Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Lidl, H&M, Primark, Aldi w ogniu krytyki za stosowanie nieetycznych praktyk

Marki sprzedające odzież płaciły fabrykom w Bangladeszu mniej niż ich koszty produkcji – wynika z badania przeprowadzonego wśród tysiąca fabryk produkujących dla sprzedawców detalicznych. Okazało się, że 90% największych marek zaopatrujących się w kilkunastu fabrykach zostało zgłoszonych jako angażujące się w nieetyczne praktyki zakupowe.
Reklama
  • Badanie dotyczące takich firm, jak Lidl, Inditex - właściciel Zary, H&M, Next, a także Tesco i Aldi, wykazało stosowanie nieetycznych praktyk. 
  • Nieetyczne praktyki obejmowały m.in. anulowanie zamówień, brak płatności, opóźnienia w płatnościach i żądania rabatów, a także stosowania przymusowych nadgodzin.
  • Raport, który dotyczył okresu od marca 2020 r. do grudnia 2021 r., pokazał, że większe marki częściej niż marki mniejsze angażowały się w nieetyczne praktyki.

Niedopuszczalne praktyki zakupowe sprzedawców odzieży

Praktyki te obejmowały m.in. anulowanie zamówień, brak płatności, opóźnienia w płatnościach i żądania rabatów, a także stosowania przymusowych nadgodzin.

- Dwa lata po rozpoczęciu pandemii pracownicy branży odzieżowej w Bangladeszu nie otrzymywali wystarczających wynagrodzeń, a jeden na pięciu producentów walczył o zapłacenie płacy minimalnej, podczas gdy wiele marek modowych, które korzystają z siły roboczej z Bangladeszu, zwiększyło swoje zyski – mówi cytowany przez bbc.com Muhammad Azizul Islam, kierujący projektem profesor na Uniwersytecie Aberdeen. - Gwałtowny wzrost inflacji na całym świecie prawdopodobnie jeszcze bardziej pogorszy sytuację - dodaje.

Ankieta przeprowadzona wśród tysiąca fabryk wykazała wiele obniżek stawek podczas pandemii, których od tamtej pory nie zwiększono. Sprawa dotyczy takich firm, jak Lidl, Inditex - właściciel Zary, H&M, Next. Oskarżono je o płacenie dostawcom odzieży w Bangladeszu mniej niż koszt produkcji, przez co fabryki walczą o zapłacenie minimalnej płacy obowiązującej w tym kraju.

W ankiecie przeprowadzonej wśród fabryk produkujących ubrania dla sprzedawców detalicznych 19% dostawców Lidla złożyło oświadczenia o nieetycznych praktykach, podobnie jak 11% Inditexu, 9% H&M i 8% Next. Większość dostawców tych czterech marek, a także Tesco i Aldi, potwierdziło badaczom, że prawie dwa lata po ogłoszeniu pandemii Covid-19 nadal płacono im w tej samej wysokości, pomimo gwałtownie rosnących kosztów surowców i energii.

Prawie połowa ankietowanych dostawców Primark stwierdziła, że ​​nie widzi wzrostu stawek płatności, a nieco ponad jedna trzecia twierdzi, że zamówienia zostały anulowane – wynika z badania przeprowadzonego przez University of Aberdeen i brytyjską organizację na rzecz sprawiedliwego handlu Transform Trade, dawniej znaną jako Traidcraft.

Raport, który dotyczył okresu od marca 2020 r. do grudnia 2021 r., wykazał, że większe marki kupujące od 15 lub więcej fabryk częściej niż marki mniejsze angażowały się w nieetyczne praktyki, jak opóźnianie płatności lub anulowanie zamówień.

- Jeśli detalista nie płaci uzgodnionej kwoty lub opóźnia się z płatnością, dostawca musi obniżyć koszty w inny sposób, co często jest przerzucane na jego pracowników, którzy mają najmniejszą siłę przebicia w łańcuchu dostaw – komentuje cytowana przez bbc.com Fiona Gooch z Transform Trade. - Potrzebujemy strażnika, aby powstrzymać niedopuszczalne praktyki zakupowe sprzedawców odzieży korzystających z dużych rynków konsumenckich, podobnie jak dostawców żywności - dodaje.

Lidl, Zara, Aldi, Primark, Tesco komentują sprawę

Lidl stwierdził w odpowiedzi, że „zobowiązał się do zapewnienia płacy minimalnej w swoim łańcuchu dostaw oraz do zapewnienia zrównoważonego planowania produkcji wyrobów tekstylnych”.

„Lidl bardzo poważnie traktuje swoją odpowiedzialność wobec pracowników w Bangladeszu i innych krajach, w których nasi dostawcy produkują, i zobowiązuje się do zapewnienia przestrzegania podstawowych norm społecznych w całym łańcuchu dostaw” - dodano.

Właściciel Zary - Inditex oznajmił, że uczestniczył w globalnej akcji wspierania przemysłu odzieżowego, w tym pracowników fabryk. „Zagwarantowaliśmy płatność za wszystkie zamówienia już złożone i będące w trakcie produkcji oraz współpracowaliśmy z instytucjami finansowymi, aby ułatwić udzielanie pożyczek dostawcom na korzystnych warunkach” - poinformował.

Primark przyznał, że został zmuszony do anulowania niektórych zamówień podczas pandemii, gdy prawie wszystkie jego sklepy musiały zostać zamknięte na pewien czas, ale próbował wspierać pracowników:

„W kwietniu 2020 r. utworzyliśmy fundusz płac przekraczający 22 mln funtów (ok. 25 mln euro) w celu wspierania zdolności dostawców do płacenia swoim pracownikom, z którego dostawcy z Bangladeszu z zamówieniami na odzież, które mają zostać nam przekazane w ciągu 30 dni od anulowania, mieliby otrzymana płatność” – podał Primark w komentarzu.

Na temat raportu wywiedział się rzecznik Tesco: „Jesteśmy zobowiązani do uczciwych i przejrzystych partnerstw w całym naszym łańcuchu dostaw i ściśle współpracowaliśmy z naszymi dostawcami odzieży, aby wspierać ich w wyzwaniach związanych z pandemią. Zapewniamy, że nadal będą mogli sprawiedliwie płacić swoim pracownikom, nie anulowaliśmy żadnych zamówień, nie karaliśmy za opóźnione dostawy i w pełni honorowaliśmy nasze warunki płatności”.

Według Aldi, raport nie uznał, iż marka została podzielona na dwie całkowicie odrębne firmy: Aldi Nord oraz Aldi Sud, która obejmuje brytyjską sieć. Odpowiedź nie dała jasnego obrazu zachowania tej ostatniej – ocenia bbc.com.

H&M na razie nie skomentował sprawy.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum