Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Koronawirus w natarciu - w sklepach na razie nie widać paniki

Czy w związku z obawą przed kolejnym lockdownem w polskich sklepach znowu zaczyna się panika i wykupowanie towarów z dłuższym terminem przydatności do spożycia? Sieci Aldi i Kaufland na razie nie obserwują takich zachowań. Sądząc jednak po stale rosnącej liczbie zachorowań, nie można wykluczyć powrotu zwyczajów zakupowych z pierwszej fazy.
Reklama

Niedawno premier Wielkiej Brytanii ogłosił, aby Brytyjczycy w miarę możliwości pracowali z domu. Nakazał także wczesne zamykanie restauracji i barów, aby stawić czoła nagłemu wzrostowi zakażeń koronawirusem. Decyzja brytyjskiego rządu wywołała spekulacje na temat tego, czy może dojść do gromadzenia zapasów przez konsumentów lub wykupowania artykułów spożywczych ze sklepów. Szefowie największych sieci handlowych zaapelowali do Brytyjczyków, aby rodacy nie panikowali i nie robili niepotrzebnych zapasów.
W Polsce od kilku dni także zaczyna się robić nerwowo. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o rekordzie zakażeń - badania laboratoryjne potwierdziły koronawirusa u kolejnych 1967 osób – to największy dobowy wzrost zakażeń od początku epidemii. 
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział także większe kontrole obowiązku zakrywania ust i nosa w sklepach; nie będzie już upominania, tylko będą kary. Jak zaznaczył, przy dużej liczbie osób w sklepie może dochodzić do zakażeń.

Czy w związku z obawą rodaków przed kolejnym lockdownem w polskich sklepach znowu zaczyna się panika? Zapytaliśmy o to przedstawicieli kilku sieci handlowych. Na razie otrzymaliśmy odpowiedz od sieci Aldi i Kaufland.
- W pierwszej fazie rozwoju koronawirusa w Polsce, zauważyliśmy zmiany w trendzie zakupowym niektórych grup asortymentowych. W szczególności były to produkty z dłuższym terminem przydatności oraz produkty, które można przechować przez długie miesiące w domowej spiżarni. Klienci przychodzili do sklepów rzadziej, ale za to z konkretną listą zakupów i robili większe zakupy na zapas, co było spowodowane chęcią ograniczenia czasu spędzanego w sklepach. Obecnie nie odnotowujemy tendencji powrotu do zwyczajów zakupowych z okresu początku pandemii Covid – 19. Sądząc po stale rosnącej liczbie zachorowań, nie możemy wykluczyć nadejścia drugiej fali epidemii oraz powrotu zwyczajów zakupowych z pierwszej fazy. Procedury stosowane i wypracowane przez nas dotychczas okazały się skuteczne. Wiele z nich wciąż obowiązuje w naszych sklepach, w międzyczasie rozbudowaliśmy także procedury sztabu kryzysowego, aby przygotować się na nadejście drugiej fali epidemii - informuje nas Agata Biernacka, kierownik działu komunikacji i PR Aldi.

- Obecnie nie obserwujemy takiego wzrostu sprzedaży produktów o długim terminie przydatności do spożycia czy środków higieny, jak miało to miejsce na początku wybuchu epidemii w marcu br. Zapewniamy natomiast, że nieustannie obserwujemy bieżącą sprzedaż oraz zapotrzebowanie i dbamy o to, aby produkty, których aktualnie szukają nasi konsumenci, były dostępne w naszych sklepach - dodają przedstawiciele sieci Kaufland.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum