Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Koronawirus: Sektor żywnościowy i handel reagują spokojnie i elastycznie

Na tle reakcji na koronawirusa w innych krajach, głównie na myśli mam Chiny, Polska reaguje bardzo spokojnie i racjonalnie. Firmy muszą działać jak żołnierz – robić swoje w każdych warunkach oraz dbać o własne interesy i o interes klientów – mówi serwisowi portalspozywczy.pl dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.
Reklama

– Sytuacja kryzysowa jest m.in. okazją do podtrzymania wizerunku firmy niezawodnej oraz biznesowego sprostania wzrostom i spadkom popytu na „kryzysowe” artykuły. Trzeba być przygotowanym nawet na decyzje skrajne – np. na zaprzestanie działalności. W każdym scenariuszu jednak podstawą jest właściwe poprowadzenie biznesu – mówi serwisowi portalspozywczy.pl dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

– Chodzi tu więc o stworzenie specjalnej kryzysowej oferty z produktów normalnie sprzedających się zdecydowanie wolniej i w innych proporcjach. W konsekwencji zaś, nie tylko o ochronę klientów, ale też o utrzymanie ciągłości wypłat dla załogi, zakupienie i uruchomienie zabezpieczeń sanitarnych, ewentualnie pomoc dla władz publicznych – wedle procedury i przepisów prawa. I tak się dzieje, czego sektorowi pogratulujmy – dodaje.

– Czyta się niekiedy o „armagedonie” zakupowym, w związku z wirusem i ewentualnymi kwarantannami, chorowaniem itd. Osobiście sądzę, że nie jest zjawisko powszechne – raczej mówimy o incydentach, sprawnie naprawianych. Nie ma też paniki, a wzmożone zakupy w zaistniałej sytuacji to reakcja normalna i zarządzana. Doceńmy siebie za to – mówi ekspert.

– Tak samo doceńmy działanie firm handlowych, które oprócz misji społecznej mają obowiązek dbania o swoje przychody.  Jeśli wzmaga się popyt, to jest to okoliczność do zarobienia pieniędzy. Zresztą „fiskus” też swoje z tego dostanie. Na tym polega praca handlu – i chyba jest rzeczą pożądaną, że wzmożona praca może dać „wzmożoną” korzyść w sytuacji czyhających zagrożeń epidemicznych, co może stworzyć nagłe wydatki i zredukować przychody – tłumaczy Faliński.

Więcej na portalspozywczy.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum