne doświadczenie z pracownikami innymi, niż Ukraińcy, żeby otworzyć się na inne kraje. 

Inny partner Gremi Personal – firma z branży drobiarskiej - z powodzeniem zatrudnia od niedawna Kirgizów. Początki były trudne – zadawali mnóstwo pytań o to, co jedzą, ile razy modlą się w czasie pracy (żeby dostosować produkcję do ew. dodatkowych przerw), jakiego są wzrostu (również z powodu obsługi maszyn tacy pracownicy nie mogą być zbyt niscy). 

– Zaczęliśmy rekrutację w państwach postsowieckich, czyli Kazachstanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie. Widzimy tam dużą perspektywę, ponieważ wcześniej głównym kierunkiem migracji zarobkowej dla obywateli tych krajów była Rosja, teraz już nie taka atrakcyjna z powodu sankcji i kryzysu gospodarczego. Liczba zapytań kierowanych do Gremi Personal z kazachstańskich agencji pośrednictwa pracy co do możliwości zatrudnienia obywateli Kazachstanu w Polsce przez ostatnie dwa miesiące wzrosła o 50 proc. – reasumuje Damian Guzman.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum