Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Liczba niewypłacalności firm może wzrosnąć o 15 proc.

Należy spodziewać się 15-proc. wzrostu liczby niewypłacalności przedsiębiorstw. Liczba firm tracących płynność finansową jest stosunkowo wysoka zarówno w produkcji, jak i usługach, handlu, a w przekroju całego roku wzrosła także w przeżywającym boom budownictwie. Dlatego m.in. trzeci kwartał tego roku zamknął się najwyższą od pięciu lat (czyli od końca 2012 roku) liczbą niewypłacalności w skali jednego kwartału – ocenia firma Euler Hermer.
Reklama

Nie oznacza to wspólnego mianownika tych problemów czy też kryzysu, ale jest efektem równoczesnego wystąpienia przyczyn kłopotów w poszczególnych sektorach. Wskazać można m.in.: ułatwione postępowania naprawcze, niską rentowność wielu przedsiębiorstw, zwłaszcza z sektora MSP, czy koncentrację w ślad za dystrybucją także w produkcji.

Postępowania naprawcze - często wykorzystywane, stanowią 30 do 40 proc. (w zależności od miesiąca) wszystkich przypadków niewypłacalności, a jednocześnie rzadko są skuteczne. Aż blisko 40 proc. niewypłacalności to przypadki postępowań restrukturyzacyjnych - ich liczba więc cały czas rośnie. Na rynku wytwarza się przeświadczenie, iż ten, kto nie skorzysta z postępowania naprawczego do restrukturyzacji działalności kosztem wierzycieli, ten sam sobie winien. Nie można ich lekceważyć nie tylko z powodu liczby, ale przede wszystkim efektu: co prawda firma nie znika z rynku (przynajmniej na razie) jak w przypadku klasycznej upadłości likwidacyjnej, ale nie reguluje swoich zobowiązań wobec wierzycieli tak samo, jakby z niego zniknęła. Co miesiąc mamy jednocześnie do czynienia z kilkoma-kilkunastoma przypadkami wygaszenia postępowania naprawczego i jego zmiany na upadłość.

Rynek wewnętrzny, mimo iż także wiązał się z rosnąca ilością zamówień, nie zapewnił wystarczających dla utrzymania płynności przepływów finansowych producentom nie tylko materiałów budowlanych oraz inwestycyjnych, ale także art. konsumpcyjnych (producenci żywności, leków, obuwia, ubrań, kosmetyków itp. wyrobów).

Koncentracja, z jaką mamy do czynienia w dystrybucji art. konsumpcyjnych w detalu pociągnęła za sobą koncentrację w hurcie, a obecnie w produkcji. Spada liczba małych sklepów, ich miejsce zajmują sieci i dyskonty (szacujemy ich udział w rynku na ponad 60%), a pozostałe lokalne sklepy chcąc konkurować z nimi cenowo łączą się, a raczej dołączają do sieci zakupowych, programów afiliacyjnych wielkich dystrybutorów. Znika więc w naturalny sposób klient lokalnych producentów.

- Coraz więcej sklepów jest „usieciowionych", a duża sieć kupuje u dużego dostawcy. Koncentracja dystrybucji wymusza koncentrację produkcji. Sytuacji nie zmieni inflacja cen - możliwość do odbudowania przy okazji w pewnym stopniu marż. Jest to gra o to, kto ma mocniejszą pozycję przetargową - czy odbiorca czyli hurtownik/detalista, czy producent - ocenia Tomasz Starus.

- W tej chwili handel ma przewagę, gdyż sieci handlowych jest mniej niż producentów żywności. Producenci muszą więc rosnąć w siłę i robić się coraz więksi. Mniejszym zaś zostaje coraz mniejszy kawałek rynku. Poza tym te sklepy, które nadal działają samodzielnie - nie są zrzeszone, mają gorsze warunki cenowe więc są słabsze finansowo i gorzej płacą, co dodatkowo odbija się na ich małych, niezależnych dostawcach – dodaje.

Zwiększona programami socjalnymi konsumpcja nie odwróciła trendu konsolidacji w handlu i problemów mniejszych podmiotów, ale dopływ środków na rynek nieco zmniejszył ich skalę. Problem niskiej rentowności handlu nie znajdzie więc szybkiego rozwiązania - przez dłuższy okres czasu będziemy mieli do czynienia z podobną sytuacją, gdy kroplówka wydatków konsumenckich ratować będzie handel przed całkowita zapaścią, ale też nie wystarczy ona hurtownikom i dostawcom do zwiększenie rentowności. Większą szansę na to stwarza rosnąca inflacja - pozwalająca szybciej podnieść marże wielu dystrybutorom.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum